 |
 |
|
 |



|
CZYSTA PODRZECZYWISTOŚĆ RZECZY Bogna Świątkowska [2009-12-01]
Jest jednym z najbardziej intrygujących artystów. Kojarzony z surrealną poetyką snu, tworzy trójwymiarowe obiekty zaburzające poczucie bezpieczeństwa w rzeczywistości. Jego prace często wykonane z delikatnej porcelany noszą ślady destrukcji. Jego najnowsza wystawa zniszczyła się w transporcie, dlatego obejrzymy ją nie w grudniu, ale w lutym przyszłego roku. Z Olafem Brzeskim rozmawia Bogna Świątkowska.
<<< Olaf Brzeski: Sen-samozapłon, zdokumentowano w Norwich w ramach EAST09, dzięki uprzejmości artysty
<<< Olaf Brzeski: bez tytułu, 2009, dzięki uprzejmości artysty i galerii Czarna
<<< Olaf Brzeski: Oddech, 2009, żywica, sadza, ok. 1 m szer., dzięki uprzejmości galerii Czarna
Posłuchaj czy ty czasem nie zaaranżowałeś tego zniszczenia swojej wystawy?
Której?
Tej najnowszej.
Nie, skądże. Nie, nie, nie.
Zastanawiałam się czy czasem nie jest to właśnie doprowadzeniem do ekstremum twojego działania.
Ja jestem tego ofiarą. Czasem planuję takiego rodzaju działanie i robię to sam. Ale ta wystawa nie miała być zniszczona. Po prostu miała się udać. Miała być taka fajna. I się rozwaliła po prostu.
A może to jest jakiś taki znak.
Doszliśmy do wniosku, że skoro ona się rozwaliła i pokażemy ją taką rozwaloną, bo przecież to się wszystko wpisuje w konwencję…
To nikt się nie zorientuje?
Jest tak, nie? Nie wiem czy traumy. Sikania do łóżka nie można nazwać traumą z dzieciństwa. Skądś te bodźce muszą przychodzić. Nawet jak śnisz musisz mieć bodźce, które później są przetwarzane. Jakieś nowe, jakieś świeże. Z rzeczywistości rzecz jasna. One nie są świadome, ja chyba nie zrobiłem żadnej pracy, która by tak świadomie opisywała rzeczywistość. Raczej podrzeczywistość. Tak jest. Jest wiele idei, które przychodzą. Po prostu je biorę i nic z nimi dodatkowo nie robię, już tak są. Ja dużo o tym myślę. Nakręcam te sny i gotowe rzeczy przychodzą. Nie wiem czy jestem surrealistą, ale raczej eksploruję te rzeczy, które są pod powierzchnią, niż te realne. Pewnie by przeszła w takiej formule rozpadu i zniszczenia, ale to zupełnie bez sensu, bo nie takie było założenie.
No dobra. To powiedz jakie było założenie, zanim zobaczymy tę wystawę w lutym.
Ona nie ma jakiegoś konceptu zwartego. Na początku myślałem, że może w końcu pokażę rysunki. Ale później zacząłem rysować, wybierać to, co mógłbym pokazać. I się okazało, że z tego się nie składa jakaś całość, że to jest dużo różnych rozerwanych rzeczy, wyrwanych z notesu szkiców, projektów i tak dalej. I zacząłem to wszystko gromadzić jakoś do kupy, szukać co może z tego wyniknąć. Okazało się, że wszystko, czym dysponuję to są projekty rzeźb. Duża ilość projektów rzeźb, które mógłbym wykonać, a których nie wykonałem, bo są za drogie, za duże, absurdalne. I pomyślałem, że być może to jest dobry moment na to, żeby zrobić wystawę projektów rzeźb, których nigdy nie zrealizuję. Są więc, tylko, że rysowane na talerzach porcelanowych.
Wprowadzasz do świata trójwymiarowego obiekty, które są na pograniczu realnego i nierealnego. Mógłbyś robić jeszcze większe zamieszanie, gdybyś zamiast działać w galerii, w zamkniętym pudełku, zaburzał rzeczywistość, dawał jej nową jakość, a przy tym możliwość odbioru na poziomie szerzej dostępnym, otwartym. Nie myślałeś o tym?
Myślałem, tylko, że galeria daje ci kontekst taki, który jest łatwo zaburzyć: ustawiania rzeczy w centrum, dobrze zakomponowanych. To przyzwyczajenie jest chorobą galerii, muzeum, to jest coś od czego się nie możemy uwolnić. To rzecz złotego podziału, który nas totalnie blokuje i trzyma. Bo rzeczywiście jest świetny, jest świetnie przemyślany, świetnie obliczony i bardzo trudno się uwolnić od doskonałości.
Wiesz, ja bym chętnie widziała park twoich rzeźb. Byłeś kiedyś w Oslo, w parku z rzeźbami Gustawa Vigelanda?
Nie, ale słyszałem o tym rzeźbiarzu.
Powinieneś zrobić park moim zdaniem.
Aha. Jest już jeden park rzeźby.
Ten w Warszawie zainicjowany przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej na Bródnie?
Słyszałem, że dewastują.
Dewastacja jest wpisana w przestrzeń publiczną.
Wiem, wiem.
Ten twój park byłby super ciekawy, jestem pewna.
To jest coś, co bym chciał zrobić. Nie mówię o parku, ale o wyjściu w przestrzeń publiczną. Tylko, że rzeczywiście, to się już kwestia większych kosztów.
To może przejdźmy do tematu prozaicznego, że rzeźbiarz jest dużo bardziej zanurzony w ekonomii niż malarz. Czy myślisz o tym kiedy projektujesz rzeźbę, że musisz stosować rozwiązania, które są realne finansowo?
Trochę tak. Ale ja też niewiele potrzebuję do przeżycia. Przez długi czas mieszkałem sam, nie mam rodziny, mam psa. Niski czynsz za pracownię, za mieszkanie, więc niewiele potrzebuję. Wszystko co miałem, wszystko co udało się zarobić, sprzedać, wszystkie przychody z rzeźb szły na następne.
A gdybyś miał nieograniczone środki to…
Jakbym miał nieograniczone środki? Nie mam takiego myślenia, że ograniczenia mnie rozwijają. Wiadomo, że gdybym wygrał milion w totolotka, to bym się trochę przeraził, gdybym wygrał sześć milionów w totolotka to bym się przeraził bardziej. Tego bym nie chciał akurat, ale nieograniczone środki…
Pisze się o tobie jako o surrealiście, artyście, który mając w pogardzie rzeczywistość zwraca się ku wnętrzu, swoim snom, wyobrażeniom, jakimś traumom.
No jest tak.
Jest tak?
Jest tak, nie? Nie wiem czy traumy. Sikania do łóżka nie można nazwać traumą z dzieciństwa. Skądś te bodźce muszą przychodzić. Nawet jak śnisz musisz mieć bodźce, które później są przetwarzane. Jakieś nowe, jakieś świeże. Z rzeczywistości rzecz jasna. One nie są świadome, ja chyba nie zrobiłem żadnej pracy, która by tak świadomie opisywała rzeczywistość. Raczej podrzeczywistość. Tak jest. Jest wiele idei, które przychodzą. Po prostu je biorę i nic z nimi dodatkowo nie robię, już tak są. Ja dużo o tym myślę. Nakręcam te sny i gotowe rzeczy przychodzą. Nie wiem czy jestem surrealistą, ale raczej eksploruję te rzeczy, które są pod powierzchnią, niż te realne.
