ODSZKOLNIANIE SPOŁECZEŃSTWA
Bogna Świątkowska
[2010-07-01]


Ivan Illich, filozof i radykalny humanista, był orędownikiem rewolucji wymierzonej przeciwko instytucjom. O niesłabnącej sile jego idei z Janem Sową rozmawia Bogna Świątkowska.

 <<< Ivan Illich, kadr z filmu dokumentalnego Kein Respekt vor heiligen Kuehen, reż. Gordian Troeller, Marie-Claude Deffarge, Meksyk, 1976, 43’

<<< Zaczytane Społeczeństwo bez szkoły Ivana Illicha, egzemplarz wypożyczony z Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego

Pod koniec kwietnia w Londynie spotkała się grupa wybitnych artystów, kuratorów i krytyków, m.in. Dave Beech, Claire Bishop, Marcelo Expósito, Harrell Fletcher, Jeanne Van Heeswijk, Hannah Hurtzig, Hans Ulrich Obrist, Paul O’Neill, Marion von Osten, Irit Rogoff. Podczas spotkania omawialiście, bo ty także brałeś w spotkaniu udział, związki między sztuką a edukacją, eksperymenty pedagogiczne. Tytuł konferencji Deschooling Society to tytuł książki Ivana Illicha z 1971 roku, jednej z najbardziej radykalnych krytyk systemu edukacji w zachodnich społeczeństwach. Reakcją na co była londyńska dyskusja o deschooling? Jak to przełożyć na polski? Czym jest idea „deschooling society”?
Sam termin pochodzi z tytułu książki Ivana Illicha, która zresztą ukazała się w po polsku w serii „+/- nieskończoność” w 1976 r. nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego. Polska wersja brzmi Społeczeństwo bez szkoły, co mniej więcej oddaje intencje autora (termin deschooling, czyli „od-szkolnianie” jest nie do przełożenia w dosłowny sposób). Illich wychodzi od banalnej konstatacji, z którą trudno się nie zgodzić, i którą każdy może łatwo zweryfikować na przykładzie swojej własnej edukacji, a mianowicie, że uczenie się nie jest przede wszystkim, czy nawet w większości wypadków efektem nauczania. Uczymy się spontanicznie, przez całe życie. Tylko zinstytucjonalizowana szkoła chce nam wmówić, że musimy być nauczani, aby się czegoś nauczyć. Illich uważał, że powinniśmy odejść od rozpatrywania procesu uczenia się w ten sposób i postawić na uczenie się spontaniczne. Ma ono być zorganizowane, ale nie zinstytucjonalizowane. Ta organizacja powinna zapewnić warunki i możliwości uczenia się spontanicznego, nie powinna jednak nikogo zmuszać do uczenia się konkretnych rzeczy. O tym, czego się uczymy ma decydować przede wszystkim ciekawość. Przy czym nie jest to utopijna wizja pięknoducha. Illich proponuje konkretne mechanizmy w oparciu, o które dałoby się jego pomysłu zrealizować. Nazywa je „siecią uczenia się”.
Konferencja zorganizowana przez dwie londyńskie galerie – Serpentine i Hayward – przywołała jednak Illicha w innym kontekście. Chodzi o tzw. „educational turn”, który od przynajmniej dekady zaobserwować można wyraźnie w świecie sztuki współczesnej. Coraz więcej instytucji związanych ze sztuką (galerie publiczne i prywatne, stowarzyszenia itd.) uruchamia różnego rodzaju przedsięwzięcia o charakterze edukacyjnym. Wiele projektów artystycznych bezpośrednio lub pośrednio odnosi się do problemu uczenia się, nauczania, edukacji itp. Paul O’Neill i Mick Wilson zredagowali książkę na ten temat zatytułowaną Curating and Educational Turn, której premiera odbyła się w ramach konferencji w Center for Possible Studies prowadzonym przez Serpentine na Edgewere Road.
Drugi powód to projekt, który Hayward będzie za kilka lat realizować, a mianowicie otwarcie na kilka miesięcy szkoły, którą prowadzić mają artyści. Konferencja była rodzajem konceptualnego wprowadzenia w ten proces. Stworzyła dla niego kontekst i dostarczyła też na pewno nowych inspiracji, bo w ciągu dwóch dni przedstawiono dużo teoretycznych i praktycznych pomysłów na to, jak powinna działać edukacja, zwłaszcza artystyczna i jaki potencjał edukacyjny ma sztuka.

Dlaczego idee Illicha, jak sam powiedziałeś – zapomniane, powracają dziś? Kto je przywołuje i dlaczego?
Illich był bardzo oryginalnym myślicielem. Niesformatowanym i zupełnie nie akademickim, w tym sensie, że interesowało go komentowanie nie wywodów innych intelektualistów, ale rzeczywistości. Był też bardzo wszechstronny, wypowiadał się na temat szkolnictwa, medycyny, transportu publicznego, energetyki, urbanistyki, ekologii i kilku innych rzeczy. Pod wieloma względami wyprzedzał swoją epokę. Na przykład jego krytyka sposobu w jaki cywilizacja przemysłowa użytkuje energię, organizuje produkcję i modeluje życie codzienne wyłożona w książce Energy and Equity wyprzedza o dobre cztery dekady apostolską działalność Ala Gore’a i należący już dzisiaj do mainstreamu nie tylko intelektualnego, ale nawet medialnego, dyskurs walki z globalnym ociepleniem czy ruch slow (slow cities, slow food itd.).
Mam jednak wrażenie, że mimo wszystko Illich jest intelektualistą „źle obecnym”, aby użyć terminu, który kiedyś Piotrek Marecki stworzył w celu opisania niedocenionych postaci z historii literatury i sztuki takich jak Stanisław Czycz czy Krzysztof Niemczyk. Nie licząc londyńskiej konferencji, we współczesnych dyskusjach spotkałem się z odwołaniami do jego postaci i twórczości tylko u Hakima Beya i u Jeana-Pierre’a Dupuy w książce Pour un catastrophisme éclairé. Z tego, co wiem jego idee są natomiast dość popularne w pedagogice krytycznej.

To nurt świetnie rozwijający się obecnie na tzw. zachodzie. Mówiłeś mi wcześniej, że idee Illicha zainteresowały cię już jakiś czas temu. Illich, miał nie tylko interesujące, prokursorskie poglądy, był też niezwykle ciekawą postacią, filozofem, przez jakiś czas katolickim księdzem, buntownikiem, a przez to ulubieńcem francuskich lewicowych intelektualistów w latach 70. Czy jego krytyczne spojrzenie na społeczeństwo, w tym na edukację, mogło poza tymi kręgami liczyć na akceptację?
Wiesz co, wydaje mi się, że im dalej brniemy w kapitalizm, nowoczesność i społeczeństwo przemysłowe, tym bardziej widać, że różne krytyczne opinie o tych projektach uznawane kiedyś za radykalne, ekstremistyczne czy skrajnie wywrotowe, są po prostu zdroworozsądkową próbą zapobieżenia globalnej katastrofie. Taka dokładnie była trajektoria ruchu ekologicznego, który z organizacji para-terrorystycznej przeistoczył się w ozdobę salonów. Podobnie stało się z późniejszym alter/antyglobalizmem. Czekam na dzień, kiedy Tadeusz Mosz prowadzący poranny program EKG – Ekonomia Kapitał Gospodarka w radiu TOK FM, zadeklaruje się jako antyglobalista, bo już przeszedł wielką ewolucję i mówi czasem, że kontrola państwa nad gospodarką nie jest taka całkiem zła. Zresztą wiele osób zmieniło zdanie po ostatnim kryzysie, gdy okazało się, że ostoja neoliberalnego kapitalizmu, czyli banki, przetrwały w dużej mierze dzięki pomocy największego ponoć wroga gospodarki i rynku – rządów.
W tym sensie idee Illicha mają szanse na realizację poza wąskim kręgiem „frików”. Zobacz na przykład na coraz większą popularność rowerów jako środka komunikacji miejskiej. Nie jest ona bynajmniej motywowana ideologicznie. Rowery są po prostu praktyczne, w wielu wypadkach, a w mieście w 80% o wiele bardziej praktyczne niż samochody. O to też zawsze chodziło Illichowi – nie uprawiał krytyki ideologicznej, ale pragmatyczną: pokazywał, że wiele osiągnięć cywilizacji przemysłowej stało się kontrproduktywnych: realizują to, co mają realizować gorzej niż starsze wynalazki i rozwiązania.

