 |
 |
|
 |



|
TOMASZ ZIMOCH: BONIEK! Foto: Mikołaj Długosz [2008-02-02]
"W dzieciństwie grałem samotnie w piłkę we własnym pokoju, słuchając jednocześnie radiowych transmisji z meczów. Spiker relacjonował rozgrywki, a ja strzelałem gole do kuferka i upadałem na wykładzinę" - Massimo Furlan (nn6t #36)
Jednoosobowe odtworzenie meczu Polska – Belgia 1982 (3:0) przez Massimo Furlana było I odcinkiem Finisażu Stadionu X-lecia w Warszawie. Szwajcarski artysta posłużył się „choreografią” kluczowego piłkarza – Zbigniewa Bońka. Mecz był „na żywo” relacjonowany przez Tomasza Zimocha, wybitnego sprawozdawcy radiowego, komentującego spotkania piłkarskie z niezwykłą dawką kwiecistych porównań i wątków edukacyjnych. Są tacy, którzy dzięki niemu, bardziej niż oglądać piłkę nożną, wolą jej słuchać.
Kiedy widzowie patrzyli na Massimo Furlana, Tomasz Zimoch oglądał na monitorze mecz, jaki nasza reprezentacja rozegrała w Barcelonie w czerwcu 1982 r. Dzięki jego komentarzowi powstała zupełnie wyjątkowa kompilacja naocznej relacji, wiedzy z przeszłości, z przyszłości i porywających emocji.
Poniżej drukujemy obszerne fragmenty relacji Tomasza Zimocha (Warszawa, 14.10.2007 – Barcelona, 28.06.1982).
O moja ukochana Belgio, za króla, za prawo za wolność! - takie są słowa śpiewane przez kibiców z Belgii. A teraz Mazurek Dąbrowskiego, tu, w czerwcu 1982 roku będzie brzmiał jeszcze inaczej. Mazurek Dąbrowskiego, biało-czerwone flagi polskich kibiców, napisy Solidarność mówią zupełnie co innego, ale mówią także, że trzeba być solidarnym z reprezentacją Polski. (...)
***
(...) Trzecia minuta dobiega końca, Polska-Belgia zero do zera, druga faza turnieju Mistrzostw Świata (...) Majewski do Buncola, Buncol na środku. Jest tu Paweł Janas, Janas jakby wolniutko do Andrzeja Buncola, Buncol – może teraz będzie dobre podanie do Marka Dziuby, Dziuba z prawej strony obok niego blisko Belg, oddaje do Grzegorza Laty, Lato wysokość pola karnego, Lato do końcowej linii boiska, Lato boczna linia pola karnego, Lato do Bońka... Strzał i GOOOOOOOOOOL!!! Jeden do zera!! Zbigniew Boniek wbiegał z szybkością daniela w pole karne!!! I fantastycznym strzałem z prawej nogi, piłka odbija się od poprzeczki i zaskakuje bramkarza Theo Custersa. Czwarta minuta spotkania, kapitalnie rozpoczyna się spotkanie Polska – Belgia, fantastyczny strzał Zbigniewa Bońka. Złożył się, jak w podręczniku do nauki piłki nożnej, kapitalne także zagranie od Grzegorza Laty – markował, oszukał obrońców, wszyscy spodziewali się dośrodkowania. Krzyknął mu chyba Boniek: oddaj - oddał i tuż zza linii pola karnego kapitalnym strzałem Boniek zdobywa pierwszego gola. Cudowna reakcja polskich kibiców, cudowna reakcja trenera Antoniego Piechniczka, schowanego gdzieś tam za Bogusławem Hajdasem.
***
11 minuta, gorący wieczór w Barcelonie, gdzieś tam słychać odgłosy z Ramblas, gdzieś tam słychać odgłosy z portu. Barcelona bawi się każdego dnia o tej porze.(...)
