MINIMAL FETISH
Paulina Jeziorek
[2010-05-01]


O fetyszystycznych detonatorach fantazji i pożądania, z Maurycym Gomulickim, artystą często nawiązującym do kategorii rozkoszy, przy okazji jego najnowszego projektu Minimal Fetish, nieco podejrzliwie rozmawia Paulina Jeziorek.

<<< Maurycy Gomulicki, z cyklu Minimal Fetish

Dlaczego minimal, a nie barok? Skąd ta redukcja?
Redukcja jest drogą do syntezy, a ten projekt ma strukturę elementarza, którego zasadą jest eksponowanie zjawisk podstawowych, w tym wypadku fetyszystycznych detonatorów fantazji i pożądania, w ich esencjonalnych przejawach. Jako, że fetyszyzm i erotyzm są sferami zdeterminowanymi przez personalną perspektywę, wybór przypadków jest arbitralny. Istotne było dla mnie to, aby były one komunikatywne w sposób natychmiastowy. Minimalizm poprzez redukcję dodatkowych elementów koncentruje naszą uwagę i eksponuje podmiot. Jest funkcjonalny i efektywny pod każdym względem. Traktuję zresztą ten termin w sposób swobodny, nie widzę też i powodu dla którego miałbym być przywiązany do jego akademickiej definicji – idea jest żywa i słowo jest żywe – detonują nowe kierunki myślenia i działania. Nie miałbym większego problemu również z propozycją taką jak minimal barok.

Nowoczesny erotyzm, taki afirmujący, nie związany z traumami i blokadami, rzadko pojawia się w polskiej sztuce. Jak myślisz, dlaczego?

Erotyzm afirmujący istniał od zawsze. Dlaczego rzadko pojawia się w polskiej sztuce? Przede wszystkim dlatego, że polska kultura nie jest szczególnie sexy. Jakie po temu powody? Wiele chyba oczywistych – bo jesteśmy ludem północy, bo przeorało nas tak wiele nieszczęść, że utożsamiliśmy się z nimi w pewien sposób. Ponieważ przyjemność nijak się ma do patosu. Dlatego, iż istotą rozkoszy jest przeżywanie spełnienia w danej chwili, zatracenie się w momencie zachwytu, a my zbyt wiele wiemy, zbyt straszne fakty musieliśmy zaakceptować już w kołysce. Upraszczając i brutalizując: cycki słabo kwitną w cieniu krematorium. To wszystko również sprawiło, że to, co ważne utożsamiamy z tym co trudne, bolesne – problemy wysuwają się na pierwszy plan, a wtedy łatwo zajmując się nimi zapomnieć, że to, co piękne, zachwycające, przyjemne, urocze, miłe, fajne, soczyste, satysfakcjonujące też jest bardzo ważne i jako takie wymaga koncentracji i kultywacji. Dodatkowy amplifikatorem jest tu fakt, że jesteśmy państwem katolickim, a Kościół wyrzekł się rozkoszy w imię powagi cierpienia. W chrześcijaństwie seksualność nieuchronnie powiązana jest z grzechem, a więc z winą. Afirmatywny erotyzm wymaga zaufania i otwartości.

Na twoich fotografiach przedstawiasz obietnice pokrętnych rozkoszy. Czy już samo przedstawienie jest momentem spełnienia? Po co nam dziś rozkosz w ogóle, skoro większość ludzi na nic nie ma czasu?
Po co żyć, jeśli nie ma się na nic czasu? Myślę, że ta generalizacja jest pochopna, żeby nie szukać daleko weźmy ultra-dynamiczny rozwój internetu: portali społecznościowych, blogosfery etc. Ldzie mają czas dla tego co dla nich ważne, co ich obchodzi, interesuje. Erotyzm nawet jeżeli występujący z „piętnem” pornografii, zajmuje czołowe miejsce w sieci. Czymże innym jest eksploracja pornografii jak nie pogonią za rozkoszą lub choćby jej fantomem? W życiu najistotniejsza jest kontynuacja – prokreacja, której rozkosz jest fundamentalnym napędem. Ludzie różnią się od zwierząt możliwością definiowania i tak nazwaliśmy rozkosz, miłość i śmierć, które pozostają zasadniczymi motywami w szeroko pojętej kultury. To trochę absurdalne pytanie – nie bardzo też rozumiem w tym wypadku określenie „pokrętne rozkosze”, choć jego pojawienie się jest symptomatyczne. Co jest pokrętnego w estetyzacji rozkoszy? W jej percepcji na takim właśnie poziomie? Indywidualnie pojmowane piękno – kolor, tekstura, artefakt, stanowiące oprawę, stymulant, zarazem detonujące i integrujące się w moment zachwytu / rozkoszy, wydaje mi się czymś godnym i wspaniałą możliwością kreatywnego spełnienia. A realizacja pragnień jest fundamentalna w drodze do szczęścia. Spełnienie jest wielowymiarowe – wizualna materializacja estetyczna jest jego istotnym elementem, ale przedstawienie zawsze pozostaje jedynie fantomem. Ważne jest w tym projekcie również to, że estetyzacje w nim prezentowane nie powstały na potrzeby fotografii. Fotografia zawsze była dopełnieniem bądź momentu rozkoszy jako takiego, bądź jego lirycznej, symbolicznej implikacji.

Erotyzm jest bardzo silnym narzędziem, wykorzystywanym nie tylko w świecie konsumpcji, ale także w świecie polityki. Do czego ty go wykorzystujesz?
Ja go nie wykorzystuję – jest treścią mojego życia.

Przypatrując się niektórym pracom z serii Minimal Fetish, nawet jeśli przedstawiają fragmenty kobiecego ciała – nogi, usta, uda, pośladki – w którymś momencie zapomina się o tym, na co się patrzy. Prace zaczynają żyć własnym życiem, przybierają abstrakcyjne formy, uwodzą kształtem, liniami, kolorami. Przestają być seksualne, stają się czysto estetyczne. Właściwie niewinne. Czym jest dla ciebie niewinność? Jak byś ją zdefiniował?
Dla mnie seksualność, która jest ekstremalnie estetyczna robi się seksualna do kwadratu. Niewinność implikuje winę i dlatego już nie podoba mi się jako termin w kontekście erotyzmu. Dlaczego stan seksualnej świadomości miałby być niby stanem winy? Niewinność jako taka może zachwycać, być urocza w swym nieskalaniu wiedzą o tym, co kontrowersyjne czy wręcz złe – jest stanem błogosławionym, lecz ostatecznie nie pożądanym, przynajmniej jeżeli postrzegamy człowieka w sensie kartezjańskim. Niewinność nie jest dla mnie detonatorem libido, acz nie sposób nie zauważyć, że jest nim dla wielu i stąd między innymi mamy całą masę problemów etycznych. Niewinność w końcu interesuje mnie również jako komponent sentymentalizmu, ale to już zupełnie osobna para kaloszy.