Jakie są szansę na ponowne czytanie jego pism tego prekursora alterglobalizmu? Jakie części jego spuścizny twoim zdaniem powinny być dziś szczególnie dyskutowane?
Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na ogólny schemat czy punkt widzenia illichowskiej krytyki, który można by nazwać weberowskim, w sensie kontynuacji krytyki kapitalizmu, którą przeprowadził Max Weber. Illich pokazuje mianowicie nieracjonalność nowoczesnej racjonalności. To jest jego sposób na krytykę systemu edukacji, transportu, leczenia itp.: ich racjonalność jest pozorna i to nawet z punktu widzenia złożonych przez nie same celów (jak najlepszego i najtańszego wyposażenia ludzi w niezbędną wiedzę, skutecznego chronienia ich przed chorobami, taniego i szybkiego przemieszczania się). W tym sensie nie jest to zewnętrzna krytyka ideologiczna, która starałaby się pokazać, że świat, w którym żyjemy nie dorasta do jakiś zewnętrznych wobec niego kryteriów czy ideałów, ale pragmatyczna krytyka wewnętrzna, obnażająca niewydajność, a więc nieracjonalność istniejących rozwiązań. To jest też powód, dla którego idee Illicha mają szansę na realizację – nie trzeba przyjąć żadnej szczególnej perspektywy ideologicznej, żeby się za nimi opowiedzieć. Illich pokazuje nam, że ma pomysł na to, jak zrobić lepiej to, co już teraz robimy. Oczywiście, jego intencja jest krytyczna w tym sensie, że chce lepszego świata przede wszystkim dla biednych, wykluczonych, pokrzywdzonych itd. Oni najwięcej tracą na działaniu istniejących obecnie rozwiązań. Krytykuje na przykład system zinstytucjonalizowanej szkoły, bo jest on praktycznie niemożliwy do wprowadzenia w krajach biednych, które nie mają wystarczających zasobów dla stworzenia niezbędnej bazy – zbudowanie szkół, wyposażenie ich, opłacanie nauczycieli itd. Jednocześnie pokazuje jednak, że reforma sposobu zdobywania wiedzy byłaby korzystna również dla mieszkańców krajów bogatych, bo ten, którzy działa obecnie, nie zapewnia im wcale najlepszego sposobu zdobywania wiedzy. Nie o to też w nim chodzi, ale o ideologiczną kontrolę.

Jesteś zaangażowany w życie akademickie, prowadzisz działalność naukową, masz zajęcia ze studentami na Uniwersytecie Jagiellońskim. Czy pojawiły się jakieś nowe, rewolucyjne kierunki myślenia o edukacji?
Nie zajmuję się systematycznie pedagogiką, ani teorią edukacji, więc z ideami z tego pola mam raczej kontakt przypadkowy i wybiórczy, przeważnie za pośrednictwem autorów, którymi interesuję się z innych względów, jak Illichem czy Jacquesem Rancierem. Zresztą jeśli chodzi o tego drugiego, to jego refleksja na temat nauczania wyłożona w książce Le maître ignorant. Cinq leçons sur l’émancipation intellectuelle jest w wielu punktach bardzo bliska Illichowi.
Obserwuję natomiast z zainteresowaniem i uwagą zmiany, które zachodzą w szkolnictwie wyższym. Tutaj wszystko idzie niestety w fatalnym kierunku, dokładnie przeciwnym myśleniu Illicha. Efektem tzw. procesu bolońskiego jest rosnąca biurokratyzacja i sformatowanie nauczania połączone z coraz bardziej drobiazgową, a jednocześnie bezsensowną i kontr-produktywną kontrolą sprawowaną nad nauczycielami akademickimi. Weberowska racjonalizacja i biurokratyzacja sprawiają, że uczelnię próbuje się przerobić na fabrykę produkującą trybiki do maszyny tzw. „gospodarki wiedzy”.

W Londynie nastąpiło spotkanie progresywnych intelektualistów z kręgu szeroko rozumianej kultury – jaki stworzyli pejzaż?
Z jednej strony stymulujący. Rzadko się zdarza, że za jednym stołem zasiadają i dyskutują Martha Rosler, Hans-Ulrich Obrist i Claire Bishop. Wystąpienia Suzanne Lacy czy Dave’a Beecha były bardzo interesujące. Z drugiej miałem cały czas wrażenie, jakby pewne kwestie pozostawały systematycznie pomijane. Nie było właściwie w ogóle dyskusji na temat ekonomii, zwłaszcza ekonomii politycznej, „zwrotu edukacyjnego” – kto go finansuje, dlaczego, czego oczekuje w zamian i co chce osiągnąć. Nie chodzi mi o to, że tu są w każdym przypadku jakieś wielkie, ukryte prawdy do zdemaskowania, ale jednak, jak słusznie zauważył Habermas już kilka dekad temu, początkiem krytycznego myślenia jest zalecenie wyroczni w Delfach: „Poznaj samego siebie”. Więc przemyślenie tej kwestii wydaje mi się koniecznym punktem wyjścia krytycznej refleksji nad pedagogicznym i edukacyjnym funkcjonowaniem sztuki. Czy na przykład pompowanie pieniędzy w projekty edukacyjne realizowane przez instytucje trzeciego sektora nie jest typową neoliberalną procedurą przerzucania na barki obywateli zadań, które powinny być realizowane przez instytucje państwowe i publiczne, w tym przede wszystkim przez szkoły? I czy nie jest to wygodne dla władzy, bo sektorem NGO zarządza się łatwiej niż publiczną instytucją – nikogo nie zatrudniasz, więc nie masz związków zawodowych i możesz z roku na rok obciąć finansowanie projektom, które przestają ci się podobać bez tłumaczenia się przed kimkolwiek? Pewnie nie zawsze tak jest. Nie chcę wrzucać wszystkiego do jednego worka, są to pytania, od których należałoby zacząć, tymczasem z dyskusji podsumowującej konferencję, w której pojawiły się te kwestie, wynikało, że większość panelistów w ogóle ich sobie nie zadaje. Były natomiast interesujące dla publiczności. Po tym, jak podniosłem kwestie mechanizmów finansowania „educational turn” z publiczności padło cztery lub pięć pytań/komentarzy na ten temat, z których widać było, że sprawa jest istotna.

Czy z tego londyńskiego spotkania wyniknęło coś istotnego, coś co wskazuje kierunek, którym powinniśmy podążyć, żeby znów nadążyć?
Myślę, że jest dokładnie odwrotnie. Późny kapitalizm i późna nowoczesność wywróciły wszystko do góry nogami i powinniśmy już dzisiaj mówić raczej nie o procesach modernizacji, ale demodernizacji i odwrócić diagnozę postawioną kiedyś przez Karola Marksa, a powtórzoną w latach 90. XX wieku przez Fukuyamę: teraz to peryferia pokazują centrum, jaka jest ich przyszłość. Mój ulubiony przykład to dyskusja we Francji wokół noszenia przez islamskie kobiety chust w miejscach publicznych. Problem ten jest znany w Turcji od czasów Ataturka i wywołała tam niejedną burzę łącznie z wyrzuceniem z parlamentu deputowanej, która przyszła w chuście. Ale kto by pomyślał, że we Francji pojawią się debaty znane z Turcji? Spodziewalibyśmy się raczej odwrotnego kierunku modernizacyjnych przemian.
Christopher Robbins powiedział w wykładzie otwierającym londyńską konferencję, że w dzisiejszej rzeczywistości mamy do czynienia z neoliberalną wersją „deschoolingu”, która sprowadza się do „defundingu”, czyli obcinania funduszy na szkolnictwo. My to oczywiście świetnie znamy: Konstytucja gwarantuje bezpłatną edukację, ale praktyka jest taka, że ogromna część studentów płaci za studia. Co gorsza: wprowadzenie studiów płatnych miałoby pewien wymiar „sprawiedliwości społecznej” w jej perwersyjnym, neoliberalnym wydaniu, bo za darmo studiują dziś przede wszystkim ludzie bogatsi z dużych miast, a płacą za studia biedniejsi ze wsi. Gdyby płacili wszyscy, to dla biednych byłoby taniej. Jeśli świat i Europa utrzymają się na neoliberalnym kursie z tego rodzaju dylematami będą musiały zmierzyć się kraje tzw. „bogate”. Nie mamy więc po co się na nie oglądać. Jesteśmy awangardą!