Porządnego snu nie daje się opowiedzieć. Przeniesienie świata snów do tego, co się dzieje tutaj jest bardzo trudne. Przetwarzasz inspiracje, które przychodzą do ciebie spoza rzeczywistości, w której jesteśmy zanurzeni. To przetwarzanie mnie bardzo interesuje.
Tu nasuwa się pytanie na ile te rzeczy są moje. Bo wiesz, dużo ludzi wysyła
w przestrzeń różne rzeczy. Ktoś gdzieś coś wymutował i to leci i po prostu
wpada ci do głowy. Ja miałem kiedyś coś takiego, że śnił mi się rzeźbiarz,
taki rzeźbiarz automobilista. Wyglądał jak automobilista, miał wąsy zakręcone, kaszkiet, szal taki długi, powiewający, bryczesy, wysokie buty wiązane, monokl. Klasyczny bardzo gość, taki macho też trochę, z lat 20. co to Bugatti jeździł. Widziałem jego rzeźby jadące gdzieś na wagonach, taki transport rzeźb. I ja po prostu je wziąłem, te rzeźby, z tego snu. Zrobiłem je. I też się zastanawiałem na ile mogę tak zrobić, bo jest to trochę kradzież, tak? Znaczy ja nie wiem czy one są moje. Mogę tylko sobie myśleć, że nikt w tę rzeczywistość nie ma wstępu z zewnątrz i się nie kapnie.
Wszystko jest możliwe we śnie, ale na ile twoja relacja z tych snów jest wiarygodna?
To jest prawdziwe, pozbawione wymóżdżania, naginania, czyste doświadczenie. Ja przyjmuję te rzeczy bez kwestionowania. W moim przypadku naprawdę niewiele bierze się z wiedzy. Moje prace są skonstruowane na bazie skojarzeń. To jest jak z poezją - cała jej siła polega na zestawianiu za sobą odpowiednich słów, chociaż one mogą być odległe znaczeniowo i w ogóle nie łączyć się w żadną opowieść to gdzieś tam się zagrają i to po prostu działa. I nie wiesz jak. To jest chyba najprzyjemniejsze. To nieuchwytne.
A jak to się dzieje, że te twoje prace, które są tak bardzo zniekształcone,
zdeformowane. Zachowują cały czas bardzo dobre proporcje i jeśli chodzi
o formę…
Tak. Trudno jest uwolnić się od złotego podziału.
…estetykę to są absolutnie…
Wyważone.
...elektryzujące. Tak, dlatego, że po prostu są piękne.
Takie było założenie zestawienia: w 100% rzeczy złych i w 100% rzeczy dobrych. Deformacji i doskonałego, no i ich proporcji. Żeby jakby zderzyć ze sobą te wartości. Żeby były w takim samym stopniu natężone. Ale jest to trudne, bo tak jak powiedziałem trudno się uwolnić od złotego podziału, że tak to ujmę.
Ale ten złoty podział jest widocznie ci dany?
Jest nam dany.
Nie wiem czy wiesz, ale jest wiele osób, które nie potrafią go zachować, czy nawet zobaczyć.
No tak, to prawda. Ale fakt jest faktem, ja zdaję sobie sprawę z jego istnienia i jego wszechobecności i totalnego władania. Nie takiego umownego złotego podziału, ale takiego, który jest.
A czy myślałeś o projektowaniu budowli?
Budowli?
Rzeźb w takiej bardzo dużej bardzo skali, wiesz.
Właśnie ostatnio taki projekt przyszedł mi do głowy. Był właśnie jednym z projektów bardzo głupich, którego nigdy bym nie zrealizował, ale chciałem go pokazać na wystawie w lutym. Wojskowe duże, zielone, ciężkie helikoptery powiązane grubą stalową liną długości 100 metrów. I ta lina jest przeciągnięta między tymi dwoma helikopterami. Wyobrażasz to sobie?
Tak, myślę już od razu o naprężeniach, o tym, że nie da się…
Suną bardzo wolno takie helikoptery, z tą liną z tą taką stalową. Zbliżają się do takiej hałdy, wiesz, ogromnej góry ziemi, albo gliny, albo czegoś. Zbliżają się do tej jakiejś góry, nie wiem, czegoś takiego, wysokości 50 metrów. I one za pomocą tej liny tną tę górę, rzeźbią ją, tak ją obierają jak kartofla, albo jak jabłko nożykiem. Wiesz o co chodzi? Rzeźbią, tworzą w ten sposób jakiś kształt. To jest głupie i nie do zrealizowania…
Trochę to naprężenie stalowej liny byłoby niemożliwe.
Ale jesteś w stanie sobie to wyobrazić. Jak sobie ją wyobrazisz, to ona ma potencjał, mogłaby się wydarzyć. Dla samej przyjemności obierania góry. Z drzew na przykład.
Zapytałam cię o budowle dlatego, że w architekturze proporcje są szalenie ważne, a dzisiaj rzadko można oglądać ten złoty podział, proporcje są rozchwiane. No i ciekawa byłam czy ty myślałeś…
Myślałem, myślałem. Studiowałem architekturę przez pół roku.
I?
No to jest interesujące, interesujące rzeczywiście. To jest dosyć podobne do rzeźby, ale rzeźba daje dużo więcej wolności. Jeżeli to co robię nazywać rzeźbą. Bo ja sam nie wiem gdzie są granice rzeźby, rzeźby, instalacji, architektury. Nie wiem gdzie jest granica.
A masz taką potrzebę, żeby się i to co robisz nazywać?
Nie, nie, nie. Ale ja się z tym często stykam, że to co robię jest jakoś nazwane, być może z potrzeby nazywania, ale też z potrzeby też tego, żeby to uzasadnić, że rzeźba jest dziś tak bardzo w odwrocie. Byłem ostatnio na wystawie rzeźbiarzy zrzeszonych w Związku Polskich Artystów Plastyków okręgu Warszawa. Tam było dużo prac, chyba ze sto. Jest to niesłychane, naprawdę, no niesłychane, na tych sto prac naprawdę jest jedna może, która jakoś cię przyciąga, coś robi. Byłem zadziwiony naprawdę.
Słuchaj, a czytałam gdzieś, że na szkolnych zajęciach z Przysposobienia Obronnego, a może Wiedzy o Społeczeństwie miałeś projektowanie schronu przeciwatomowego. Jak wyglądał ten twój schron?
Było w nim dużo jedzenia, dużo puszek. Był też taki mikrosamolot, taka trochę motolotnia, że zawsze możesz jak już ten cały pył radioaktywny opadnie po prostu otworzyć ten właz podwójny i…
A masz tamte projekty, masz te rysunki?
Nie. Nie mam chyba w ogóle żadnych. Moi rodzice się wielokrotnie przeprowadzali i niewiele rzeczy zostało z moich wczesnych rzeczy, ale pamiętam, że to było takie jak budowanie domku na drzewie. Na tej samej zasadzie, projektowanie, że tu będę miał sypialnie, tu będę miał kącik na zabawki. Trochę w tym było lęku oczywiście, dlatego miałem te podwójne drzwi ołowiane, one mnie chroniły przed tym lękiem.