Dlaczego prezentujesz takie typowe fetysze? Rajstopy, koturny, pasek od biustonosza, stopy? Nie kręci cię nic innego? Kobieca łopatka, linia kręgosłupa, kolczyk w uchu, pięknie zakreślona brew…?
Jestem mega responsywny wobec różnorodnych manifestacji erotycznego piękna i pokusy, ale ten projekt jest o estetyzacji seksualności, a nie o wszystkich jej aspektach, które budzą moje emocje. Zachwycają mnie piegi i grube pęciny, bladość cery i rumieńce, drobne gesty, spojrzenia, zapachy, dźwięki – ostatnio zacząłem również zauważać żyły na rękach, ale tu rzecz nie jest o naturze, lecz o kulturze. O estetycznej transformacji i amplifikacji. Wracając do kwestii sugerowanej przez ciebie konwencjonalności fetyszy, to kiedy ostatni raz kochałaś się mając na sobie malinowe body z siatki, na cytrynowym prześcieradle w świetle ultrafioletu? Dlaczego szpilki, platformy, rajstopy etc. – bo to działa – tak na mnie, jak en general. Ani te kody, ani pawi ogon nie wzięły się znikąd, a że ja akurat wolę plastik od piór to już kwestia moich osobistych predyspozycji i fascynacji – nie pretenduję do stworzenia uniwersalnego glosariusza fetyszu.

Erotyzm prezentowany w tej serii jest psychodeliczny. Twoje prace kojarzą mi się czasem z wizualizacjami, które zapraszały do narkotycznych podróży, poddania się upojeniu, zanurzenia się w tajemniczą zakazaną sferę. Ten psychodeliczny świat był pociągający, ale napawał lękiem przed podróżą w nieznane. Utarło się powiedzenie, że seks jest jak narkotyk. Czy tak?
Seks jest lepszy niż narkotyki – przynajmniej z mojej perspektywy. Nie stawiałbym też znaku równości pomiędzy tajemniczy i zakazany. Podróż w nieznane jeżeli się na nią odważymy jest niezmiernie ekscytująca, jest esencją życia.

Choć przez twoje prace przebija kult kobiety i jednak swoisty szacunek dla płci pięknej, niewątpliwie mogą skandalizować. Czy to skandalizowanie wychodzi ci mimochodem, jest skutkiem ubocznym zainteresowania tym, co zakazane? Czy też celowo wykorzystujesz je jako narzędzie, aparaturę do pobudzania uśpionych zmysłów? Skandal przecież wzbudza emocje, ale równocześnie je rozładowuje.
W kulturze w której seksualność pozostaje w sferze tabu komunikowanie jej nieuchronnie będzie kogoś skandalizować, lecz domyślam się, że chodzi ci raczej o polityczną niepoprawność aktu obiektualizacji. Mnie personalnie rola przedmiotu pożądania odpowiada w stu procentach, a przyjęcie w jakimś momencie danej roli nie implikuje przecież, że jest ona jedyną z możliwych.

Fragmenty kobiecego ciała, elementy garderoby, czy damskie bibeloty fotografowane przez ciebie wskazują na kobiety odważne. Czy w ogóle sfera obyczajowa cię interesuje?
Czy mnie interesuje – nie użyłbym tego słowa – dotyczy mnie niewątpliwie: obyczajowość panująca w danym społeczeństwie określa jego dynamiki erotyczne, począwszy od tych najniewinniejszych, a skończywszy na najbardziej radykalnych, determinując jednocześnie przestrzeń erogenną otaczającego świata. Najbardziej pociągają mnie kobiety odważne, zdeterminowane, rade swej seksualności i skore do igraszek z fantazją. Lubię jak kobieta cieszy się sobą, mną i estetyką w łóżku.

 

Maurycy Gomulicki (ur. 1969 r.) – artysta, projektant, fotograf, kolekcjoner, antropolog kultury popularnej, autor krótkich form filmowych i instalacji przestrzennych, takich jak ogromny neon Światłotrysk zrealizowany w 2009 r. w parku Kępa Potocka na warszawskim Żoliborzu. Hedonista konsekwentnie propagujący Kulturę Rozkoszy. Swoje prace prezentował na licznych wystawach w kraju i za granicą. Konsultant i współautor projektu ABCDF – słownik wizualny Meksyku Miasta (2000-2002). W 2005 zaprojektował w Meksyku sieć Sex Shopów Erotika. Szerokiej publiczności dał się poznać dzięki swemu przewrotnemu projektowi Pink Not Dead! (2006). Autor dwóch albumów fotograficzych Fúnebre (wspólnie z Jeronimo Hagermanem, Editorial Diamantina, 2006) i W-wa (Fundacja Bęc Zmiana, 2007). Jego ostatnie realizacje na dużą skalę to Pink Bridge (San Diego Children’s Museum, 2008), Fertilty Pop (Zachęta Narodowa Galeria Sztuki, 2008) i Perła (DTP Wigry, 2009). Współpracuje z warszawską Galerią LeTo. Aktualnie przygotowuje kilka realizacji in situ – we Wrocławiu, Poznaniu i na Wigrach. Mieszka i pracuje na przemian w Polsce i Meksyku.

pinknotdead.blox.pl/html
www.flickr.com/photos/vonmurr

Prezentowana w ramach VI Warszawskiego Festiwalu Fotografii Artystycznej wystawa Minimal Fetish Maurycego Gomulickiego czynna jest do 16.06 | Warszawa, Galeria Leto, ul. Hoża 9c



WYJŚCIE AWARYJNE
Powierzono mu Polski Pawilon na 12. Biennale Architektury w Wenecji awaryjnie. Wraz z Agnieszką Kurant i Aleksandrą Wasilkowską przygotowuje instalację Emergency Exit, której tytuł jest swoistym komentarzem do skomplikowanych losów tegorocznego konkursu na projekt prezentowany w Wenecji. Kim jest Elias Redstone, kurator tegorocznego Pawilonu Polonia, u źródła dowiadują się Kaja Pawełek i Bogna Świątkowska>>>