-------------------

Ivan Illich (1926-2002) – austriacki myśliciel i krytyk współczesnego społeczeństwa, „humanistyczny radykał” jak napisał o nim Erich Fromm. Studiował krystalografię, historię i filozofię. Znał kilkanaście języków. Po studiach teologicznych we Włoszech przyjął święcenia kapłańskie i wyjechał do Ameryki. W Portoryko kierował Uniwersytetem Katolickim, jednak po tym jak popadł w konflikt z hierarchią kościelną porzucił pracę na uniwersytecie i udał się w pieszą wędrówkę po krajach Ameryki Południowej. „Z bliska widzi jak wroga i okrutna jest nowoczesna cywilizacja – zarówno wtedy gdy wyzyskuje biednych, jak i wtedy gdy oferuje im uniwersyteckie wykształcenie nieprzydatne w warunkach nędzy, powodujące wyobcowanie jednostek, które je osiągnęły. Illich postanawia nie poprzestać jedynie na obserwacji, chce zmienić los biedoty, zaczynając od obudzenia w nich samych chęci do zmian” – opisuje ten moment w życiu Illicha Łukasz Weber w tekście opublikowanym w Internetowej Bibliotece Wolnościowej (www.ibw.rdl.pl). W Cuernavca w Meksyku Illich założył Ośrodek Dokumentacyjno-Informacyjny (Center for Intercultural Documentation – CIDOC) będący otwartym uniwersytetem, w którym każdy może się uczyć i każdy może nauczać. Na Zachodzie Illich zyskał rozgłos w latach 70. XX wieku poddając krytyce powszechnie uznane autorytety i stanowiska dotyczące takich problemów jak: edukacja, lecznictwo, zatrudnienie, energetyka, rozwój ekonomiczny i duchowieństwo (sutannę katolickiego księdza porzucił w końcu lat 60.). Był autorem kilkunastu książek dotyczących tej tematyki. Idee Illicha przenikały do Polski od początku lat 70. Zmarła niedawno socjolog Aldona Jawłowska przedstawiała je w klasycznym dziele Drogi kontrukultury (Warszawa, Państwowy Instytut Wydawniczy, 1975). Pisała między innymi: „Człowiek zinstytucjonalizowany Ivana Illicha ulega presji instytucji w sferze świadomości, w najbardziej prywatnych rejonach swego życia. Jego istotną cechą jest zdolność przystosowania, a nie opanowywania środowiska. Uważa za osiągnięcie fakt, że został pozbawiony wszelkiej odpowiedzialności za siebie i innych przez doskonałą organizację społeczną, redukującą wszelką spontaniczną aktywność do wykonywania poleconych zadań”. Z pism Illicha w Polsce ukazały się: Społeczeństwo bez szkoły (Warszawa, Państwowy Instytut Wydawniczy, 1976), oraz wybór krótkich tekstów Celebrowanie świadomości (Poznań, Dom wydawniczy REBIS, 1994). Ukazała się także monografia Ivan Illich-między romantyzmem a anarchizmem pedagogicznym (Wydawnictwo UMK, Toruń 1996) autorstwa Hanny Zielińskiej.

---------

Janek Sowa (1976), doktor socjologii, psycholog, studiował też filozofię i filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz na Uniwersytecie Paris 8 w Saint-Denis. Współtwórca wydawnictwa Korporacja Ha!art. Pracował jako dziennikarz w Polskim Radiu i kurator w galerii Bunkier Sztuki w Krakowie. Jest autorem i redaktorem kilku książek z zakresu psychologii, socjologii i krytyki społecznej. Wydał m.in. zbiór esejów Sezon w teatrze lalek (2003) oraz Ciesz się późny wnuku! Kolonializm, globalizacja i demokracja radykalna (2008). Współredaktor, wraz z Anetą Szyłak, antologii Na okrągło: 1989–2009, będącej wyborem tekstów istotnych dla debaty publicznej w Polsce w czasie ostatnich 20 lat (2010). Janek Sowa wykłada w Instytucie Spraw Publicznych oraz w Centrum Badań Humanistycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Współtwórca inicjatywy GoldexPoldex. Mieszka w Krakowie.

www.ha.art.pl
www.goldexpoldex.pl

---------------------

SPOŁECZEŃSTWO BEZ SZKOŁY

Odbywająca się w kwietniu 2010 pod hasłem Deschooling Society dwudniowa konferencja w Londynie była spotkaniem artystów, kuratorów i krytyków. Jej celem było omówienie związków między sztuką a edukacją, praktyka kolektywna i partycypacyjna, eksperymenty pedagogiczne, sztuka eksperymentalna i jej nauczanie. Konferencja rozpoczęła projekt badawczy otwarty przez Hayward Gallery, którego kulminacją będzie latem 2012 transformacja przestrzeni galeryjnej w alternatywną szkołę artystyczną. Wśród uczestników konferencji znaleźli się m.in. Lars Bang Larsen, Dave Beech, Claire Bishop, Tania Bruguera, Marcelo Expósito, Harrell Fletcher, Jeanne Van Heeswijk, Pablo Helguera, Hannah Hurtzig, Suzanne Lacy, Carmen Moersch, Nils Norman, Hans Ulrich Obrist, Paul O’Neill, Marion von Osten, Irit Rogoff, Ralph Rugoff, Mick Wilson, Gediminas Urbonas, a także reprezentujący Wolny Uniwersytet Warszawy – Jan Sowa. Tematami paneli to m.in. Praktyki dyskursywne i zwrot pedagogiczny, Protest w szkole artystycznej.
www.southbankcentre.co.uk

---------------------

DLACZEGO MUSIMY ZNIEŚĆ SZKOŁY
FRAGMENTY TEKSTÓW IVANA ILLICHA
 

Szkoła jako instytucja kształceniowa przechodzi obecnie kryzys, kryzys mogący oznaczać koniec „wieku szkolnictwa” w świecie zachodnim. Mówię o „wieku szkolnictwa”, tak samo jak zwykło się mówić o „epoce feudalnej” czy „erze chrześcijańskiej”. Stopniowo w ludziach utwierdzało się przekonanie, że uczęszczanie do szkoły jest niezbędnym wymogiem, aby stać się przydatnym członkiem społeczeństwa. Zadaniem obecnego pokolenia jest pogrzebać ten mit. (s. 134)

Nie ma żadnego powodu, dla którego wykształcenie, jakiego nie jest obecnie w stanie zapewnić szkoła, nie mogłoby być zdobyte skuteczniej w środowisku rodziny, w zakładzie pracy, w zaangażowaniu się w życie wspólnoty lokalnej, w nowego typu bibliotekach i ośrodkach zapewniających warunki do nauki. Form instytucjonalnych, jakie edukacja przyjmie w przyszłym społeczeństwie, nie sposób precyzyjnie określić. Także reformatorzy nie mogą powiedzieć dokładnie, jaką konkretną postacią instytucjonalną zaowocują ich działania. Natomiast obawa, że i one okażą się niedoskonałe, nie usprawiedliwia naszego służalczego podporządkowania się istniejącymi dziś systemowi.(s.146-147)

W ten sposób szkoli się ucznia, by mylił nauczanie z nauką, przechodzenie z klasy do klasy z wykształceniem, dyplom z fachowością, łatwość wypowiadania się ze zdolnością do powiedzenia czegoś nowego. „Szkoli się” jego wyobraźnię by umiała zastąpić pojęcie wartości pojęciem usługi. Leczenie myli się więc z ochroną zdrowia, opiekę społeczną z poprawą życia zbiorowego, ochronę policyjną z zapewnieniem spokoju, postawę militarną z bezpieczeństwem narodowym, urzędniczą krzątaninę z wydajną pracą. Zdrowie, nauka, godność, niezależność i wysiłki twórcze – wszystko to zależy od sprawnego funkcjonowania instytucji, które im rzekomo służą, a p[oprawę samych instytucji łączy się ze zwiększeniem środków finansowych na szpitale, szkoły i tym podobne.