Na lęk z PRL-u jeszcze się załapałeś.
Tak. Na przekaz od dziadków o drugiej wojnie taki super intensywny. Na to, że w przedszkolu się mówiło „Wpadła bomba do piwnicy, napisała na tablicy SS głupi pies”. Jak byłem dzieckiem to nie wiedziałem skąd to się wzięło. Nie miałem zielonego pojęcia czemu my to powtarzamy. Później dopiero sobie uświadomiłem o co chodzi. No i rok 1980, Czarnobyl, jod. To było, wiesz, dziwne.
To pewnie pamiętasz, że kiedyś nie było takiego wyboru, który dziś nas paraliżuje. Jak więc w tym gąszczu możliwości szukasz materiałów, które chciałbyś wykorzystać w swoich pracach? Jak je znajdujesz?
One po prostu pasują do wzoru. Wiesz co chcesz uzyskać, a „jak?” to niewiadome x, y. Musisz je znaleźć. Dokładnie na tym to polega. Na znalezieniu x i y.
No wyobraź sobie, że chcesz zrobić pożar w galerii. Chcesz go wyrzeźbić. Zróbmy chmurę dymu, która się unosi gdzieś z załomu w ścianie w galerii, widać, że coś się fajczy. Jasne, że ma to być zrobione solidnie, wyrzeźbione. No to z czego to zrobić? Przecież nie zrobisz tego z marmuru ani z brązu, bo to głupie. I nagle wśród wielu danych jest też sadza. I ona idealnie pasuje i okazuje się, że znalazłeś x. Jeżeli naprawdę rozwiązałeś wzór idealny, jeżeli wszystkie dane się zgadzają i ich wynik się zgadza i znalazłeś to rozwiązanie, jedyne właściwe, to ta praca naprawdę będzie zawsze działać. Bo one mają działać. Wytrącać, przekręcać po prostu wizualnie, podpuszczać naszą podświadomość, taka jest tych obiektów misja. Ja kojarzę obrazy. Nie kojarzę znaczeń, te znaczenia się później jakoś tworzą, ale kojarzę po prostu obrazy ze sobą, taka jest technika procesu powstawania moich prac.
To co wydaje się być skomplikowane, jest dla ciebie takie naturalne.
Co jest najcudowniej uwarunkowane do tego, żeby to zniszczyć? Tylko ceramika, porcelana, to jest coś, co jest delikatne i od tysięcy lat pęka. My znajdujemy skorupy, bo te skorupy cały czas istnieją. Idea tej najnowszej wystawy jest podobna: rysunek jest bardzo efemeryczną formą, delikatną. Możesz go rozmazać poślinionym palcem. Ale te same rysunki wypalone na talerzach w temperaturze 1400 stopni są wieczne. Po prostu już nie do zdarcia.
***
Poprzedni właściciel nie sprostał zadaniu.
Przejeliśmy jego siedlisko, a jest to najpiękniejsze
miejsce jakie widziałem w życiu.
Gdzie będzie nam lepiej niż tu, na tych resztkach
dawnego prześladowcy.
Olaf Brzeski, tekst do wystawy Czarne charaktery, czyli długo oczekiwana zmiana ról (Galeria Szkła i Ceramiki, BWA, Wrocław, 2008).
***
Olaf Brzeski - Urodził się w 1975 r. Autor obiektów, instalacji i filmów. W latach 1995-2000 studiował rzeźbę na ASP we Wrocławiu. Zadebiutował wygraną w konkursie na pomnik Pomarańczowej Alternatywy. W 2009 roku został nominowany do konkursu „Spojrzenia” - Nagroda Fundacji Deutsche Bank. Mieszka i pracuje we Wrocławiu. Współpracuje z warszawską Galerią Czarna / www.czarnagaleria.art.pl

|
|
 |
WYJŚCIE AWARYJNE Powierzono mu
Polski Pawilon na 12.
Biennale Architektury
w Wenecji awaryjnie.
Wraz z Agnieszką
Kurant i Aleksandrą
Wasilkowską
przygotowuje
instalację Emergency
Exit, której tytuł
jest swoistym
komentarzem do
skomplikowanych
losów tegorocznego
konkursu na projekt
prezentowany
w Wenecji. Kim jest
Elias Redstone,
kurator tegorocznego
Pawilonu Polonia,
u źródła dowiadują
się Kaja Pawełek
i Bogna Świątkowska >>>
PYTAJ WIATR, DLACZEGO WIEJE Dla mnie polityka
to styl i sposób
bycia. Promuję
swoją politykę
przez filmowanie
momentów
szczęścia i piękna.
Opowiadam się za
nimi – z Jonasem
Mekasem, jednym
z najważniejszych
twórców
amerykańskiego kina
awangardowego,
rozmawia Paulina Gorlewska >>>
CO PAN CHCIAŁ PRZEZ TO POWIEDZIEĆ? Często pyta się
artystę, co Pan chciał
przez to powiedzieć?
A to pytanie bez
odpowiedzi, bo każdy
nawet poznawszy
interpretację
autora, odbierze
dzieło po swojemu –
z Michałem Gayerem
o transmisji wrażeń
na linii artysta-widz
oraz reprodukcjach
informacji, rozmawia
Alek Hudzik. >>>
KADRY Z RZECZYWISTOŚCI Tekstów o sztuce nie
jestem już w stanie
czytać, nużą mnie
one potwornie, są
zbiorami kalek, które
nie generują żadnej
wiedzy ani informacji.
Moje zdjęcia traktuję
jako rodzaj readymade.
Jest tam
więc wszystko, co
mogłabym zrobić,
ale nie zrobię,
bo to już istnieje
w rzeczywistości
– z Agnieszką
Brzeżańską rozmawia
Agata Pyzik. >>>
OD WEWNĄTRZ Czterdzieści lat temu
należał do Weather
Underground,
radykalnej
studenckiej grupy
protestującej
przeciwko wojnie
w Wietnamie i
niesprawiedliwości
społecznej. Dziś
należy do grupy
edukatorów, którzy
domagają się
znaczącej reformy
szkolnictwa.