PYTAJ WIATR, DLACZEGO WIEJE
Dla mnie polityka to styl i sposób bycia. Promuję swoją politykę przez filmowanie momentów szczęścia i piękna. Opowiadam się za nimi – z Jonasem Mekasem, jednym z najważniejszych twórców amerykańskiego kina awangardowego, rozmawia Paulina Gorlewska>>>

CO PAN CHCIAŁ PRZEZ TO POWIEDZIEĆ?
Często pyta się artystę, co Pan chciał przez to powiedzieć? A to pytanie bez odpowiedzi, bo każdy nawet poznawszy interpretację autora, odbierze dzieło po swojemu – z Michałem Gayerem o transmisji wrażeń na linii artysta-widz oraz reprodukcjach informacji, rozmawia Alek Hudzik.>>>

KADRY Z RZECZYWISTOŚCI
Tekstów o sztuce nie jestem już w stanie czytać, nużą mnie one potwornie, są zbiorami kalek, które nie generują żadnej wiedzy ani informacji. Moje zdjęcia traktuję jako rodzaj readymade. Jest tam więc wszystko, co mogłabym zrobić, ale nie zrobię, bo to już istnieje w rzeczywistości – z Agnieszką Brzeżańską rozmawia Agata Pyzik.>>>

OD WEWNĄTRZ
Czterdzieści lat temu należał do Weather Underground, radykalnej studenckiej grupy protestującej przeciwko wojnie w Wietnamie i niesprawiedliwości społecznej. Dziś należy do grupy edukatorów, którzy domagają się znaczącej reformy szkolnictwa. Właśnie ukazała się jego kolejna książka – tym razem w formie komiksu, przedstawiająca jego poglądy na konieczną reformę nauczania i szkolnictwa. Z Billem Ayersem, rozmawiają Kamila Rogowska i Bogna Świątkowska>>>

ZBYT LUDZKO
Z Normanem Leto, jednym z najciekawszych polskich artystów młodego pokolenia, w przededniu premiery Sailora, jego pełnometrażowego filmu oraz książki, o widzeniu dźwięków, współczynniku efemeryczności dzieła, galeriach zatęchłych od szkolnych nawyków i wyższości biologii nad polityką, rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

NAJMNIEJ NOWOCZESNE MUZEA
Małe muzea są ekscytującą wyprawą na terytoria peryferyjne i dziwne. Prezentowane w nich ekspozycje są jak wyjęte z progamu jakiegoś skrywanego przed nami eksperymentalnego biennale. To biennale odbywa się w każdym mieście, wszędzie tam, gdzie są małe, nienowoczesne muzea. Spieszmy się nimi cieszyć, zanim je zmodernizują! Przewodnik po warszawskich muzeach przygotowała Agnieszka Rodowicz.>>>

ODSZKOLNIANIE SPOŁECZEŃSTWA
Ivan Illich, filozof i radykalny humanista, był orędownikiem rewolucji wymierzonej przeciwko instytucjom. O niesłabnącej sile jego idei z Janem Sową rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

PROSTA SATYSFAKCJA
Kiedy zecydowałem się nieprodukować dzieła do galerii, zdałem sobie pytanie, co mogę robić. Okazało się to niezwykle trudne. Doszedłem do wniosku, że muszę po prostu zacząć pracować - o wartości pracy, niewidzialności artysty, próbach porządkowania świata i surrealizmie najzwyklejszych przedmiotów z Ronaldem Roosem rozmawia Agata Pyzik.>>>

POSTWANDALIZM
W niekulturalnych gestach agresji wobec przestrzeni miejskiej dostrzegamy przejawy emocjonalnej kontestacji nieadekwatnych dziś norm estetycznych. Można by powiedzieć, że postvandalizm, to wandalizm uliczny w służbie wandalizmu kulturowego – mówi kolektyw vlepvnet w rozmowie z Bogną Świątkowską.>>>

KONSEKWENCJE MODERNY
Nie ulega wątpliwości, że modernistyczna forma, i w architekturze, i we wzornictwie, i w projektowaniu graficznym, jest teraz bardzo na czasie. Chętnie wraca się do tej estetyki. Ale czy modernistyczny etos ma nam jeszcze coś do zaoferowania? Z Andrzejem Szczerskim, kuratorem wystawy Modernizacje, prezentowanej w Muzeum Sztuki w Łodzi, rozmawia Grzegorz Piątek.>>>

ŁĄCZMY WYOBRAŹNIĘ Z RZECZYWISTOŚCIĄ
KNOT knoci Warszawę, bałamuci i mutuje miasto. Jest mu blisko do Latającego Cyrku i Latającego Uniwersytetu, autobusu pełnego hippisów i socjalistycznego kina obwoźnego, polowej kuchni i walizkowej galerii – zachwala Kuba Szreder, jeden z pomysłodawców projektu KNOT, o którym mówią Markus Bader i Oliver Baurhenn>>>

CO NAJMNIEJ 1 %
Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej domaga się co najmniej 1% z budżetu państwa na kulturę i zamierza zebrać 100 000 podpisów popierających ten pomysł podczas tegorocznej Nocy Muzeów. Z Hanną Wróblewską, wicedyrektorką Zachęty Narodowej Galerii Sztuki, a zarazem przedstawicielką Stowarzyszenia Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej, rozmawia Bogna Świątkowska>>>

MINIMAL FETISH
O fetyszystycznych detonatorach fantazji i pożądania, z Maurycym Gomulickim, artystą często nawiązującym do kategorii rozkoszy, przy okazji jego najnowszego projektu Minimal Fetish, nieco podejrzliwie rozmawia Paulina Jeziorek.>>>

BRAK EUFORII JAKO ŹRÓDŁO WALKI
W smutku czai się nowoczesność. Melancholik staje się aktywistą, ponieważ aktywna postawa jest konsekwencją rozczarowania. Dominic Fox, filozof, literaturoznawca, poeta i bloger, autor książki Cold World, o depresji w sztuce i aktywizmie politycznym rozmawia z Agatą Pyzik.>>>