*** 

Szkoła nie sprzyja ani zdobywaniu wiedzy, ani sprawiedliwości społecznej, pedagodzy bowiem koniecznie chcą kojarzyć zdobyte wiadomości z dyplomem.

***

Istotnym założeniem, na którym opiera się system szkolny, jest przekonanie, że większość zdobytych wiadomości stanowi rezultat procesu nauczania. (...) Ogół ludzi jednak przyswaja sobie całą wiedzę poza szkołą, w szkole zaś czyni to tylko o tyle, o ile staje się ona miejscem przymusowego pobytu przez coraz dłuższy okres życia.

***

(...) ludzie powinni móc się spotykać i omawiać problem wybrany przez nich samych. Twórcza, odkrywcza nauka wymaga zetknięcia się ze sobą ludzi na tym samym poziomie, równocześnie zaintrygowanych tymi samymi problemami.

***

Z gruntu odmiennym wariantem szkoły byłaby ogólnie dostępna sieć łączności kulturalnej, która pozwoliłaby każdemu interesującemu się określonym problemem wejść w kontakt z innymi osobami o tych samych zainteresowaniach.

***

Oświata dla wszystkich oznacza oświatę za sprawą wszystkich. Nie zaciąg do wyspecjalizowanej instytucji, lecz jedynie mobilizacja całej ludności może prowadzić do prawdziwej powszechnej kultury.

Ivan Illich, Dlaczego musimy znieść szkoły, w: Społeczeństwo bez szkoły (1970). Państwowy Instytut Wydawniczy, 1976



WYJŚCIE AWARYJNE
Powierzono mu Polski Pawilon na 12. Biennale Architektury w Wenecji awaryjnie. Wraz z Agnieszką Kurant i Aleksandrą Wasilkowską przygotowuje instalację Emergency Exit, której tytuł jest swoistym komentarzem do skomplikowanych losów tegorocznego konkursu na projekt prezentowany w Wenecji. Kim jest Elias Redstone, kurator tegorocznego Pawilonu Polonia, u źródła dowiadują się Kaja Pawełek i Bogna Świątkowska>>>

PYTAJ WIATR, DLACZEGO WIEJE
Dla mnie polityka to styl i sposób bycia. Promuję swoją politykę przez filmowanie momentów szczęścia i piękna. Opowiadam się za nimi – z Jonasem Mekasem, jednym z najważniejszych twórców amerykańskiego kina awangardowego, rozmawia Paulina Gorlewska>>>

CO PAN CHCIAŁ PRZEZ TO POWIEDZIEĆ?
Często pyta się artystę, co Pan chciał przez to powiedzieć? A to pytanie bez odpowiedzi, bo każdy nawet poznawszy interpretację autora, odbierze dzieło po swojemu – z Michałem Gayerem o transmisji wrażeń na linii artysta-widz oraz reprodukcjach informacji, rozmawia Alek Hudzik.>>>

KADRY Z RZECZYWISTOŚCI
Tekstów o sztuce nie jestem już w stanie czytać, nużą mnie one potwornie, są zbiorami kalek, które nie generują żadnej wiedzy ani informacji. Moje zdjęcia traktuję jako rodzaj readymade. Jest tam więc wszystko, co mogłabym zrobić, ale nie zrobię, bo to już istnieje w rzeczywistości – z Agnieszką Brzeżańską rozmawia Agata Pyzik.>>>

OD WEWNĄTRZ
Czterdzieści lat temu należał do Weather Underground, radykalnej studenckiej grupy protestującej przeciwko wojnie w Wietnamie i niesprawiedliwości społecznej. Dziś należy do grupy edukatorów, którzy domagają się znaczącej reformy szkolnictwa. Właśnie ukazała się jego kolejna książka – tym razem w formie komiksu, przedstawiająca jego poglądy na konieczną reformę nauczania i szkolnictwa. Z Billem Ayersem, rozmawiają Kamila Rogowska i Bogna Świątkowska>>>

ZBYT LUDZKO
Z Normanem Leto, jednym z najciekawszych polskich artystów młodego pokolenia, w przededniu premiery Sailora, jego pełnometrażowego filmu oraz książki, o widzeniu dźwięków, współczynniku efemeryczności dzieła, galeriach zatęchłych od szkolnych nawyków i wyższości biologii nad polityką, rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

NAJMNIEJ NOWOCZESNE MUZEA
Małe muzea są ekscytującą wyprawą na terytoria peryferyjne i dziwne. Prezentowane w nich ekspozycje są jak wyjęte z progamu jakiegoś skrywanego przed nami eksperymentalnego biennale. To biennale odbywa się w każdym mieście, wszędzie tam, gdzie są małe, nienowoczesne muzea. Spieszmy się nimi cieszyć, zanim je zmodernizują! Przewodnik po warszawskich muzeach przygotowała Agnieszka Rodowicz.>>>

ODSZKOLNIANIE SPOŁECZEŃSTWA
Ivan Illich, filozof i radykalny humanista, był orędownikiem rewolucji wymierzonej przeciwko instytucjom. O niesłabnącej sile jego idei z Janem Sową rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

PROSTA SATYSFAKCJA
Kiedy zecydowałem się nieprodukować dzieła do galerii, zdałem sobie pytanie, co mogę robić. Okazało się to niezwykle trudne. Doszedłem do wniosku, że muszę po prostu zacząć pracować - o wartości pracy, niewidzialności artysty, próbach porządkowania świata i surrealizmie najzwyklejszych przedmiotów z Ronaldem Roosem rozmawia Agata Pyzik.>>>

POSTWANDALIZM
W niekulturalnych gestach agresji wobec przestrzeni miejskiej dostrzegamy przejawy emocjonalnej kontestacji nieadekwatnych dziś norm estetycznych. Można by powiedzieć, że postvandalizm, to wandalizm uliczny w służbie wandalizmu kulturowego – mówi kolektyw vlepvnet w rozmowie z Bogną Świątkowską.>>>

KONSEKWENCJE MODERNY
Nie ulega wątpliwości, że modernistyczna forma, i w architekturze, i we wzornictwie, i w projektowaniu graficznym, jest teraz bardzo na czasie. Chętnie wraca się do tej estetyki. Ale czy modernistyczny etos ma nam jeszcze coś do zaoferowania? Z Andrzejem Szczerskim, kuratorem wystawy Modernizacje, prezentowanej w Muzeum Sztuki w Łodzi, rozmawia Grzegorz Piątek.>>>

ŁĄCZMY WYOBRAŹNIĘ Z RZECZYWISTOŚCIĄ
KNOT knoci Warszawę, bałamuci i mutuje miasto. Jest mu blisko do Latającego Cyrku i Latającego Uniwersytetu, autobusu pełnego hippisów i socjalistycznego kina obwoźnego, polowej kuchni i walizkowej galerii – zachwala Kuba Szreder, jeden z pomysłodawców projektu KNOT, o którym mówią Markus Bader i Oliver Baurhenn>>>

CO NAJMNIEJ 1 %
Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej domaga się co najmniej 1% z budżetu państwa na kulturę i zamierza zebrać 100 000 podpisów popierających ten pomysł podczas tegorocznej Nocy Muzeów. Z Hanną Wróblewską, wicedyrektorką Zachęty Narodowej Galerii Sztuki, a zarazem przedstawicielką Stowarzyszenia Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej, rozmawia Bogna Świątkowska>>>

MINIMAL FETISH
O fetyszystycznych detonatorach fantazji i pożądania, z Maurycym Gomulickim, artystą często nawiązującym do kategorii rozkoszy, przy okazji jego najnowszego projektu Minimal Fetish, nieco podejrzliwie rozmawia Paulina Jeziorek.>>>