Właśnie ukazała
się jego kolejna
książka – tym razem
w formie komiksu,
przedstawiająca jego
poglądy na konieczną
reformę nauczania i
szkolnictwa. Z Billem
Ayersem, rozmawiają
Kamila Rogowska i
Bogna Świątkowska >>>
ZBYT LUDZKO Z Normanem Leto, jednym z najciekawszych polskich artystów młodego pokolenia, w przededniu premiery Sailora, jego pełnometrażowego filmu oraz książki, o widzeniu dźwięków, współczynniku efemeryczności dzieła, galeriach zatęchłych od szkolnych nawyków
i wyższości biologii nad polityką, rozmawia Bogna Świątkowska. >>>
NAJMNIEJ NOWOCZESNE MUZEA Małe muzea są ekscytującą wyprawą na terytoria peryferyjne i dziwne. Prezentowane w nich ekspozycje są jak wyjęte z progamu jakiegoś skrywanego przed nami eksperymentalnego biennale. To biennale odbywa się w każdym mieście, wszędzie tam, gdzie są małe, nienowoczesne muzea. Spieszmy się nimi cieszyć, zanim je zmodernizują! Przewodnik po warszawskich muzeach przygotowała Agnieszka Rodowicz. >>>
ODSZKOLNIANIE SPOŁECZEŃSTWA Ivan Illich, filozof i radykalny humanista, był orędownikiem rewolucji wymierzonej przeciwko instytucjom. O niesłabnącej sile jego idei z Janem Sową rozmawia Bogna Świątkowska. >>>
PROSTA SATYSFAKCJA Kiedy zecydowałem się nieprodukować dzieła do galerii, zdałem sobie pytanie, co mogę robić. Okazało się to niezwykle trudne. Doszedłem do wniosku, że muszę po prostu zacząć pracować - o wartości pracy, niewidzialności artysty, próbach porządkowania świata i surrealizmie najzwyklejszych przedmiotów z Ronaldem Roosem rozmawia Agata Pyzik. >>>
POSTWANDALIZM W niekulturalnych gestach agresji wobec przestrzeni miejskiej dostrzegamy przejawy emocjonalnej kontestacji nieadekwatnych dziś norm estetycznych. Można by powiedzieć, że postvandalizm, to wandalizm uliczny w służbie wandalizmu kulturowego – mówi kolektyw vlepvnet w rozmowie z Bogną Świątkowską. >>>
KONSEKWENCJE MODERNY Nie ulega wątpliwości, że modernistyczna forma, i w architekturze, i we wzornictwie, i w projektowaniu graficznym, jest teraz bardzo na czasie. Chętnie wraca się do tej estetyki. Ale czy modernistyczny etos ma nam jeszcze coś do zaoferowania? Z Andrzejem Szczerskim, kuratorem wystawy Modernizacje, prezentowanej w Muzeum Sztuki w Łodzi, rozmawia Grzegorz Piątek. >>>
ŁĄCZMY WYOBRAŹNIĘ Z RZECZYWISTOŚCIĄ KNOT knoci Warszawę, bałamuci i mutuje miasto. Jest mu blisko do Latającego Cyrku i Latającego Uniwersytetu, autobusu pełnego hippisów i socjalistycznego kina obwoźnego, polowej kuchni i walizkowej galerii – zachwala Kuba Szreder, jeden z pomysłodawców projektu KNOT, o którym mówią Markus Bader i Oliver Baurhenn >>>
CO NAJMNIEJ 1 % Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej domaga się co najmniej 1% z budżetu państwa na kulturę i zamierza zebrać 100 000 podpisów popierających ten pomysł podczas tegorocznej Nocy Muzeów. Z Hanną Wróblewską, wicedyrektorką Zachęty Narodowej Galerii
Sztuki, a zarazem przedstawicielką Stowarzyszenia Obywatelskie Forum
Sztuki Współczesnej, rozmawia Bogna Świątkowska >>>
MINIMAL FETISH O fetyszystycznych detonatorach fantazji i pożądania, z Maurycym Gomulickim, artystą często nawiązującym do kategorii rozkoszy, przy okazji jego najnowszego projektu Minimal Fetish, nieco podejrzliwie
rozmawia Paulina Jeziorek. >>>
BRAK EUFORII JAKO ŹRÓDŁO WALKI W smutku czai się
nowoczesność. Melancholik
staje się
aktywistą, ponieważ
aktywna postawa
jest konsekwencją
rozczarowania.
Dominic Fox, filozof,
literaturoznawca,
poeta i bloger, autor
książki Cold World,
o depresji w sztuce
i aktywizmie politycznym
rozmawia
z Agatą Pyzik. >>>
ZŁOŻONOŚĆ PYTAŃ PODSTAWOWYCH W latach 70. artyści w Polsce zastanawiali się jak definiować sztukę w nowych warunkach.
To pytanie zadajemy sobie do dziś, wciąż na nowo. Interesują mnie te wysiłki zdefiniowania sztuki. Dziś za rzadko zadajemy sobie istotne pytania. W świecie sztuki „dzieje się”, ale o co w tym wszystkim chodzi? – z Łukaszem Rondudą, autorem znakomitej książki Sztuka polska lat 70. Awangarda, rozmawia Bogna Świątkowska. >>>
SIŁA MARGINESÓW Zainteresowanie pozainstytucjonalną awangardą
i geografią artystyczną kierowały moją
uwagę ku marginesom, gdzie spotykały się
różnego rodzaju artystyczne „nie-tożsamości”
– z profesorem Andrzejem Turowskim o miejscu
sztuki w dzisiejszej przestrzeni publicznej,
postkolonializmie antropologii śmieci i współczesnym
piractwie rozmawia Krzysztof Gutfrański. >>>
NARZĘDZIA ZMIANY Weneckie Biennale Architektury w tym roku
odbędzie się po raz 12. Wciąż nazywane jest
największym światowym świętem architektury,
chociaż ten kto szuka nowoczesnego myślenia
o projektowaniu, bywa raczej na Biennale
w Rotterdamie. Hasłem przewodnim tegorocznych
wystaw w Wenecji jest Ludzie spotykają
się w architekturze/People meet in architecture.
Czy ten temat coś zmieni w rozumieniu
architektury? Z Krzysztofem Nawratkiem, antyarchitektem
i meta-urbanistą, rozmawia Bogna
Świątkowska. >>>
MAŁY DOM, WŁASNY DOM Od jakiegoś czasu mnie osobiście miasto jako duży organizm przestało interesować, zdecydowanie bardziej wolę się skupić na swoich małych projektach, które mogę ogarnąć w całości i które na miasto mogą wpływać sposób kameralny. Z Romkiem Rutkowskim, autorem projektu domu o powierzchni 120 metrów kwadratowych, rozmawia Paulina Sieniuć. >>>
WĄSKA PUSTELNIA MIEJSKA Najlepszym gruntem do działania architekta
są ograniczenia. To one, w przeciwieństwie na
przykład do praktyki projektanta mebli, najbardziej
rozbudzają wyobraźnię, kierują w stronę
rozwiązań, które w innym przypadku nigdy by
nam nie przyszły do głowy. Z architektem Jakubem
Szczęsnym (tak, to znowu on!) o jego projekcie
superwąskiego domu-pustelni rozmawia
Paulina Sieniuć. >>>
FENIKS Z GRUZÓW Grupa libańskich artystów przebywała w Warszawie
na warsztatach ramach projektu Fenix
Cities - spotykali się z artystami, kuratorami, historykami,
poznawali historię miasta i sztukę
w przestrzeni publicznej. Na temat sytuacji artystów
w niespokojnym, zburzonymi bombardowaniami
Bejrucie rozmawiali z Agatą Pyzik. >>>
CZYSTA PODRZECZYWISTOŚĆ RZECZY Jest jednym z najbardziej intrygujących artystów.