ZŁOŻONOŚĆ PYTAŃ PODSTAWOWYCH
W latach 70. artyści w Polsce zastanawiali się jak definiować sztukę w nowych warunkach. To pytanie zadajemy sobie do dziś, wciąż na nowo. Interesują mnie te wysiłki zdefiniowania sztuki. Dziś za rzadko zadajemy sobie istotne pytania. W świecie sztuki „dzieje się”, ale o co w tym wszystkim chodzi? – z Łukaszem Rondudą, autorem znakomitej książki Sztuka polska lat 70. Awangarda, rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

SIŁA MARGINESÓW
Zainteresowanie pozainstytucjonalną awangardą i geografią artystyczną kierowały moją uwagę ku marginesom, gdzie spotykały się różnego rodzaju artystyczne „nie-tożsamości” – z profesorem Andrzejem Turowskim o miejscu sztuki w dzisiejszej przestrzeni publicznej, postkolonializmie antropologii śmieci i współczesnym piractwie rozmawia Krzysztof Gutfrański.>>>

NARZĘDZIA ZMIANY
Weneckie Biennale Architektury w tym roku odbędzie się po raz 12. Wciąż nazywane jest największym światowym świętem architektury, chociaż ten kto szuka nowoczesnego myślenia o projektowaniu, bywa raczej na Biennale w Rotterdamie. Hasłem przewodnim tegorocznych wystaw w Wenecji jest Ludzie spotykają się w architekturze/People meet in architecture. Czy ten temat coś zmieni w rozumieniu architektury? Z Krzysztofem Nawratkiem, antyarchitektem i meta-urbanistą, rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

MAŁY DOM, WŁASNY DOM
Od jakiegoś czasu mnie osobiście miasto jako duży organizm przestało interesować, zdecydowanie bardziej wolę się skupić na swoich małych projektach, które mogę ogarnąć w całości i które na miasto mogą wpływać sposób kameralny. Z Romkiem Rutkowskim, autorem projektu domu o powierzchni 120 metrów kwadratowych, rozmawia Paulina Sieniuć.>>>

WĄSKA PUSTELNIA MIEJSKA
Najlepszym gruntem do działania architekta są ograniczenia. To one, w przeciwieństwie na przykład do praktyki projektanta mebli, najbardziej rozbudzają wyobraźnię, kierują w stronę rozwiązań, które w innym przypadku nigdy by nam nie przyszły do głowy. Z architektem Jakubem Szczęsnym (tak, to znowu on!) o jego projekcie superwąskiego domu-pustelni rozmawia Paulina Sieniuć.>>>

FENIKS Z GRUZÓW
Grupa libańskich artystów przebywała w Warszawie na warsztatach ramach projektu Fenix Cities - spotykali się z artystami, kuratorami, historykami, poznawali historię miasta i sztukę w przestrzeni publicznej. Na temat sytuacji artystów w niespokojnym, zburzonymi bombardowaniami Bejrucie rozmawiali z Agatą Pyzik.>>>

CZYSTA PODRZECZYWISTOŚĆ RZECZY
Jest jednym z najbardziej intrygujących artystów. Kojarzony z surrealną poetyką snu, tworzy trójwymiarowe obiekty zaburzające poczucie bezpieczeństwa w rzeczywistości. Jego prace często wykonane z delikatnej porcelany noszą ślady destrukcji. Jego najnowsza wystawa zniszczyła się w transporcie, dlatego obejrzymy ją nie w grudniu, ale w lutym przyszłego roku. Z Olafem Brzeskim rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

PLAŻA W POURVILLE
Książka towarzysząca serii eksperymentów artystyczno- ekologiczno-egzystencjalnych Zniknij nad Wisłą, jest czymś w rodzaju leksykonuznikania. Podaje znane autorom przykłady, strategie skuteczne i wątpliwe. Tekst Marka Krajewskiego Plaża w Pourville pochodziłby z tego tomu, gdyby z niego nie zniknął.>>>

ROZSZCZELNIANIE SYSTEMU
Sztuka i twórczość są częścią procesów dziejowych i mogą wpływać na całość układu, w którym się znajdujemy. Współczesny świat jest plastycznym tworem, wobec którego nie jesteśmy wcale bezradni – można go skutecznie zaburzać. Jak? Z Edwinem Bendykiem, ekspertem od nowych technologii i mediów, otwartym także na sztukę, rozmawia Agata Pyzik.>>>

UTOPIE DEMOTYCZNE
O progresywnym dizajnie, demotycznych właściwościach przedmiotów i i szukaniu nowych dróg w nowej nauce, z Davidem Crowleyem, kuratorem, wykładowcą historii dizajnu w Royal College of Art i znawcą polskiej sztuki, rozmawia Agata Pyzik.>>>

MOC WODY
Woda, czysta woda, jest tematem trzech tegorocznych projektów architekta Jakuba Szczęsnego. Najnowszy to instalacja oczyszczająca wodę z Wisły za pomocą urządzeń fitnesowych. Z autorem tego zręcznego połączenia dbałości o formę fizyczną mieszkańców miasta z pracą na rzecz uzdatniania wody rozmawiała Bogna Świątkowska.>>>

MAMY DUSZE POWYKRĘCANE JAK NOGI
Wykorzystując specyfikę miejsca, swoiste poczucie humoru oraz osobliwą formę, uprawia malarstwo nieskrępowane szufladkowaniem. Maluje w ruinach, tworzy mapę polskiego społeczeństwa. Ze Sławkiem ZBK Czajkowskim, laureatem głównej nagrody 9. Konkursu Gepperta dla debiutujących polskich malarzy, rozmawiał Krzysztof Gutfrański.>>>

(...)
Dzięki współpracy artystek Anny Baumgart i Agnieszki Kurant z Muzeum Historii Żydów Polskich powstał w Warszawie niezwykły pomnik. Warto przyjrzeć mu się z dalszej perspektywy, co możemy uczynić dzięki zaproszonemu do dyskusji nad (…) wybitnemu niemieckiemu krytykowi Jörgowi Heiserowi. Przedstawiamy fragment jego wykładu Prawdziwe bękarty wojny. Maski pop-kultury i Holokaust, wygłoszonego w Warszawie tuż przed realizacją (…) na ul. Chłodnej w Warszawie.>>>

PISAĆ GOLONKĄ
Najnowszy font dostępny na ich stronie nazywa się Golonka FA i jest oparty na kroju „barowym“, pochodzącym z lat 80. Można go pobrać zupełnie za darmo. Fontarte, czyli Magda i Artur Frankowscy, zajmują się nie tylko designem, projektowaniem krojów pism i krytyką liternictwa. Organizują też spotkania ze światowej sławy twórcami współczesnej typografii. Rozmawiał z nimi Karol Betlej.>>>