BRAK EUFORII JAKO ŹRÓDŁO WALKI
W smutku czai się nowoczesność. Melancholik staje się aktywistą, ponieważ aktywna postawa jest konsekwencją rozczarowania. Dominic Fox, filozof, literaturoznawca, poeta i bloger, autor książki Cold World, o depresji w sztuce i aktywizmie politycznym rozmawia z Agatą Pyzik.>>>

ZŁOŻONOŚĆ PYTAŃ PODSTAWOWYCH
W latach 70. artyści w Polsce zastanawiali się jak definiować sztukę w nowych warunkach. To pytanie zadajemy sobie do dziś, wciąż na nowo. Interesują mnie te wysiłki zdefiniowania sztuki. Dziś za rzadko zadajemy sobie istotne pytania. W świecie sztuki „dzieje się”, ale o co w tym wszystkim chodzi? – z Łukaszem Rondudą, autorem znakomitej książki Sztuka polska lat 70. Awangarda, rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

SIŁA MARGINESÓW
Zainteresowanie pozainstytucjonalną awangardą i geografią artystyczną kierowały moją uwagę ku marginesom, gdzie spotykały się różnego rodzaju artystyczne „nie-tożsamości” – z profesorem Andrzejem Turowskim o miejscu sztuki w dzisiejszej przestrzeni publicznej, postkolonializmie antropologii śmieci i współczesnym piractwie rozmawia Krzysztof Gutfrański.>>>

NARZĘDZIA ZMIANY
Weneckie Biennale Architektury w tym roku odbędzie się po raz 12. Wciąż nazywane jest największym światowym świętem architektury, chociaż ten kto szuka nowoczesnego myślenia o projektowaniu, bywa raczej na Biennale w Rotterdamie. Hasłem przewodnim tegorocznych wystaw w Wenecji jest Ludzie spotykają się w architekturze/People meet in architecture. Czy ten temat coś zmieni w rozumieniu architektury? Z Krzysztofem Nawratkiem, antyarchitektem i meta-urbanistą, rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

MAŁY DOM, WŁASNY DOM
Od jakiegoś czasu mnie osobiście miasto jako duży organizm przestało interesować, zdecydowanie bardziej wolę się skupić na swoich małych projektach, które mogę ogarnąć w całości i które na miasto mogą wpływać sposób kameralny. Z Romkiem Rutkowskim, autorem projektu domu o powierzchni 120 metrów kwadratowych, rozmawia Paulina Sieniuć.>>>

WĄSKA PUSTELNIA MIEJSKA
Najlepszym gruntem do działania architekta są ograniczenia. To one, w przeciwieństwie na przykład do praktyki projektanta mebli, najbardziej rozbudzają wyobraźnię, kierują w stronę rozwiązań, które w innym przypadku nigdy by nam nie przyszły do głowy. Z architektem Jakubem Szczęsnym (tak, to znowu on!) o jego projekcie superwąskiego domu-pustelni rozmawia Paulina Sieniuć.>>>

FENIKS Z GRUZÓW
Grupa libańskich artystów przebywała w Warszawie na warsztatach ramach projektu Fenix Cities - spotykali się z artystami, kuratorami, historykami, poznawali historię miasta i sztukę w przestrzeni publicznej. Na temat sytuacji artystów w niespokojnym, zburzonymi bombardowaniami Bejrucie rozmawiali z Agatą Pyzik.>>>

CZYSTA PODRZECZYWISTOŚĆ RZECZY
Jest jednym z najbardziej intrygujących artystów. Kojarzony z surrealną poetyką snu, tworzy trójwymiarowe obiekty zaburzające poczucie bezpieczeństwa w rzeczywistości. Jego prace często wykonane z delikatnej porcelany noszą ślady destrukcji. Jego najnowsza wystawa zniszczyła się w transporcie, dlatego obejrzymy ją nie w grudniu, ale w lutym przyszłego roku. Z Olafem Brzeskim rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

PLAŻA W POURVILLE
Książka towarzysząca serii eksperymentów artystyczno- ekologiczno-egzystencjalnych Zniknij nad Wisłą, jest czymś w rodzaju leksykonuznikania. Podaje znane autorom przykłady, strategie skuteczne i wątpliwe. Tekst Marka Krajewskiego Plaża w Pourville pochodziłby z tego tomu, gdyby z niego nie zniknął.>>>

ROZSZCZELNIANIE SYSTEMU
Sztuka i twórczość są częścią procesów dziejowych i mogą wpływać na całość układu, w którym się znajdujemy. Współczesny świat jest plastycznym tworem, wobec którego nie jesteśmy wcale bezradni – można go skutecznie zaburzać. Jak? Z Edwinem Bendykiem, ekspertem od nowych technologii i mediów, otwartym także na sztukę, rozmawia Agata Pyzik.>>>

UTOPIE DEMOTYCZNE
O progresywnym dizajnie, demotycznych właściwościach przedmiotów i i szukaniu nowych dróg w nowej nauce, z Davidem Crowleyem, kuratorem, wykładowcą historii dizajnu w Royal College of Art i znawcą polskiej sztuki, rozmawia Agata Pyzik.>>>

MOC WODY
Woda, czysta woda, jest tematem trzech tegorocznych projektów architekta Jakuba Szczęsnego. Najnowszy to instalacja oczyszczająca wodę z Wisły za pomocą urządzeń fitnesowych. Z autorem tego zręcznego połączenia dbałości o formę fizyczną mieszkańców miasta z pracą na rzecz uzdatniania wody rozmawiała Bogna Świątkowska.>>>

MAMY DUSZE POWYKRĘCANE JAK NOGI
Wykorzystując specyfikę miejsca, swoiste poczucie humoru oraz osobliwą formę, uprawia malarstwo nieskrępowane szufladkowaniem. Maluje w ruinach, tworzy mapę polskiego społeczeństwa. Ze Sławkiem ZBK Czajkowskim, laureatem głównej nagrody 9. Konkursu Gepperta dla debiutujących polskich malarzy, rozmawiał Krzysztof Gutfrański.>>>

(...)
Dzięki współpracy artystek Anny Baumgart i Agnieszki Kurant z Muzeum Historii Żydów Polskich powstał w Warszawie niezwykły pomnik. Warto przyjrzeć mu się z dalszej perspektywy, co możemy uczynić dzięki zaproszonemu do dyskusji nad (…) wybitnemu niemieckiemu krytykowi Jörgowi Heiserowi. Przedstawiamy fragment jego wykładu Prawdziwe bękarty wojny. Maski pop-kultury i Holokaust, wygłoszonego w Warszawie tuż przed realizacją (…) na ul. Chłodnej w Warszawie.>>>

PISAĆ GOLONKĄ
Najnowszy font dostępny na ich stronie nazywa się Golonka FA i jest oparty na kroju „barowym“, pochodzącym z lat 80. Można go pobrać zupełnie za darmo. Fontarte, czyli Magda i Artur Frankowscy, zajmują się nie tylko designem, projektowaniem krojów pism i krytyką liternictwa. Organizują też spotkania ze światowej sławy twórcami współczesnej typografii. Rozmawiał z nimi Karol Betlej.>>>

ŚWIATŁOTRYSK
W parku Kępa Potocka na warszawskim Żoliborzu stanął właśnie jego neon, wielka szklanka różowej oranżady. Z Maurycym Gomulickim, piewcą urody życia, przygód miejskich, estetycznych rozkoszy, w przededniu jego wyjazdu do drugiego z rodzinnych miast – Meksyku - rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

SZUKAM DZIWNYCH METAFOR
Z Rafałem Dominikiem o zaletach nierealizowalnych projektów, kompetentnej urodzie disco polo jako narzędzia twórcy, a także o ukochaniu polskości, w przedzień obrony przez niego dyplomu z malarstwa, rozmawia Bogna Świątkowska>>>