***
Kapitalna akcja Zbigniewa Bońka. Boniek, Boniek, już pole karne, Boniek, WŚLIZG! Millecampsa i będzie rzut rożny dla polskiej drużyny. Biega z szybkością daniela – tak powiedział Vargas Llosa, peruwiański pisarz, który obserwował Bońka w poprzednim meczu Polska – Peru. Dziś Boniek ma i szybkość daniela, ale ma i spryt wiewiórki. Może to będzie jego mecz. (...)
***
12 minuta gry za nami, 78 do końca meczu, ciężkiego spotkania, rozpoczęliśmy walkę w drugiej fazie turnieju, 2 tygodnie temu, kiedy zaczęliśmy tutaj walkę w niemrawym meczu z Włochami, później także remis w spotkaniu z Kamerunem, niektórzy mówili już o tym, że Polacy szybko wrócą do kraju, działacze kupowali pomarańcze i banany, bo przecież tych produktów nie ma w Polsce, by z wypchanymi torbami wracać i by choć pod tym względem był Mundial udany, a tu w spotkaniu z Peru nasi zagrali fantastycznie i miejmy nadzieję, że wrócimy z Hiszpanii dopiero ostatniego dnia turnieju. (...)
***
Znów wybita piłka przez naszych, rzutem z autu rozpoczęli nasi rywale, Millecamps – broda. Godzinę chyba byłby spędził u fryzjera, gdyby ten miał mu tę brodę zgolić, bo owłosienie zakrywa mu niemal całą twarz. (...)
***
Lato, 32 lata, najstarszy zawodnik w naszej drużynie, kolejny turniej mistrzostw świata, 8 lat temu król strzelców w Niemczech, później nadzieje na występ w Argentynie i nawet na tytuł mistrzowski . Ale Lato, tak jak i pozostali zawodnicy, wierzy, że turniej w Hiszpanii znów będzie udany dla naszej reprezentacji. (...)
Szkoleniowiec Belgii sięgnął po kolejną cygaretkę. Już dopalona do połowy, po trzech takich oddechach do połowy, żarzący gdzieś tam płomień, gdzieś ogień, gdzieś dymek cały czas, jakby te nerwy, stres, rozładowuje, męcząc tę cygaretkę. (...)
***
Custers, kędzierzawe włosy zakrywają prawie całą jego głowę, także i broda – jeśli mówiłem, że któryś z Belgów jego kolegów musiałby spędzić godzinę u fryzjera, to żeby ostrzyc dobrze i ogolić bramkarza Belgów trzeba by poświęcić co najmniej 2 i pół godziny. (...)
***
Smolarek już do Dziuby, już do Janusza Kupcewicza, Kupcewicz dośrodkowanie, Kupcewicz przerzut piłki z lewej strony, Buncol, Boniek głową – GOOOOOOOOOOL, GOOOOOOOOOOL, dwa do zera. Jeśli przy pierwszym golu biegł tak szybko jak daniel , to przy drugim golu był tak zwinny jak wiewiórka!!! Kapitalna akcja polskiej drużyny, Buncol głową w powietrzu, jakby tańczył, jakby był Armstrongiem gdzieś na Księżycu, tak lekko się odbił Boniek i przerzuca piłkę uderzając głową ponad tym kędzierzawym bramkarzem Theo Custersem. Dwa do zera prowadzi polska drużyna. Szczypię się rzeczywiście w policzek, bo to rzeczywiście prawda, prowadzimy z Belgami dwa do zera, akcja filmowa, filmowa, filmowa, można ją pokazywać chyba przez lata. Milion osiemset tysięcy dolarów zapłacił Juventus za Zbigniewa Bońka, ale przecież po tych dwóch akcjach wartość polskiego piłkarza musiałaby chyba skoczyć co najmniej o 100 procent, ale już transakcja dokonana – Boniek z Widzewa do Juventusu Turyn. (...)