ŚWIATŁOTRYSK
W parku Kępa Potocka na warszawskim Żoliborzu stanął właśnie jego neon, wielka szklanka różowej oranżady. Z Maurycym Gomulickim, piewcą urody życia, przygód miejskich, estetycznych rozkoszy, w przededniu jego wyjazdu do drugiego z rodzinnych miast – Meksyku - rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

SZUKAM DZIWNYCH METAFOR
Z Rafałem Dominikiem o zaletach nierealizowalnych projektów, kompetentnej urodzie disco polo jako narzędzia twórcy, a także o ukochaniu polskości, w przedzień obrony przez niego dyplomu z malarstwa, rozmawia Bogna Świątkowska>>>

KRYTYCZNY KREATOR MUTANTÓW
Bas van Beek to jeden z najbardziej zagorzałych krytyków współczesnego designu, nazywanego przez niego „burżuazyjną farsą” i „cyrkiem”. O większości holenderskich projektantów wyraża się per głąby i idioci, zwracając uwagę na potrzebę prawdziwej i niezależnej krytyki. Tworząc analogię do Hollywood twierdzi, iż jedyne co holenderski design jest w stanie wyprodukować, to komedie romantyczne, a on stara się jedynie przypominać o istnieniu innych gatunków filmowych. Z Basem van Beekiem rozmawia Karol Betlej.>>>

ŁĄCZNIK KOLORYSTYCZNY
O znaczeniu kolorów w sztuce i architekturze, a także o barwnych interwencjach urbanistycznych z Kasią Przezwańską, autorką interwencji będącej częścią festiwalu Warszawa w Budowie rozmawia Kamila Rogowska.>>>

NIC NIE JEST ZBYT DOBRE DLA ZWYKŁYCH LUDZI
To coś w rodzaju brudnego sekretu, że luksusowe mieszkanka budowane teraz, są mniejsze, niż biedne mieszkania z lat 60. Z Owenem Hatherleyem, teoretykiem architektury, krytykiem muzycznym, blogerem, autorem książki Militant Modernism (2009, 0books) rozmawia Agata Pyzik.>>>

TYMCZASOWE FORMY OPORU
To co miało być tymczasowe zostaje na dłużej lub na zawsze. Chaos się pogłębia, a ruiny współczesnego miasta stają się pożywką dla nowych budynków – o Wystawie przygotowanej przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie pisze jej współtwórca, Sebastian Cichocki.>>>

CO ZNIKNĄĆ NIE MOŻE
Znikanie to taki termin potoczny z życia codziennego. My, fizycy nie mamy nic do powiedzenia na ten temat. Ale w pewien przekorny sposób znikanie leży u podstaw nauki – z profesorem Stanisławem Bajtlikiem, astrofizykiem, w czasie trwania projektu „Zniknij nad Wisłą”* rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

DIS NA SZTUKĘ
Trzeba wiedzieć, która jest godzina. Paradoks „siły” w sztuce polega na braku pewności, ciągłym wątpieniu w siebie. Odwrotnie niż w sporcie – z Wojciechem Bąkowskim o sztuce, muzyce i penerstwie, rozmawia Michał Lasota.>>>

WINDA KTÓRA DONIKĄD NIE ZABIERA
Nie ma nic gorszego niż czekanie. To jak powolna śmierć. Z tego wynika moje wewnętrzne poczucie nieszczęścia. Chciałabym spędzić cały dzień na plaży, ale z drugiej strony nie mogę nie widzieć tego, co się dzieje. Nie ma innego wyboru – z izraelską artystką Shelly Federman rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

NIEZALEŻNI
Folke Koebberling i Martin Kaltwasser żyją i pracują według swoich przekonań. Budują alternatywne strategie w mikroskali, na najbardziej osobistym, prostym poziomie. Z Martinem Kaltwasserem o pracy, stresie, życiu, pieniądzach i lenistwie rozmawia Kuba Szreder>>>

UKŁAD ZDYSCYPLINOWANY
O nadzorze i kontroli można obszernie teoretyzować, jednak szybko dochodzi się do prawdy, która mówi, że teoria to jedno, a praktyka drugie. O wielowymiarowości aparatu kontroli – odtwarzaniu arcydzieła Rembrandta, konfrontacji ze stróżami porządku i czeskim folku z Grzegorzem Drozdem, autorem projektu Straż Miejska, rozmawia Krzysztof Gutfrański.>>>

OPLATANIE BRUDNYMI MACKAMI
Na Śląsku zalęgła się Ośmiornica. Nastąpiło to w listopadzie 2008 roku dzięki nieformalnej grupie młodych twórców orbitujących wokół katowickiej ASP. Strukturą przypomina tajne organizacje z systemem wewnętrznych kodów, którymi porozumiewają się ich członkowie. Manipulacja informacją zniekształconą przez przekaz. Budowanie legendy wokół miejskich rytuałów wtajemniczenia. Mnożenie wariantów w oparciu o plotkę i powtórzenie. W krąg Ośmiornicy na chwilę wniknęła Bogna Świątkowska.>>>

RZEŹBA KOLEKTYWNA, PARK SPOŁECZNY
O Parku Rzeźby na warszawskim Bródnie w przededniu ujawnienia w nim prac Pawła Althamera, Moniki Sosnowskiej, Olafura Eliassona i Rirkrita Tiravaniji, pisze Sebastian Cichocki (Muzeum Sztuki Nowoczesnej).>>>

WZORCOWY MODEL ZNIKANIA
Co robi kurator, kiedy nie ma pieniędzy na wystawy? Zostaje badaczem. Mimo, że zniknięcie powszechnie kojarzy się z klęską, to zwycięża w bitwie o wyobraźnię i tworzenie rewolucyjnych scenariuszy. O tym, czego nikt nie widział, o mikropraktykach, o prywatnych utopiach z Danielem Muzyczukiem, współkuratorem projektu Poszliśmy do Croatan rozmawiają Bogna Świątkowska i Krzysztof Gutfrański.>>>