KRYTYCZNY KREATOR MUTANTÓW
Bas van Beek to jeden z najbardziej zagorzałych krytyków współczesnego designu, nazywanego przez niego „burżuazyjną farsą” i „cyrkiem”. O większości holenderskich projektantów wyraża się per głąby i idioci, zwracając uwagę na potrzebę prawdziwej i niezależnej krytyki. Tworząc analogię do Hollywood twierdzi, iż jedyne co holenderski design jest w stanie wyprodukować, to komedie romantyczne, a on stara się jedynie przypominać o istnieniu innych gatunków filmowych. Z Basem van Beekiem rozmawia Karol Betlej.>>>

ŁĄCZNIK KOLORYSTYCZNY
O znaczeniu kolorów w sztuce i architekturze, a także o barwnych interwencjach urbanistycznych z Kasią Przezwańską, autorką interwencji będącej częścią festiwalu Warszawa w Budowie rozmawia Kamila Rogowska.>>>

NIC NIE JEST ZBYT DOBRE DLA ZWYKŁYCH LUDZI
To coś w rodzaju brudnego sekretu, że luksusowe mieszkanka budowane teraz, są mniejsze, niż biedne mieszkania z lat 60. Z Owenem Hatherleyem, teoretykiem architektury, krytykiem muzycznym, blogerem, autorem książki Militant Modernism (2009, 0books) rozmawia Agata Pyzik.>>>

TYMCZASOWE FORMY OPORU
To co miało być tymczasowe zostaje na dłużej lub na zawsze. Chaos się pogłębia, a ruiny współczesnego miasta stają się pożywką dla nowych budynków – o Wystawie przygotowanej przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie pisze jej współtwórca, Sebastian Cichocki.>>>

CO ZNIKNĄĆ NIE MOŻE
Znikanie to taki termin potoczny z życia codziennego. My, fizycy nie mamy nic do powiedzenia na ten temat. Ale w pewien przekorny sposób znikanie leży u podstaw nauki – z profesorem Stanisławem Bajtlikiem, astrofizykiem, w czasie trwania projektu „Zniknij nad Wisłą”* rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

DIS NA SZTUKĘ
Trzeba wiedzieć, która jest godzina. Paradoks „siły” w sztuce polega na braku pewności, ciągłym wątpieniu w siebie. Odwrotnie niż w sporcie – z Wojciechem Bąkowskim o sztuce, muzyce i penerstwie, rozmawia Michał Lasota.>>>

WINDA KTÓRA DONIKĄD NIE ZABIERA
Nie ma nic gorszego niż czekanie. To jak powolna śmierć. Z tego wynika moje wewnętrzne poczucie nieszczęścia. Chciałabym spędzić cały dzień na plaży, ale z drugiej strony nie mogę nie widzieć tego, co się dzieje. Nie ma innego wyboru – z izraelską artystką Shelly Federman rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

NIEZALEŻNI
Folke Koebberling i Martin Kaltwasser żyją i pracują według swoich przekonań. Budują alternatywne strategie w mikroskali, na najbardziej osobistym, prostym poziomie. Z Martinem Kaltwasserem o pracy, stresie, życiu, pieniądzach i lenistwie rozmawia Kuba Szreder>>>

UKŁAD ZDYSCYPLINOWANY
O nadzorze i kontroli można obszernie teoretyzować, jednak szybko dochodzi się do prawdy, która mówi, że teoria to jedno, a praktyka drugie. O wielowymiarowości aparatu kontroli – odtwarzaniu arcydzieła Rembrandta, konfrontacji ze stróżami porządku i czeskim folku z Grzegorzem Drozdem, autorem projektu Straż Miejska, rozmawia Krzysztof Gutfrański.>>>

OPLATANIE BRUDNYMI MACKAMI
Na Śląsku zalęgła się Ośmiornica. Nastąpiło to w listopadzie 2008 roku dzięki nieformalnej grupie młodych twórców orbitujących wokół katowickiej ASP. Strukturą przypomina tajne organizacje z systemem wewnętrznych kodów, którymi porozumiewają się ich członkowie. Manipulacja informacją zniekształconą przez przekaz. Budowanie legendy wokół miejskich rytuałów wtajemniczenia. Mnożenie wariantów w oparciu o plotkę i powtórzenie. W krąg Ośmiornicy na chwilę wniknęła Bogna Świątkowska.>>>

RZEŹBA KOLEKTYWNA, PARK SPOŁECZNY
O Parku Rzeźby na warszawskim Bródnie w przededniu ujawnienia w nim prac Pawła Althamera, Moniki Sosnowskiej, Olafura Eliassona i Rirkrita Tiravaniji, pisze Sebastian Cichocki (Muzeum Sztuki Nowoczesnej).>>>

WZORCOWY MODEL ZNIKANIA
Co robi kurator, kiedy nie ma pieniędzy na wystawy? Zostaje badaczem. Mimo, że zniknięcie powszechnie kojarzy się z klęską, to zwycięża w bitwie o wyobraźnię i tworzenie rewolucyjnych scenariuszy. O tym, czego nikt nie widział, o mikropraktykach, o prywatnych utopiach z Danielem Muzyczukiem, współkuratorem projektu Poszliśmy do Croatan rozmawiają Bogna Świątkowska i Krzysztof Gutfrański.>>>

DOMY KULTURY - PO NOWEMU CZY OD NOWA?
Jeszcze do początku lat 70. na tych terenach rozciągały się pola, łąki i sady, a widok pasących się krów nikogo nie dziwił. Na początku lat 70. dotarła tam Warszawa i powstały bloki osiedla Służew nad Dolinką. Ogłoszony w ubiegłym roku konkurs na koncepcję mającego tam stanąć budynku Domu Kultury wygrało troje młodych architektów. Ich wygrana, zbiega się z dyskusją nad koniecznością gruntownej reformy funkcjonowania domów kultury. Z autorami zwycięskiej koncepcji: Natalią Paszkowską, Marcinem Mostafą i Janem Sukiennikiem, rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

COŚ TAM JEST
Już kilka razy miałem takie przypadki, że to co fotografowałem było potem niszczone, znikało. Tak jak bym przyciągał złe fatum. No, ale oczywiście wolałbym, żeby nie było kryzysu – o Banku, najnowszym projekcie fotograficznym Mikołaja Grospierre’a, prezentowanym w kwietniu przez nowojorską galerię Location One, rozmawia z artystą Bogna Świątkowska.>>>

BROŃ DO WYMIANY IDEI
Reel Geographies to projekt dotyczący przemian politycznych i ekonomicznych, jakie zachodziły w drugiej połowie XX w. oraz ich konsekwencji społecznych. Prezentując pochodzące z lat 60., 70. i 80. filmy artystyczne, dokumentalne, a nawet materiały operacyjne służb specjalnych, szczególną uwagę poświęca relacji człowiek- -massmedia. W przededniu prezentacji polskich filmów w Londynie, z Aleksandrą Jach i Agnieszką Kilian, kuratorkami Obrazu kontrolowanego, rozmawia Krzysztof Gutfrański.>>>

TĘSKNOTA ZA WARIANTAMI PRZYSZŁOŚCI
Dominująca w publicznej fonosferze muzyka pop znajduje się w obecnie martwym punkcie. Przez dekady była medium, za pomocą którego snuto futurystyczne wizje utopii, rebelii i nieustającej zmiany. W pierwszej dekadzie XXI wieku już nim nie jest. Dlaczego? Odpowiedź w stworzonej przez Jaquesa Derridę hauntologii znalazł Mark Fisher, filozof, krytyk popkultury, autor bloga K-Punk (k-punk.abstractdynamics.org). Rozmawiał z nim Piotr Kowalczyk.>>>

STRZELAM
Moje poprzednie projekty były bardzo analityczne, intelektualne, zimne. Teraz chcę robić rzeczy, które są gorące, naładowane energią, które nie wynikają z zimnej intelektualnej analizy, ale z emocji – mówi artysta i fotograf Konrad Pustoła, autor niezwykłego cyklu Dark Rooms w rozmowie z Bogną Świątkowską.>>>