Kojarzony z surrealną poetyką snu, tworzy
trójwymiarowe obiekty zaburzające poczucie
bezpieczeństwa w rzeczywistości. Jego
prace często wykonane z delikatnej porcelany
noszą ślady destrukcji. Jego najnowsza wystawa
zniszczyła się w transporcie, dlatego obejrzymy
ją nie w grudniu, ale w lutym przyszłego
roku. Z Olafem Brzeskim rozmawia Bogna
Świątkowska. >>>
PLAŻA W POURVILLE Książka towarzysząca serii eksperymentów artystyczno- ekologiczno-egzystencjalnych Zniknij nad Wisłą, jest czymś w rodzaju leksykonuznikania. Podaje znane autorom przykłady, strategie skuteczne i wątpliwe. Tekst Marka Krajewskiego Plaża w Pourville pochodziłby z tego tomu, gdyby z niego nie zniknął. >>>
ROZSZCZELNIANIE SYSTEMU Sztuka i twórczość są częścią procesów dziejowych i mogą wpływać na całość układu, w którym
się znajdujemy. Współczesny świat jest plastycznym tworem, wobec którego nie jesteśmy
wcale bezradni – można go skutecznie zaburzać. Jak? Z Edwinem Bendykiem, ekspertem
od nowych technologii i mediów, otwartym także na sztukę, rozmawia Agata Pyzik. >>>
UTOPIE DEMOTYCZNE O progresywnym dizajnie, demotycznych właściwościach przedmiotów i i szukaniu nowych
dróg w nowej nauce, z Davidem Crowleyem, kuratorem, wykładowcą historii dizajnu w Royal
College of Art i znawcą polskiej sztuki, rozmawia Agata Pyzik. >>>
MOC WODY Woda, czysta woda, jest tematem trzech tegorocznych
projektów architekta Jakuba Szczęsnego.
Najnowszy to instalacja oczyszczająca
wodę z Wisły za pomocą urządzeń fitnesowych.
Z autorem tego zręcznego połączenia dbałości
o formę fizyczną mieszkańców miasta z pracą
na rzecz uzdatniania wody rozmawiała Bogna
Świątkowska. >>>
MAMY DUSZE POWYKRĘCANE JAK NOGI Wykorzystując specyfikę miejsca, swoiste poczucie
humoru oraz osobliwą formę, uprawia
malarstwo nieskrępowane szufladkowaniem.
Maluje w ruinach, tworzy mapę polskiego społeczeństwa.
Ze Sławkiem ZBK Czajkowskim,
laureatem głównej nagrody 9. Konkursu Gepperta
dla debiutujących polskich malarzy, rozmawiał
Krzysztof Gutfrański. >>>
(...) Dzięki współpracy artystek Anny Baumgart i Agnieszki Kurant z Muzeum Historii Żydów
Polskich powstał w Warszawie niezwykły pomnik. Warto przyjrzeć mu się z dalszej perspektywy,
co możemy uczynić dzięki zaproszonemu do dyskusji nad (…) wybitnemu niemieckiemu krytykowi Jörgowi Heiserowi. Przedstawiamy fragment jego wykładu Prawdziwe bękarty wojny. Maski pop-kultury i Holokaust, wygłoszonego w Warszawie tuż przed realizacją (…) na ul. Chłodnej w Warszawie. >>>
PISAĆ GOLONKĄ Najnowszy font dostępny na ich stronie nazywa
się Golonka FA i jest oparty na kroju „barowym“,
pochodzącym z lat 80. Można go pobrać
zupełnie za darmo. Fontarte, czyli Magda
i Artur Frankowscy, zajmują się nie tylko designem,
projektowaniem krojów pism i krytyką
liternictwa. Organizują też spotkania ze światowej
sławy twórcami współczesnej typografii.
Rozmawiał z nimi Karol Betlej. >>>
ŚWIATŁOTRYSK W parku Kępa Potocka na warszawskim Żoliborzu
stanął właśnie jego neon, wielka szklanka
różowej oranżady. Z Maurycym Gomulickim,
piewcą urody życia, przygód miejskich, estetycznych
rozkoszy, w przededniu jego wyjazdu
do drugiego z rodzinnych miast – Meksyku - rozmawia
Bogna Świątkowska. >>>
SZUKAM DZIWNYCH METAFOR Z Rafałem Dominikiem o zaletach nierealizowalnych projektów, kompetentnej urodzie disco
polo jako narzędzia twórcy, a także o ukochaniu polskości, w przedzień obrony przez niego dyplomu z malarstwa, rozmawia Bogna Świątkowska >>>
KRYTYCZNY KREATOR MUTANTÓW Bas van Beek to jeden z najbardziej zagorzałych krytyków współczesnego designu, nazywanego
przez niego „burżuazyjną farsą” i „cyrkiem”. O większości holenderskich projektantów wyraża
się per głąby i idioci, zwracając uwagę na potrzebę prawdziwej i niezależnej krytyki. Tworząc analogię do Hollywood twierdzi, iż jedyne co holenderski design jest w stanie wyprodukować,
to komedie romantyczne, a on stara się jedynie przypominać o istnieniu innych gatunków
filmowych. Z Basem van Beekiem rozmawia Karol Betlej. >>>
ŁĄCZNIK KOLORYSTYCZNY O znaczeniu kolorów w sztuce i architekturze,
a także o barwnych interwencjach urbanistycznych
z Kasią Przezwańską, autorką interwencji
będącej częścią festiwalu Warszawa w Budowie
rozmawia Kamila Rogowska. >>>
NIC NIE JEST ZBYT DOBRE DLA ZWYKŁYCH LUDZI To coś w rodzaju brudnego sekretu, że luksusowe
mieszkanka budowane teraz, są mniejsze,
niż biedne mieszkania z lat 60. Z Owenem
Hatherleyem, teoretykiem architektury, krytykiem
muzycznym, blogerem, autorem książki
Militant Modernism (2009, 0books) rozmawia
Agata Pyzik. >>>
TYMCZASOWE FORMY OPORU To co miało być tymczasowe zostaje na dłużej
lub na zawsze. Chaos się pogłębia, a ruiny współczesnego miasta stają się pożywką dla nowych
budynków – o Wystawie przygotowanej przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie pisze jej współtwórca, Sebastian Cichocki. >>>
CO ZNIKNĄĆ NIE MOŻE Znikanie to taki termin potoczny z życia codziennego. My, fizycy nie mamy nic do powiedzenia na ten temat. Ale w pewien przekorny sposób znikanie leży u podstaw nauki – z profesorem Stanisławem Bajtlikiem, astrofizykiem, w czasie trwania projektu „Zniknij nad Wisłą”* rozmawia Bogna Świątkowska. >>>
DIS NA SZTUKĘ Trzeba wiedzieć, która jest godzina. Paradoks „siły” w sztuce polega na braku pewności, ciągłym wątpieniu w siebie. Odwrotnie niż w sporcie – z Wojciechem Bąkowskim o sztuce, muzyce i penerstwie, rozmawia Michał Lasota. >>>
WINDA KTÓRA DONIKĄD NIE ZABIERA Nie ma nic gorszego niż czekanie. To jak powolna śmierć. Z tego wynika moje wewnętrzne poczucie nieszczęścia. Chciałabym spędzić cały dzień na plaży, ale z drugiej strony nie mogę nie widzieć tego, co się dzieje. Nie ma innego wyboru – z izraelską artystką Shelly Federman rozmawia Bogna Świątkowska. >>>
NIEZALEŻNI Folke Koebberling i Martin Kaltwasser żyją i pracują według swoich przekonań. Budują alternatywne strategie w mikroskali, na najbardziej osobistym, prostym poziomie. Z Martinem Kaltwasserem o pracy, stresie, życiu, pieniądzach i lenistwie rozmawia Kuba Szreder >>>
UKŁAD ZDYSCYPLINOWANY O nadzorze i kontroli można obszernie
teoretyzować, jednak szybko dochodzi się
do prawdy, która mówi, że teoria to jedno,
a praktyka drugie. O wielowymiarowości aparatu
kontroli – odtwarzaniu arcydzieła Rembrandta,
konfrontacji ze stróżami porządku i czeskim
folku z Grzegorzem Drozdem, autorem
projektu Straż Miejska, rozmawia Krzysztof
Gutfrański. >>>
OPLATANIE BRUDNYMI MACKAMI Na Śląsku zalęgła się Ośmiornica. Nastąpiło to w listopadzie 2008 roku dzięki nieformalnej grupie młodych twórców orbitujących wokół katowickiej ASP. Strukturą przypomina tajne organizacje z systemem wewnętrznych kodów, którymi porozumiewają się ich członkowie. Manipulacja informacją zniekształconą przez przekaz. Budowanie legendy wokół miejskich rytuałów wtajemniczenia. Mnożenie wariantów w oparciu o plotkę i powtórzenie. W krąg Ośmiornicy na chwilę wniknęła Bogna Świątkowska. >>>
RZEŹBA KOLEKTYWNA, PARK SPOŁECZNY O Parku Rzeźby na warszawskim Bródnie
w przededniu ujawnienia w nim prac Pawła
Althamera, Moniki Sosnowskiej, Olafura Eliassona
i Rirkrita Tiravaniji, pisze Sebastian Cichocki
(Muzeum Sztuki Nowoczesnej). >>>
WZORCOWY MODEL ZNIKANIA Co robi kurator, kiedy nie ma pieniędzy na wystawy?