DOMY KULTURY - PO NOWEMU CZY OD NOWA?
Jeszcze do początku lat 70. na tych terenach rozciągały się pola, łąki i sady, a widok pasących się krów nikogo nie dziwił. Na początku lat 70. dotarła tam Warszawa i powstały bloki osiedla Służew nad Dolinką. Ogłoszony w ubiegłym roku konkurs na koncepcję mającego tam stanąć budynku Domu Kultury wygrało troje młodych architektów. Ich wygrana, zbiega się z dyskusją nad koniecznością gruntownej reformy funkcjonowania domów kultury. Z autorami zwycięskiej koncepcji: Natalią Paszkowską, Marcinem Mostafą i Janem Sukiennikiem, rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

COŚ TAM JEST
Już kilka razy miałem takie przypadki, że to co fotografowałem było potem niszczone, znikało. Tak jak bym przyciągał złe fatum. No, ale oczywiście wolałbym, żeby nie było kryzysu – o Banku, najnowszym projekcie fotograficznym Mikołaja Grospierre’a, prezentowanym w kwietniu przez nowojorską galerię Location One, rozmawia z artystą Bogna Świątkowska.>>>

BROŃ DO WYMIANY IDEI
Reel Geographies to projekt dotyczący przemian politycznych i ekonomicznych, jakie zachodziły w drugiej połowie XX w. oraz ich konsekwencji społecznych. Prezentując pochodzące z lat 60., 70. i 80. filmy artystyczne, dokumentalne, a nawet materiały operacyjne służb specjalnych, szczególną uwagę poświęca relacji człowiek- -massmedia. W przededniu prezentacji polskich filmów w Londynie, z Aleksandrą Jach i Agnieszką Kilian, kuratorkami Obrazu kontrolowanego, rozmawia Krzysztof Gutfrański.>>>

TĘSKNOTA ZA WARIANTAMI PRZYSZŁOŚCI
Dominująca w publicznej fonosferze muzyka pop znajduje się w obecnie martwym punkcie. Przez dekady była medium, za pomocą którego snuto futurystyczne wizje utopii, rebelii i nieustającej zmiany. W pierwszej dekadzie XXI wieku już nim nie jest. Dlaczego? Odpowiedź w stworzonej przez Jaquesa Derridę hauntologii znalazł Mark Fisher, filozof, krytyk popkultury, autor bloga K-Punk (k-punk.abstractdynamics.org). Rozmawiał z nim Piotr Kowalczyk.>>>

STRZELAM
Moje poprzednie projekty były bardzo analityczne, intelektualne, zimne. Teraz chcę robić rzeczy, które są gorące, naładowane energią, które nie wynikają z zimnej intelektualnej analizy, ale z emocji – mówi artysta i fotograf Konrad Pustoła, autor niezwykłego cyklu Dark Rooms w rozmowie z Bogną Świątkowską.>>>

INSTYTUCJA SEKTORA π [pi]
To instytucja kultury zupełnie nowego typu. Całkowicie niezależna, powołana przez osoby, znane z antysystemowych poglądów. Jest czymś więcej niż tylko autonomiczną przestrzenią działającą bez subsydiów i dotacji, chociaż istnieje w ułamkowym wymiarze produkcji kulturowej, w sektorze π. O tym co się kryje za nazwą Goldex Poldex i jakie są konsekwencje powołania go, opowiadają Janek Sowa, Janek Simon i Jakub de Barbaro w rozmowie z Krzysztofem Gutfrańskim.>>>

ABCADŁO DRUŻYNY A
,,Skromna elegancja’’ to pierwsza myśl jaka nasuwa się po wejściu do nowopowstałej galerii A. Sztuka prezentowana przez jej założycielki ma być świeża i nie przegadana. Będzie to galeria komercyjna, a jednocześnie miejsce, w którym toczą się ożywione rozmowy o sztuce. W „Kombinacie doskonalenia sztuki”, jak nazywają galerię A jej założycielki, sztuka ma być zarówno produkowana jak i prezentowana. Z Agnieszką Skolimowską i Aleksandrą Urbańską rozmawia Paulina Jeziorek.>>>

CIĘŻKA DOLA KONTESTATORA
„Krecha” powstała w 2006 roku z nadmiaru jodu w mózgach. Łączy społeczny krytycyzm z wyczuciem absurdu. Do tej pory wyszło siedem numerów pisma. Wywiad ociera się też o wydarzenia z ostatnich miesięcy, kiedy wysyłka „Krechy” do CSW Łaźnia w Gdańsku wywołała antyterrorystyczny alarm i ewakuację paru instytucji kulturalnych. O graficznym krytycyzmie, poczuciu humoru, roli artysty, symbolicznym terroryzmie, kupowaniu koszulek i cierpieniu za miliony – z założycielami gdańskiego magazynu „Krecha” rozmawia Kuba Szreder>>>

BŁĄDZENIE PO TERYTORIUM NIEWIEDZY
Prawdziwy progres w wiedzy może zachodzić tylko wtedy, jeśli będziemy brać od uwagę możliwość powiedzenia lub stworzenia kompletnego nonsensu - z AGNIESZKĄ KURANT rozmawia Sebastian Cichocki>>>

UWIĘZIENI W MIESZCZAŃSKIM SALONIE. CO ROBIĆ?
Jaka jest przyszłość sztuki, a jaka rewolucji, jakie znaczenie dziś mają protesty, rozruchy i zamieszki z 1968 r., oraz dlaczego trzeba dziś czytać Guy Deborda, z Jankiem Sową, socjologiem, psychologiem i krytykiem kultury, w czasie, gdy Zachęta prezentowała znakomitą wystawę Rewolucje 1968, koresponduje Bogna Świątkowska>>>

NAJWIĘKSZA PRESJA WYPŁYWA Z NAS SAMYCH
Nigdy nie dostosowujemy naszych pomysłów do oczekiwań odbiorcy. Mamy swoje cele i je realizujemy, dyskutując proces tejże realizacji z wieloma ludźmi, ale nie zmieniamy zdania w zależności od tego, kim jest słuchający. Z Alejandro Araveną, architektem nagrodzonym Srebrnym Lwem na tegorocznym Biennale Architektury w Wenecji, rozmawiają Kamila Rogowska i Roman Rutkowski.>>>

NIEWIELKA ROLA CENTRALNEJ RĘKI
O roli inicjatyw oddolnych, elastycznym projektowaniu i strategii włączania potrzeb użytkowników w proces planowania przestrzeni miejskiej, z architektką Olą Wasilkowską rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