INSTYTUCJA SEKTORA π [pi]
To instytucja kultury zupełnie nowego typu. Całkowicie niezależna, powołana przez osoby, znane z antysystemowych poglądów. Jest czymś więcej niż tylko autonomiczną przestrzenią działającą bez subsydiów i dotacji, chociaż istnieje w ułamkowym wymiarze produkcji kulturowej, w sektorze π. O tym co się kryje za nazwą Goldex Poldex i jakie są konsekwencje powołania go, opowiadają Janek Sowa, Janek Simon i Jakub de Barbaro w rozmowie z Krzysztofem Gutfrańskim.>>>

ABCADŁO DRUŻYNY A
,,Skromna elegancja’’ to pierwsza myśl jaka nasuwa się po wejściu do nowopowstałej galerii A. Sztuka prezentowana przez jej założycielki ma być świeża i nie przegadana. Będzie to galeria komercyjna, a jednocześnie miejsce, w którym toczą się ożywione rozmowy o sztuce. W „Kombinacie doskonalenia sztuki”, jak nazywają galerię A jej założycielki, sztuka ma być zarówno produkowana jak i prezentowana. Z Agnieszką Skolimowską i Aleksandrą Urbańską rozmawia Paulina Jeziorek.>>>

CIĘŻKA DOLA KONTESTATORA
„Krecha” powstała w 2006 roku z nadmiaru jodu w mózgach. Łączy społeczny krytycyzm z wyczuciem absurdu. Do tej pory wyszło siedem numerów pisma. Wywiad ociera się też o wydarzenia z ostatnich miesięcy, kiedy wysyłka „Krechy” do CSW Łaźnia w Gdańsku wywołała antyterrorystyczny alarm i ewakuację paru instytucji kulturalnych. O graficznym krytycyzmie, poczuciu humoru, roli artysty, symbolicznym terroryzmie, kupowaniu koszulek i cierpieniu za miliony – z założycielami gdańskiego magazynu „Krecha” rozmawia Kuba Szreder>>>

BŁĄDZENIE PO TERYTORIUM NIEWIEDZY
Prawdziwy progres w wiedzy może zachodzić tylko wtedy, jeśli będziemy brać od uwagę możliwość powiedzenia lub stworzenia kompletnego nonsensu - z AGNIESZKĄ KURANT rozmawia Sebastian Cichocki>>>

UWIĘZIENI W MIESZCZAŃSKIM SALONIE. CO ROBIĆ?
Jaka jest przyszłość sztuki, a jaka rewolucji, jakie znaczenie dziś mają protesty, rozruchy i zamieszki z 1968 r., oraz dlaczego trzeba dziś czytać Guy Deborda, z Jankiem Sową, socjologiem, psychologiem i krytykiem kultury, w czasie, gdy Zachęta prezentowała znakomitą wystawę Rewolucje 1968, koresponduje Bogna Świątkowska>>>

NAJWIĘKSZA PRESJA WYPŁYWA Z NAS SAMYCH
Nigdy nie dostosowujemy naszych pomysłów do oczekiwań odbiorcy. Mamy swoje cele i je realizujemy, dyskutując proces tejże realizacji z wieloma ludźmi, ale nie zmieniamy zdania w zależności od tego, kim jest słuchający. Z Alejandro Araveną, architektem nagrodzonym Srebrnym Lwem na tegorocznym Biennale Architektury w Wenecji, rozmawiają Kamila Rogowska i Roman Rutkowski.>>>

NIEWIELKA ROLA CENTRALNEJ RĘKI
O roli inicjatyw oddolnych, elastycznym projektowaniu i strategii włączania potrzeb użytkowników w proces planowania przestrzeni miejskiej, z architektką Olą Wasilkowską rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

TERAZ TRZEBA ROBIĆ INNE RZECZY
Ta rozmowa zaczyna się od prozaicznych problemów lokalowych, od podpytywania o najnowsze strategie jednej z najsłynniejszych w świecie polskich galerii, a kończy na dramatycznej obronie niezależności programowej najmłodszego Centrum Sztuki Współczesnej w Polsce. Z ŁUKASZEM GORCZYCĄ, członkiem Rady Programowej CSW Znaki Czasu w Toruniu, współzałożycielem i współwłaścicielem galerii Raster, rozmawia Bogna Świątkowska>>>

SZALEŃSTWO KREOWANIA KREATYWNOŚCI
O pomysłach na unowocześnienie Łodzi poprzez kulturę z JAROSŁAWEM SUCHANEM, dyrektorem Muzeum Sztuki, w przeddzień otwarcia nowego budynku ms2, rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

NIKT NIE POTRZEBUJE PRZESTRZENI PUBLICZNEJ
Architektura nie może rozwiązywać problemów, ale powinna brać udział w kulturalnych eksperymentach. Budynki mogą być rozwiązaniem problemów technicznych, ale i przyczynkiem problemów społecznych. Niemniej architektura otwiera oczy na to, co istnieje, a to jest istotny aspekt. Otwiera nowe przestrzenie w świecie, o którym sądzimy, że go znamy, i to jest aspekt najistotniejszy – mówi w rozmowie z Jakubem Szczęsnym z grupy projektowej Centrala kurator tegorocznego XI biennale Architektury w Wenecji AARON BETSKY.>>>

REWOLUCJONIŚCI SĄ ZMĘCZENI
JAKUB BANASIAK, krytyk młodego pokolenia (rocznik 1980), w sieci znany jako Krytykant, dzięki prowadzonemu serwisowi o krytyce i sztuce najnowszej www.krytykant.pl. „Rewolucjoniści są zmęczeni” to zbiór jego esejów, felietonów i recenzji publikowanych w różnych czasopismach i sieci w czasie ostatnich dwu lat, niejako układających się w streszczenie najważniejszych wydarzeń, ale będących także diagnozą zachodzących w tym czasie zjawisk.>>>

POMYSŁ TAKI DOBRY, A URZĘDNICZY
Na terenie Parku Bródnowskiego – otoczonego wielopiętrowymi blokami – ma powstać Park Rzeźby. Władze Dzielnicy Targówek, na terenie której znajduje się park, zaprosiły do współpracy światowego formatu artystę Pawła Althamera. Do udziału w projekcie włączyło się również Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Wspólnymi siłami chcą stworzyć oryginalną i dynamiczną przestrzeń rekreacyjną dla mieszkańców Warszawy. Z Krzysztofem Buglą, wiceburmistrzem Dzielnicy Targówek, rozmawia Paulina Jeziorek, październik 2008.>>>

NIE MA SORRY
Pierwsza wystawa polskiej sztuki najnowszej w tymczasowej siedzibie Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie to prace ponad 20 artystów urodzonych między rokiem 1979 a 1985, wybranych przez ośmioro studentów Muzealniczych Podyplomowych Studiów Kuratorskich przy Instytucie Historii Sztuki UJ. Wystawa nosi tytuł „Nie ma sorry” i dobrze oddaje sytuację powstającego muzeum, młodych artystów i stawiających swe pierwsze kroki kuratorów. Oczekiwania są duże – przyszłość niepewna.>>>

SOMETHING MUST BREAK
Tymczasowa ścieżka dźwiękowa dla miasta M. W Mysłowicach odbywa się wielki muzyczny Off Festival. W tym roku towarzyszy mu niezwykle interesująca wystawa prezentująca związki między muzyką, dźwiękiem a sztuką współczesną, polityką, zjawiskami niewytłumaczalnymi. O „Something Must Break” mówi SEBASTIAN CICHOCKI, kurator trwającej tylko kilka dni wystawy.>>>

SIŁA SŁABOŚCI
Polska jest podręcznikiem architektonicznym nie będącym zbiorem samych dobrych wzorów do naśladowania. Zawiera wiele lekcji, z których dużo można się nauczyć, ale których lepiej nie naśladować. Na przykład garaże wykonywane ze starych grzejników płytowych wyglądają ohydnie, ale świadczą o wielkiej kreatywności. Są odbiciem polskiego charakteru. Tyle współpracy i jednolitości, ile wynika z praktycznych względów. Tyle samodzielności i indywidualizmu, ile to możliwe. Architekt HUBERT TRAMMER dowodzi swoich tez prezentując zdjęcia, które nie pozostawiają cienia wątpliwości – taka jest Polska.>>>