Zostaje badaczem. Mimo, że zniknięcie
powszechnie kojarzy się z klęską, to zwycięża
w bitwie o wyobraźnię i tworzenie rewolucyjnych
scenariuszy. O tym, czego nikt nie widział,
o mikropraktykach, o prywatnych utopiach
z Danielem Muzyczukiem, współkuratorem projektu
Poszliśmy do Croatan rozmawiają Bogna
Świątkowska i Krzysztof Gutfrański. >>>
DOMY KULTURY - PO NOWEMU CZY OD NOWA? Jeszcze do początku lat 70. na tych terenach
rozciągały się pola, łąki i sady, a widok pasących
się krów nikogo nie dziwił. Na początku
lat 70. dotarła tam Warszawa i powstały bloki
osiedla Służew nad Dolinką. Ogłoszony w ubiegłym
roku konkurs na koncepcję mającego tam
stanąć budynku Domu Kultury wygrało troje
młodych architektów. Ich wygrana, zbiega się
z dyskusją nad koniecznością gruntownej reformy
funkcjonowania domów kultury. Z autorami
zwycięskiej koncepcji: Natalią Paszkowską,
Marcinem Mostafą i Janem Sukiennikiem,
rozmawia Bogna Świątkowska. >>>
COŚ TAM JEST Już kilka razy miałem takie przypadki, że to co
fotografowałem było potem niszczone, znikało.
Tak jak bym przyciągał złe fatum. No, ale oczywiście
wolałbym, żeby nie było kryzysu – o Banku,
najnowszym projekcie fotograficznym Mikołaja
Grospierre’a, prezentowanym w kwietniu przez
nowojorską galerię Location One, rozmawia
z artystą Bogna Świątkowska. >>>
BROŃ DO WYMIANY IDEI Reel Geographies to projekt dotyczący przemian
politycznych i ekonomicznych, jakie zachodziły
w drugiej połowie XX w. oraz ich konsekwencji
społecznych. Prezentując pochodzące z lat 60.,
70. i 80. filmy artystyczne, dokumentalne, a nawet
materiały operacyjne służb specjalnych,
szczególną uwagę poświęca relacji człowiek-
-massmedia. W przededniu prezentacji polskich
filmów w Londynie, z Aleksandrą Jach i Agnieszką
Kilian, kuratorkami Obrazu kontrolowanego,
rozmawia Krzysztof Gutfrański. >>>
TĘSKNOTA ZA WARIANTAMI PRZYSZŁOŚCI Dominująca w publicznej fonosferze muzyka pop
znajduje się w obecnie martwym punkcie. Przez
dekady była medium, za pomocą którego snuto
futurystyczne wizje utopii, rebelii i nieustającej
zmiany. W pierwszej dekadzie XXI wieku już
nim nie jest. Dlaczego? Odpowiedź w stworzonej
przez Jaquesa Derridę hauntologii znalazł
Mark Fisher, filozof, krytyk popkultury, autor
bloga K-Punk (k-punk.abstractdynamics.org).
Rozmawiał z nim Piotr Kowalczyk. >>>
STRZELAM Moje poprzednie projekty były bardzo analityczne, intelektualne, zimne. Teraz chcę robić
rzeczy, które są gorące, naładowane energią, które nie wynikają z zimnej intelektualnej analizy,
ale z emocji – mówi artysta i fotograf Konrad Pustoła, autor niezwykłego cyklu Dark Rooms
w rozmowie z Bogną Świątkowską. >>>
INSTYTUCJA SEKTORA π [pi] To instytucja kultury zupełnie nowego typu.
Całkowicie niezależna, powołana przez osoby,
znane z antysystemowych poglądów. Jest
czymś więcej niż tylko autonomiczną przestrzenią
działającą bez subsydiów i dotacji, chociaż
istnieje w ułamkowym wymiarze produkcji
kulturowej, w sektorze π. O tym co się kryje za
nazwą Goldex Poldex i jakie są konsekwencje
powołania go, opowiadają Janek Sowa, Janek
Simon i Jakub de Barbaro w rozmowie z Krzysztofem
Gutfrańskim. >>>
ABCADŁO DRUŻYNY A ,,Skromna elegancja’’ to pierwsza myśl jaka nasuwa
się po wejściu do nowopowstałej galerii A.