TERAZ TRZEBA ROBIĆ INNE RZECZY
Ta rozmowa zaczyna się od prozaicznych problemów lokalowych, od podpytywania o najnowsze strategie jednej z najsłynniejszych w świecie polskich galerii, a kończy na dramatycznej obronie niezależności programowej najmłodszego Centrum Sztuki Współczesnej w Polsce. Z ŁUKASZEM GORCZYCĄ, członkiem Rady Programowej CSW Znaki Czasu w Toruniu, współzałożycielem i współwłaścicielem galerii Raster, rozmawia Bogna Świątkowska>>>

SZALEŃSTWO KREOWANIA KREATYWNOŚCI
O pomysłach na unowocześnienie Łodzi poprzez kulturę z JAROSŁAWEM SUCHANEM, dyrektorem Muzeum Sztuki, w przeddzień otwarcia nowego budynku ms2, rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

NIKT NIE POTRZEBUJE PRZESTRZENI PUBLICZNEJ
Architektura nie może rozwiązywać problemów, ale powinna brać udział w kulturalnych eksperymentach. Budynki mogą być rozwiązaniem problemów technicznych, ale i przyczynkiem problemów społecznych. Niemniej architektura otwiera oczy na to, co istnieje, a to jest istotny aspekt. Otwiera nowe przestrzenie w świecie, o którym sądzimy, że go znamy, i to jest aspekt najistotniejszy – mówi w rozmowie z Jakubem Szczęsnym z grupy projektowej Centrala kurator tegorocznego XI biennale Architektury w Wenecji AARON BETSKY.>>>

REWOLUCJONIŚCI SĄ ZMĘCZENI
JAKUB BANASIAK, krytyk młodego pokolenia (rocznik 1980), w sieci znany jako Krytykant, dzięki prowadzonemu serwisowi o krytyce i sztuce najnowszej www.krytykant.pl. „Rewolucjoniści są zmęczeni” to zbiór jego esejów, felietonów i recenzji publikowanych w różnych czasopismach i sieci w czasie ostatnich dwu lat, niejako układających się w streszczenie najważniejszych wydarzeń, ale będących także diagnozą zachodzących w tym czasie zjawisk.>>>

POMYSŁ TAKI DOBRY, A URZĘDNICZY
Na terenie Parku Bródnowskiego – otoczonego wielopiętrowymi blokami – ma powstać Park Rzeźby. Władze Dzielnicy Targówek, na terenie której znajduje się park, zaprosiły do współpracy światowego formatu artystę Pawła Althamera. Do udziału w projekcie włączyło się również Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Wspólnymi siłami chcą stworzyć oryginalną i dynamiczną przestrzeń rekreacyjną dla mieszkańców Warszawy. Z Krzysztofem Buglą, wiceburmistrzem Dzielnicy Targówek, rozmawia Paulina Jeziorek, październik 2008.>>>

NIE MA SORRY
Pierwsza wystawa polskiej sztuki najnowszej w tymczasowej siedzibie Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie to prace ponad 20 artystów urodzonych między rokiem 1979 a 1985, wybranych przez ośmioro studentów Muzealniczych Podyplomowych Studiów Kuratorskich przy Instytucie Historii Sztuki UJ. Wystawa nosi tytuł „Nie ma sorry” i dobrze oddaje sytuację powstającego muzeum, młodych artystów i stawiających swe pierwsze kroki kuratorów. Oczekiwania są duże – przyszłość niepewna.>>>

SOMETHING MUST BREAK
Tymczasowa ścieżka dźwiękowa dla miasta M. W Mysłowicach odbywa się wielki muzyczny Off Festival. W tym roku towarzyszy mu niezwykle interesująca wystawa prezentująca związki między muzyką, dźwiękiem a sztuką współczesną, polityką, zjawiskami niewytłumaczalnymi. O „Something Must Break” mówi SEBASTIAN CICHOCKI, kurator trwającej tylko kilka dni wystawy.>>>

SIŁA SŁABOŚCI
Polska jest podręcznikiem architektonicznym nie będącym zbiorem samych dobrych wzorów do naśladowania. Zawiera wiele lekcji, z których dużo można się nauczyć, ale których lepiej nie naśladować. Na przykład garaże wykonywane ze starych grzejników płytowych wyglądają ohydnie, ale świadczą o wielkiej kreatywności. Są odbiciem polskiego charakteru. Tyle współpracy i jednolitości, ile wynika z praktycznych względów. Tyle samodzielności i indywidualizmu, ile to możliwe. Architekt HUBERT TRAMMER dowodzi swoich tez prezentując zdjęcia, które nie pozostawiają cienia wątpliwości – taka jest Polska.>>>

NASTĘPUJE ZNIKNIĘCIE
Podobają mi się prace takich artystów, w których pracach jest doza tajemniczości i niepokoju i są w tym subtelni. Najbardziej lubię konsekwencję w działaniu. Spójne postawy – mówi ŁUKASZ JASTRUBCZAK. - Interesują mnie działania na rzeczywistości. Nie wszystkie są przeze mnie skończone. Czasami tylko coś chwytam, zaznaczam, pozostawiam.>>>

TAKI MAMY REAL
MIKOŁAJ DŁUGOSZ jest fotografem, którego specjalnością staje się ujawnianie potencjału fotografii uznawanej za mało ważną, nieistotną, a przede wszystkim… cudzą. Wydany niedawno album „Real Foto” to jego zadziorna próba wprowadzenia anonimowych twórców, sprzedawców z serwisu aukcyjnego allegro, w rolę reportażystów, boleśnie szczerze oddających dzisiejszą rzeczywistość.>>>

CHUCK YEAGER. CHCIAŁBYM JUŻ NIE CZEKAĆ
W wyobraźni dzieje się dużo więcej niż w rzeczywistości. Mamy to, do czego dążyliśmy – względny pokój, względny, powszechny dobrobyt, nie ma miast do odbudowania, nie ma rewolucji, jeśli są, to jakieś pokątne, w probówce, które okazują się bez pokrycia, bo nie ma o co walczyć. Z NORMANEM LETO rozmawia Bogna Świątkowska>>>