NASTĘPUJE ZNIKNIĘCIE
Podobają mi się prace takich artystów, w których pracach jest doza tajemniczości i niepokoju i są w tym subtelni. Najbardziej lubię konsekwencję w działaniu. Spójne postawy – mówi ŁUKASZ JASTRUBCZAK. - Interesują mnie działania na rzeczywistości. Nie wszystkie są przeze mnie skończone. Czasami tylko coś chwytam, zaznaczam, pozostawiam.>>>

TAKI MAMY REAL
MIKOŁAJ DŁUGOSZ jest fotografem, którego specjalnością staje się ujawnianie potencjału fotografii uznawanej za mało ważną, nieistotną, a przede wszystkim… cudzą. Wydany niedawno album „Real Foto” to jego zadziorna próba wprowadzenia anonimowych twórców, sprzedawców z serwisu aukcyjnego allegro, w rolę reportażystów, boleśnie szczerze oddających dzisiejszą rzeczywistość.>>>

CHUCK YEAGER. CHCIAŁBYM JUŻ NIE CZEKAĆ
W wyobraźni dzieje się dużo więcej niż w rzeczywistości. Mamy to, do czego dążyliśmy – względny pokój, względny, powszechny dobrobyt, nie ma miast do odbudowania, nie ma rewolucji, jeśli są, to jakieś pokątne, w probówce, które okazują się bez pokrycia, bo nie ma o co walczyć. Z NORMANEM LETO rozmawia Bogna Świątkowska>>>

PANOWANIE NAD OBRAZEM
Na fotografiach MAĆKA STĘPIŃSKIEGO widać świat przekształcany przez człowieka, uporządkowany, zgeometryzowany i pusty. Jego wystawom czesto towarzyszy wideo. Za jednominutówkę z cyklu „N-113”, dostał nagrodę z rąk Emira Kusturicy. W tym roku prace Maćka Stępińskiego oglądać można na kilku pokazach w Polsce, m.in. na wystawie prezentującej polską fotografię XXI wieku "Efekt Czerwonych oczu” w Warszawie, podczas Miesiaca Fotografii w Krakowie, wystawach indywidualnych w PF Zamek w Poznaniu oraz w Zamku Ujazdowskim w Warszawie. Ukaże się też pierwszy album z pracami artysty.>>>

NIE JEST NAM PRZYKRO, ŻE NADCHODZĄ ZMIANY
Zwyciężyli konkurs na kuratorski projekt wystawy w Polskim Pawilonie podczas tegorocznego Biennale Architektury w Wenecji Hotelem Polonia. Naprawdę chcą zamienić Pawilon Polski w hotel, a do tego pokazać w nim wystawę prezentującą „budynków życie po życiu”. Z GRZEGORZEM PIĄTKIEM i JAROSŁAWEM TRYBUSIEM, autorami projektu Hotel Polonia, rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

TOMASZ ZIMOCH: BONIEK!
Zapis komentarza TOMASZA ZIMOCHA do jednoosobowego odtworzenia meczu Polska – Belgia 1982 (3:0) przez MASSIMO FURLANA. Artysta posługując się „choreografią” kluczowego piłkarza – ZBIGNIEWA BOŃKA, odtworzył mecz w całości: 2 x 45 minut. Boniek! został uznany przez czytelników "Gazety Co Jest Grane" w konkursie kulturalnym Wdechy, za najciekawsze wydarzenie w Warszawie roku 2007.>>>

KOLEDZY ZNACZY KOLLEGEN
Artysta KAROL RADZISZEWSKI i fotograf KUBA DĄBROWSKI w dialogu białostockim, powracają do praźródeł swojej twórczości.>>>

NIE JEST ŁATWO ZNALEŹĆ COŚ NA A
Z ANDRZEJEM TOBISEM rozmowa o „A-Z”, przygotowywanych przez niego „gablotach edukacyjnych”, pierwszej odsłonie a l f a b e t u, długofalowego projektu bytomskiej Kroniki, obliczonego na 24 lata.>>>

NIKT TAK NIE ROBI, TYLKO MY!
O tym jaki jest polski dizajn i postawach wobec świata konsumpcji z TOMKIEM RYGALIKIEM rozmawia (w centrum handlowym) Bogna Świątkowska.>>>

NIEWIDZIALNA CENTRALA
Czy rzeczywiście powstaje nowy model debaty publicznej? A może tylko trwa rozmowa o tym, że trzeba stworzyć nowy język? Jak to zrobić? Z ARTUREM ŻMIJEWSKIM rozmawiają Alicja Plachówna i Bogna Świątkowska>>>

CO TO W OGÓLE JEST?
"Myśmy chodzili smutni, poważni, a on mówił, co to w ogóle jest, co to za rewolucja. Weź karabin, mówił, i strzelaj, u nas to by po prostu krew się lała na ulicach i w ogóle". O punku, sile, delikatności i konsekwencji rozmowa z PIOTREM RYPSONEM>>>

Z MIASTAMI DZIEJĄ SIĘ CIEKAWE RZECZY
Niewielu w Polsce pisze o mieście tak jak on. Może dlatego, że KRZYSZTOF NAWRATEK (rocznik 1970) pracuje i mieszka za granicą. Jest autorem na razie jednej książki, ale za to mocnej: "Ideologie w przestrzeni. Ćwiczenia z demistyfikacji". Architektura i urbanistyka widziane jako narzędzia, którymi posługują się ich twórcy i zleceniodawcy, by manipulować użytkownikami przestrzeni. Niebawem ukaże się kolejna - tytuł roboczy "Śmierć miasta i zmartwychwstanie Polis. Obywatel plug-in”. Z Krzysztofem Nawratkiemrozmawia Bogna Świątkowska>>>

WIELE MOTYWÓW SIĘ POWTARZA
Inspiracją dla TOMKA KOPCEWICZA są zwyczajne elementy miejskiego pejzażu. Kraty w oknach, barierki, słupki, zdobienia na autokarach - chociaż silnie oddziałowują na pejzaż miejski, to pozostają niemal przezroczyste, niezauważalne. Te na pozór "niemalarskie" obiekty, tworzą na jego obrazach dziwne przestrzenie, labirynty, załomy i tajemnicze przejścia.>>>

JESTEM NA MIEJSCU
Jak tylko namaluję obraz, to zaraz staram się wrzucać go do galerii. Nie jestem w stanie mieszkać ze swoimi obrazami. Nie mam pracowni, trzymam je u siebie w pokoju. Męczą mnie potwornie. Przebywanie z tym co robię, jest dla mnie bardzo męczące - mówi TOMEK PARTYKA>>>

POP.AMIĘTANE
Kultura popularna, której celem jest przeżywanie, a nie interpretowanie, nie jest zwykle poddawana refleksji przez jej użytkowników. Nie próbują nawet dociekać, dlaczego ulegają galopującym modom. Uzasadnienia pozostawiają innym. Badaczom współczesności, takim jak MAREK KRAJEWSKI>>>

INTERESUJĄ MNIE LUKI W PROGRAMIE
Podoba mi się kiedy artyści lub krytycy podejmują ryzykowne wyzwania. Zawsze interesowała mnie alternatywa. Czyli projekty lub miejsca, które powstają całkowicie spontanicznie, istnieją zwykle przez ograniczony czas i są poza ogólnie rozumianymi normami - mówi PAULINA OŁOWSKA.>>>

LUBIĘ RZECZYWISTOŚĆ W JEJ NIESKOŃCZONEJ POSTACI
O tym do czego może przydać się koniec, jak inspirująca są chaos i nicość, a także o tym jak zachować swoją wolność z AGNIESZKĄ BRZEŻAŃSKĄ rozmawia Marta Tychmanowicz>>>

BUNT INDYWIDUALNY
Przeczytaj ciekawą oraz długą rozmowę z JANKIEM SIMONEM – artystą, piromanem, antyhumanistą i ateistą! A także wielkim miłośnikiem sztuki i podróżowania!>>>

SZTUKA JEDNORAZOWA
Tymczasowe historie MACIEJA KURAKA>>>

REKLAMA