Sztuka prezentowana przez jej założycielki ma
być świeża i nie przegadana. Będzie to galeria
komercyjna, a jednocześnie miejsce, w którym
toczą się ożywione rozmowy o sztuce. W „Kombinacie
doskonalenia sztuki”, jak nazywają galerię
A jej założycielki, sztuka ma być zarówno
produkowana jak i prezentowana. Z Agnieszką
Skolimowską i Aleksandrą Urbańską rozmawia
Paulina Jeziorek. >>>
CIĘŻKA DOLA KONTESTATORA „Krecha” powstała w 2006 roku z nadmiaru jodu
w mózgach. Łączy społeczny krytycyzm z wyczuciem
absurdu. Do tej pory wyszło siedem
numerów pisma. Wywiad ociera się też o wydarzenia
z ostatnich miesięcy, kiedy wysyłka „Krechy”
do CSW Łaźnia w Gdańsku wywołała antyterrorystyczny
alarm i ewakuację paru instytucji
kulturalnych. O graficznym krytycyzmie,
poczuciu humoru, roli artysty, symbolicznym
terroryzmie, kupowaniu koszulek i cierpieniu
za miliony – z założycielami gdańskiego magazynu
„Krecha” rozmawia Kuba Szreder >>>
BŁĄDZENIE PO TERYTORIUM NIEWIEDZY Prawdziwy progres w wiedzy może zachodzić tylko wtedy, jeśli będziemy brać od uwagę możliwość powiedzenia lub stworzenia kompletnego nonsensu - z AGNIESZKĄ KURANT rozmawia Sebastian Cichocki >>>
UWIĘZIENI W MIESZCZAŃSKIM SALONIE. CO ROBIĆ? Jaka jest przyszłość sztuki, a jaka rewolucji, jakie znaczenie dziś mają protesty, rozruchy i zamieszki z 1968 r., oraz dlaczego trzeba dziś czytać Guy Deborda, z Jankiem Sową, socjologiem, psychologiem i krytykiem kultury, w czasie, gdy Zachęta prezentowała znakomitą wystawę Rewolucje 1968, koresponduje Bogna Świątkowska >>>
NAJWIĘKSZA PRESJA WYPŁYWA Z NAS SAMYCH Nigdy nie dostosowujemy naszych pomysłów do oczekiwań odbiorcy. Mamy swoje cele i je realizujemy, dyskutując proces tejże realizacji z wieloma ludźmi, ale nie zmieniamy zdania w zależności od tego, kim jest słuchający. Z Alejandro Araveną, architektem nagrodzonym
Srebrnym Lwem na tegorocznym Biennale
Architektury w Wenecji, rozmawiają Kamila Rogowska
i Roman Rutkowski. >>>
NIEWIELKA ROLA CENTRALNEJ RĘKI O roli inicjatyw oddolnych, elastycznym projektowaniu
i strategii włączania potrzeb użytkowników
w proces planowania przestrzeni miejskiej,
z architektką Olą Wasilkowską rozmawia
Bogna Świątkowska. >>>
TERAZ TRZEBA ROBIĆ INNE RZECZY Ta rozmowa zaczyna się od prozaicznych problemów lokalowych, od podpytywania o najnowsze strategie jednej z najsłynniejszych w świecie polskich galerii, a kończy na dramatycznej obronie niezależności programowej najmłodszego Centrum Sztuki Współczesnej w Polsce. Z ŁUKASZEM GORCZYCĄ, członkiem Rady Programowej CSW Znaki Czasu w Toruniu, współzałożycielem i współwłaścicielem galerii Raster, rozmawia Bogna Świątkowska >>>
SZALEŃSTWO KREOWANIA KREATYWNOŚCI O pomysłach na unowocześnienie Łodzi poprzez kulturę z JAROSŁAWEM SUCHANEM, dyrektorem Muzeum Sztuki, w przeddzień otwarcia nowego budynku ms2, rozmawia Bogna Świątkowska. >>>
NIKT NIE POTRZEBUJE PRZESTRZENI PUBLICZNEJ Architektura nie może rozwiązywać problemów, ale powinna brać udział w kulturalnych eksperymentach. Budynki mogą być rozwiązaniem problemów technicznych, ale i przyczynkiem problemów społecznych. Niemniej architektura otwiera oczy na to, co istnieje, a to jest istotny aspekt. Otwiera nowe przestrzenie w świecie, o którym sądzimy, że go znamy, i to jest aspekt najistotniejszy – mówi w rozmowie z Jakubem Szczęsnym z grupy projektowej Centrala kurator tegorocznego XI biennale Architektury w Wenecji AARON BETSKY. >>>
REWOLUCJONIŚCI SĄ ZMĘCZENI JAKUB BANASIAK, krytyk młodego pokolenia (rocznik 1980), w sieci znany jako Krytykant, dzięki prowadzonemu serwisowi o krytyce i sztuce najnowszej www.krytykant.pl. „Rewolucjoniści są zmęczeni” to zbiór jego esejów, felietonów i recenzji publikowanych w różnych czasopismach i sieci w czasie ostatnich dwu lat, niejako układających się w streszczenie najważniejszych wydarzeń, ale będących także diagnozą zachodzących w tym czasie zjawisk. >>>
POMYSŁ TAKI DOBRY, A URZĘDNICZY Na terenie Parku Bródnowskiego – otoczonego wielopiętrowymi blokami – ma
powstać Park Rzeźby. Władze Dzielnicy Targówek, na terenie której znajduje
się park, zaprosiły do współpracy światowego formatu artystę Pawła Althamera.
Do udziału w projekcie włączyło się również Muzeum Sztuki Nowoczesnej.
Wspólnymi siłami chcą stworzyć oryginalną i dynamiczną przestrzeń rekreacyjną
dla mieszkańców Warszawy. Z Krzysztofem Buglą, wiceburmistrzem
Dzielnicy Targówek, rozmawia Paulina Jeziorek, październik 2008. >>>
NIE MA SORRY Pierwsza wystawa polskiej sztuki najnowszej w tymczasowej siedzibie Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie to prace ponad 20 artystów urodzonych między rokiem 1979 a 1985, wybranych przez ośmioro studentów Muzealniczych Podyplomowych Studiów Kuratorskich przy Instytucie Historii Sztuki UJ. Wystawa nosi tytuł „Nie ma sorry” i dobrze oddaje sytuację powstającego muzeum, młodych artystów i stawiających swe pierwsze kroki kuratorów. Oczekiwania są duże – przyszłość niepewna. >>>
SOMETHING MUST BREAK Tymczasowa ścieżka dźwiękowa dla miasta M. W Mysłowicach odbywa się wielki muzyczny Off Festival. W tym roku towarzyszy mu niezwykle interesująca wystawa prezentująca związki między muzyką, dźwiękiem a sztuką współczesną, polityką, zjawiskami niewytłumaczalnymi.