***
Słychać tylko jedno nazwisko wymieniane przez kibiców na stadionie – Boniek, Boniek , Boniek i tylko uśmiecha się Giovanni Trapattoni, obecny na tym stadionie trener Juventusu Turyn, że ten piłkarz będzie już niedługo graczem słynnej włoskiej drużyny, ale na razie Boniek chce jak najpóźniej przyjechać na obóz treningowy przed sezonem do Turynu, bo chce jak najdłużej być z polską drużyną... (...)
***
Majewski do Władysława Żmudy, Żmuda przez nikogo nie atakowany, wzdłuż linii pola karnego do Pawła Janasa, króciutkie spodenki, chyba najkrótsze chyba właśnie u Pawła Janasa, niemal odsłaniają pośladki, ale teraz to już nieważne, bo już akcja drużyny Belgii. (...) Prawy narożnik boiska, lekki wiaterek, jakby znad morza. Barcelona, XV wiek, Krzysztof Kolumb tu w tym mieście gdzieś niedaleko stadionu mówił o odkryciu Indii Zachodnich, ale co tam Kolumb – przecież ważne co robi Boniek i pozostałych 10 naszych piłkarzy. (...)
***
I będzie znów rozpoczynał Józef Młynarczyk. Ma gdzieś w kieszeni tych czarnych spodni zaszyty grosik, zawsze to czyni jego żona przed wyjazdem na ważny mecz. Ten grosik ma przynosić szczęście naszemu bramkarzowi.(...)Musi widzieć biało-czerwone flagi, musi słyszeć skandowanie Polska! Polska!, musi widzieć napis Solidarność na biało-czerwonych flagach. Mnóstwo polskich kibiców, kupowali tutaj bilety, choć nie jest tutaj takie zainteresowanie, jak spodziewali się organizatorzy, bo przecież stadion wypełniony tylko w połowie. (...)
***
Buncol na pewno jest jednym z wyróżniających się piłkarzy, ale kogo tu nie wyróżniać. Boniek na pewno zasługuje na określenie człowieka z Marsa, ale pozostali także nie są gorsi i grają niczym piłkarze z kosmosu. (...)
***
[Boniek] jest pazerny, pazerny na kolejne dobre akcje, na kolejne bramki, ale tak jest w sporcie i tak jest w piłce nożnej. Gdy zawodnik czuje, że jest świetnie dysponowany, to właśnie tak jest na stadionie Camp Nou w wykonaniu Zbigniewa Bońka. Jeszcze parę dni temu był skruszony, jeszcze parę dni temu ze spuszczoną głową – ale wiedział, jak to on, zadziorny, opryskliwy, niektórzy mówią, że nawet chwilami zarozumiały, ale jeszcze powiedział – nie spieszcie się jeszcze tak do powrotu do Polski, bo my tu zostajemy jeszcze dłużej i jak to u Bońka w większości przypadków, ma rację. (...)
***
Millecamps będzie ustawiał mur. Blisko sędzia z Kostaryki – czarny strój, czarny czarne włosy, czarny wąsik. (...) STRZAŁ! I znów omal Boniek nie zaskoczył Theo Custersa. Dwa gole, trzeci blisko. Czyż nie za dużo chcemy? No ale jeśli Boniek jest w tak wybornej formie, to przecież należy wykorzystać to, należy też karcić pewnych siebie Belgów, bo to oni uważali, że łatwo wygrają z Polakami.
(...)
***
I Młynarczyk przy prawym słupku. Piłka odbiła się, ale natychmiast zgasił, jakby zgasił świeczki w kościele, tak upadł Józef Młynarczyk na tę piłkę. Już ją wypuścił ją z rąk i rozgląda się – gdzie jest Zbigniew Boniek. Na środku biała koszulka, 20 numer, wtopi się na zawsze w trybuny tego stadionu, wtopi się na zawsze w murawę Nou Camp (...)