PANOWANIE NAD OBRAZEM
Na fotografiach MAĆKA STĘPIŃSKIEGO widać świat przekształcany przez człowieka, uporządkowany, zgeometryzowany i pusty. Jego wystawom czesto towarzyszy wideo. Za jednominutówkę z cyklu „N-113”, dostał nagrodę z rąk Emira Kusturicy. W tym roku prace Maćka Stępińskiego oglądać można na kilku pokazach w Polsce, m.in. na wystawie prezentującej polską fotografię XXI wieku "Efekt Czerwonych oczu” w Warszawie, podczas Miesiaca Fotografii w Krakowie, wystawach indywidualnych w PF Zamek w Poznaniu oraz w Zamku Ujazdowskim w Warszawie. Ukaże się też pierwszy album z pracami artysty.>>>

NIE JEST NAM PRZYKRO, ŻE NADCHODZĄ ZMIANY
Zwyciężyli konkurs na kuratorski projekt wystawy w Polskim Pawilonie podczas tegorocznego Biennale Architektury w Wenecji Hotelem Polonia. Naprawdę chcą zamienić Pawilon Polski w hotel, a do tego pokazać w nim wystawę prezentującą „budynków życie po życiu”. Z GRZEGORZEM PIĄTKIEM i JAROSŁAWEM TRYBUSIEM, autorami projektu Hotel Polonia, rozmawia Bogna Świątkowska.>>>

TOMASZ ZIMOCH: BONIEK!
Zapis komentarza TOMASZA ZIMOCHA do jednoosobowego odtworzenia meczu Polska – Belgia 1982 (3:0) przez MASSIMO FURLANA. Artysta posługując się „choreografią” kluczowego piłkarza – ZBIGNIEWA BOŃKA, odtworzył mecz w całości: 2 x 45 minut. Boniek! został uznany przez czytelników "Gazety Co Jest Grane" w konkursie kulturalnym Wdechy, za najciekawsze wydarzenie w Warszawie roku 2007.>>>

KOLEDZY ZNACZY KOLLEGEN
Artysta KAROL RADZISZEWSKI i fotograf KUBA DĄBROWSKI w dialogu białostockim, powracają do praźródeł swojej twórczości.>>>

NIE JEST ŁATWO ZNALEŹĆ COŚ NA A
Z ANDRZEJEM TOBISEM rozmowa o „A-Z”, przygotowywanych przez niego „gablotach edukacyjnych”, pierwszej odsłonie a l f a b e t u, długofalowego projektu bytomskiej Kroniki, obliczonego na 24 lata.>>>

NIKT TAK NIE ROBI, TYLKO MY!
O tym jaki jest polski dizajn i postawach wobec świata konsumpcji z TOMKIEM RYGALIKIEM rozmawia (w centrum handlowym) Bogna Świątkowska.>>>

NIEWIDZIALNA CENTRALA
Czy rzeczywiście powstaje nowy model debaty publicznej? A może tylko trwa rozmowa o tym, że trzeba stworzyć nowy język? Jak to zrobić? Z ARTUREM ŻMIJEWSKIM rozmawiają Alicja Plachówna i Bogna Świątkowska>>>

CO TO W OGÓLE JEST?
"Myśmy chodzili smutni, poważni, a on mówił, co to w ogóle jest, co to za rewolucja. Weź karabin, mówił, i strzelaj, u nas to by po prostu krew się lała na ulicach i w ogóle". O punku, sile, delikatności i konsekwencji rozmowa z PIOTREM RYPSONEM>>>

Z MIASTAMI DZIEJĄ SIĘ CIEKAWE RZECZY
Niewielu w Polsce pisze o mieście tak jak on. Może dlatego, że KRZYSZTOF NAWRATEK (rocznik 1970) pracuje i mieszka za granicą. Jest autorem na razie jednej książki, ale za to mocnej: "Ideologie w przestrzeni. Ćwiczenia z demistyfikacji". Architektura i urbanistyka widziane jako narzędzia, którymi posługują się ich twórcy i zleceniodawcy, by manipulować użytkownikami przestrzeni. Niebawem ukaże się kolejna - tytuł roboczy "Śmierć miasta i zmartwychwstanie Polis. Obywatel plug-in”. Z Krzysztofem Nawratkiemrozmawia Bogna Świątkowska>>>

WIELE MOTYWÓW SIĘ POWTARZA
Inspiracją dla TOMKA KOPCEWICZA są zwyczajne elementy miejskiego pejzażu. Kraty w oknach, barierki, słupki, zdobienia na autokarach - chociaż silnie oddziałowują na pejzaż miejski, to pozostają niemal przezroczyste, niezauważalne. Te na pozór "niemalarskie" obiekty, tworzą na jego obrazach dziwne przestrzenie, labirynty, załomy i tajemnicze przejścia.>>>

JESTEM NA MIEJSCU
Jak tylko namaluję obraz, to zaraz staram się wrzucać go do galerii. Nie jestem w stanie mieszkać ze swoimi obrazami. Nie mam pracowni, trzymam je u siebie w pokoju. Męczą mnie potwornie. Przebywanie z tym co robię, jest dla mnie bardzo męczące - mówi TOMEK PARTYKA>>>

POP.AMIĘTANE
Kultura popularna, której celem jest przeżywanie, a nie interpretowanie, nie jest zwykle poddawana refleksji przez jej użytkowników. Nie próbują nawet dociekać, dlaczego ulegają galopującym modom. Uzasadnienia pozostawiają innym. Badaczom współczesności, takim jak MAREK KRAJEWSKI>>>

INTERESUJĄ MNIE LUKI W PROGRAMIE
Podoba mi się kiedy artyści lub krytycy podejmują ryzykowne wyzwania. Zawsze interesowała mnie alternatywa. Czyli projekty lub miejsca, które powstają całkowicie spontanicznie, istnieją zwykle przez ograniczony czas i są poza ogólnie rozumianymi normami - mówi PAULINA OŁOWSKA.>>>

LUBIĘ RZECZYWISTOŚĆ W JEJ NIESKOŃCZONEJ POSTACI
O tym do czego może przydać się koniec, jak inspirująca są chaos i nicość, a także o tym jak zachować swoją wolność z AGNIESZKĄ BRZEŻAŃSKĄ rozmawia Marta Tychmanowicz>>>

BUNT INDYWIDUALNY
Przeczytaj ciekawą oraz długą rozmowę z JANKIEM SIMONEM – artystą, piromanem, antyhumanistą i ateistą! A także wielkim miłośnikiem sztuki i podróżowania!>>>

SZTUKA JEDNORAZOWA
Tymczasowe historie MACIEJA KURAKA>>>

REKLAMA