O „Something Must Break” mówi SEBASTIAN CICHOCKI, kurator trwającej tylko kilka dni wystawy. >>>
SIŁA SŁABOŚCI Polska jest podręcznikiem architektonicznym nie będącym zbiorem samych dobrych wzorów do naśladowania. Zawiera wiele lekcji, z których dużo można się nauczyć, ale których lepiej nie naśladować. Na przykład garaże wykonywane ze starych grzejników płytowych wyglądają ohydnie, ale świadczą o wielkiej kreatywności. Są odbiciem polskiego charakteru. Tyle współpracy i jednolitości, ile wynika z praktycznych względów. Tyle samodzielności i indywidualizmu, ile to możliwe. Architekt HUBERT TRAMMER dowodzi swoich tez prezentując zdjęcia, które nie pozostawiają cienia wątpliwości – taka jest Polska. >>>
NASTĘPUJE ZNIKNIĘCIE Podobają mi się prace takich artystów, w których pracach jest doza tajemniczości i niepokoju i są w tym subtelni. Najbardziej lubię konsekwencję w działaniu. Spójne postawy – mówi ŁUKASZ JASTRUBCZAK. - Interesują mnie działania na rzeczywistości. Nie wszystkie są przeze mnie skończone. Czasami tylko coś chwytam, zaznaczam, pozostawiam. >>>
TAKI MAMY REAL MIKOŁAJ DŁUGOSZ jest fotografem, którego specjalnością staje się ujawnianie potencjału fotografii uznawanej za mało ważną, nieistotną, a przede wszystkim… cudzą. Wydany niedawno album „Real Foto” to jego zadziorna próba wprowadzenia anonimowych twórców, sprzedawców z serwisu aukcyjnego allegro, w rolę reportażystów, boleśnie szczerze oddających dzisiejszą rzeczywistość. >>>
CHUCK YEAGER. CHCIAŁBYM JUŻ NIE CZEKAĆ W wyobraźni dzieje się dużo więcej niż w rzeczywistości. Mamy to, do czego dążyliśmy – względny pokój, względny, powszechny dobrobyt, nie ma miast do odbudowania, nie ma rewolucji, jeśli są, to jakieś pokątne, w probówce, które okazują się bez pokrycia, bo nie ma o co walczyć. Z NORMANEM LETO rozmawia Bogna Świątkowska >>>
PANOWANIE NAD OBRAZEM Na fotografiach MAĆKA STĘPIŃSKIEGO widać świat przekształcany przez człowieka, uporządkowany, zgeometryzowany i pusty. Jego wystawom czesto towarzyszy wideo. Za jednominutówkę z cyklu „N-113”, dostał nagrodę z rąk Emira Kusturicy. W tym roku prace Maćka Stępińskiego oglądać można na kilku pokazach w Polsce, m.in. na wystawie prezentującej polską fotografię XXI wieku "Efekt Czerwonych oczu” w Warszawie, podczas Miesiaca Fotografii w Krakowie, wystawach indywidualnych w PF Zamek w Poznaniu oraz w Zamku Ujazdowskim w Warszawie. Ukaże się też pierwszy album z pracami artysty. >>>
NIE JEST NAM PRZYKRO, ŻE NADCHODZĄ ZMIANY Zwyciężyli konkurs na kuratorski projekt wystawy w Polskim Pawilonie podczas tegorocznego Biennale Architektury w Wenecji Hotelem Polonia. Naprawdę chcą zamienić Pawilon Polski w hotel, a do tego pokazać w nim wystawę prezentującą „budynków życie po życiu”. Z GRZEGORZEM PIĄTKIEM i JAROSŁAWEM TRYBUSIEM, autorami projektu Hotel Polonia, rozmawia Bogna Świątkowska. >>>
TOMASZ ZIMOCH: BONIEK! Zapis komentarza TOMASZA ZIMOCHA do jednoosobowego odtworzenia meczu Polska – Belgia 1982 (3:0) przez MASSIMO FURLANA. Artysta posługując się „choreografią” kluczowego piłkarza – ZBIGNIEWA BOŃKA, odtworzył mecz w całości: 2 x 45 minut. Boniek! został uznany przez czytelników "Gazety Co Jest Grane" w konkursie kulturalnym Wdechy, za najciekawsze wydarzenie w Warszawie roku 2007. >>>
KOLEDZY ZNACZY KOLLEGEN Artysta KAROL RADZISZEWSKI i fotograf KUBA DĄBROWSKI w dialogu białostockim, powracają do praźródeł swojej twórczości. >>>
NIE JEST ŁATWO ZNALEŹĆ COŚ NA A Z ANDRZEJEM TOBISEM rozmowa o „A-Z”, przygotowywanych przez niego „gablotach edukacyjnych”, pierwszej odsłonie a l f a b e t u, długofalowego projektu bytomskiej Kroniki, obliczonego na 24 lata. >>>
NIKT TAK NIE ROBI, TYLKO MY! O tym jaki jest polski dizajn i postawach wobec świata konsumpcji z TOMKIEM RYGALIKIEM rozmawia (w centrum handlowym) Bogna Świątkowska. >>>
NIEWIDZIALNA CENTRALA Czy rzeczywiście powstaje nowy model debaty publicznej? A może tylko trwa rozmowa o tym, że trzeba stworzyć nowy język? Jak to zrobić? Z ARTUREM ŻMIJEWSKIM rozmawiają Alicja Plachówna i Bogna Świątkowska >>>
CO TO W OGÓLE JEST? "Myśmy chodzili smutni, poważni, a on mówił, co to w ogóle jest, co to za rewolucja. Weź karabin, mówił, i strzelaj, u nas to by po prostu krew się lała na ulicach i w ogóle".
O punku, sile, delikatności i konsekwencji rozmowa z PIOTREM RYPSONEM >>>
Z MIASTAMI DZIEJĄ SIĘ CIEKAWE RZECZY Niewielu w Polsce pisze o mieście tak jak on. Może dlatego, że KRZYSZTOF NAWRATEK (rocznik 1970) pracuje i mieszka za granicą. Jest autorem na razie jednej książki, ale za to mocnej: "Ideologie w przestrzeni. Ćwiczenia z demistyfikacji". Architektura i urbanistyka widziane jako narzędzia, którymi posługują się ich twórcy i zleceniodawcy, by manipulować użytkownikami przestrzeni. Niebawem ukaże się kolejna - tytuł roboczy "Śmierć miasta i zmartwychwstanie Polis. Obywatel plug-in”. Z Krzysztofem Nawratkiemrozmawia Bogna Świątkowska >>>
WIELE MOTYWÓW SIĘ POWTARZA Inspiracją dla TOMKA KOPCEWICZA są zwyczajne elementy miejskiego pejzażu. Kraty w oknach, barierki, słupki, zdobienia na autokarach - chociaż silnie oddziałowują na pejzaż miejski, to pozostają niemal przezroczyste, niezauważalne. Te na pozór "niemalarskie" obiekty, tworzą na jego obrazach dziwne przestrzenie, labirynty, załomy i tajemnicze przejścia. >>>
JESTEM NA MIEJSCU Jak tylko namaluję obraz, to zaraz staram się wrzucać go do galerii. Nie jestem w stanie mieszkać ze swoimi obrazami. Nie mam pracowni, trzymam je u siebie w pokoju. Męczą mnie potwornie. Przebywanie z tym co robię, jest dla mnie bardzo męczące - mówi TOMEK PARTYKA >>>
POP.AMIĘTANE Kultura popularna, której celem jest przeżywanie, a nie interpretowanie, nie jest zwykle poddawana refleksji przez jej użytkowników. Nie próbują nawet dociekać, dlaczego ulegają galopującym modom. Uzasadnienia pozostawiają innym. Badaczom współczesności, takim jak MAREK KRAJEWSKI >>>
INTERESUJĄ MNIE LUKI W PROGRAMIE Podoba mi się kiedy artyści lub krytycy podejmują ryzykowne wyzwania. Zawsze interesowała mnie alternatywa. Czyli projekty lub miejsca, które powstają całkowicie spontanicznie, istnieją zwykle przez ograniczony czas i są poza ogólnie rozumianymi normami - mówi PAULINA OŁOWSKA. >>>
LUBIĘ RZECZYWISTOŚĆ W JEJ NIESKOŃCZONEJ POSTACI O tym do czego może przydać się koniec, jak inspirująca są chaos i nicość, a także o tym jak zachować swoją wolność z AGNIESZKĄ BRZEŻAŃSKĄ rozmawia Marta Tychmanowicz >>>
BUNT INDYWIDUALNY Przeczytaj ciekawą oraz długą rozmowę z JANKIEM SIMONEM – artystą, piromanem, antyhumanistą i ateistą! A także wielkim miłośnikiem sztuki i podróżowania! >>>
SZTUKA JEDNORAZOWA Tymczasowe historie MACIEJA KURAKA >>>
|
|
 |
REKLAMA 
|