***
Boniek ładnie ogrywa Belga. Nie będzie gola! Smolarek nie zdążył do tej piłki. Coś sobie tam wymieniają, coś sobie tam krzyknęli. Smolarek pomyślał pewnie o Euzebiuszu Smolarku, który ma niespełna półtora roku i gdzieś tam z żoną w Aleksandrowie pod Łodzią słucha matki, jak przebiega ten mecz. Może gdzieś w przyszłości Euzebiusz Smolarek także będzie grał w reprezentacji Polski, bo jest niemal pewne, że przejmie od ojca te piłkarskie geny. (...)
***
Mówiłem o szybkości daniela, ale to określenie Varga Llosy, który był pod wrażeniem gry Bońka w spotkaniu z Peru. Mówiłem o zwinności wiewiórki, jaką pokazuje Zbigniew Boniek, ale mówiłem o głowie na karku, o zadowoleniu Antoniego Piechniczka, o zadowoleniu szkoleniowca Juventusu Turyn Giovanniego Trapattoniego, o zadowoleniu mamy i taty gdzieś tam w mieszkaniu w Bydgoszczy, którzy przecież są szczęśliwi, że syn zaczął uprawiać piłkę nożną. Miał więcej może nie talentu, ale więcej zaciętości, upartości, nie tylko od swojego brata, ale także wielu innych wychowanków Zawiszy Bydgoszcz, choćby od Henryka Miłoszewicza, bo jak Boniek mówił, to tak i postępował. Jak twierdził że będzie wielkim piłkarzem, tak już nim został, jak odpowiedział krnąbrnie pani w jednej z klas szkoły podstawowej – kim ty Zbyszku będziesz? – a on mówi: będę piłkarzem. A pani: To nie zawód. Proszę pani, jak ja będę grał w piłkę nożną, to to dopiero będzie zawód. No i Boniek znów ma rację. (...)
***
Guy Thys sięgnął po drugą paczkę tych ciemnych cygaretek. Jedna wypalona, rzucone pudełko gdzieś z prawej strony, a teraz gniecie już drugą cygaretkę i tylko widać ten żar, a widać coraz wyraźniej, bo robi się coraz ciemniej i to zielona tło z murawy Camp Nou jest jeszcze piękniejsze niż wtedy, kiedy rozpoczynał się pojedynek. (...)
***
Dośrodkowanie, głową, nie – nogą wybija piłkę Władysław Żmuda, piłkę przejmuje Zbigniew Boniek, to jeszcze na naszej połowie, Boniek z prawej strony, zastanawia się do kogo podać, minął środkową linię boiska, Boniek kapitalny przerzut, piłka 50 metrów leci i trafia na pierś Włodzimierza Smolarka, Smolarek, jest w środku Grzegorz Lato, Boniek już blisko pola karnego, Smolarek do środka. Smolarek oddaje do Grzegorza Laty, Lato ładnie oszukuje belgijskich obrońców, piłkę przejmuje Boniek, Boniek sam na sam z Cuijstersem, Boniek ogrywa go, Boniek GOOOOOOOOOOL!!!! GOOOOOOOOOOOL!! ZBIGNIEW BONIEK TRZECI GOL DLA POLSKIEJ DRUŻYNY! Boniek jak w Luwrze piłkarskim, jak Leonardo da Vinci Giocondę, tak Boniek trzy razy stempluje murawę Camp Nou, trzy razy zostawia polski ślad, bo Boniek to jest Boniek – 4 minuta, 27 i 55 minuta gry. Trzy do zera prowadzi Polska z reprezentacją Belgii.
***
Zbigniew Boniek na ustach wszystkich kibiców. Uśmiechnął się Antoni Piechniczek, uśmiechnął się trener Bogusław Hajdas, Zbigniew teraz poprawił ten złoty łańcuch, który odbija się na jego szyi.(...) Biało-czerwone flagi, uśmiechnięci Polacy, jak dużo nam daje Zbigniew Boniek. On właściwie w przyszłości nie będzie musiał produkować wizytówek, bo jego wizytówką będzie właśnie to, co pokazuje na stadionie w Barcelonie. (...) To, co on pokazuje dzisiaj to właściwie paluszki lizać. Państwo te paluszki zaciskają w kraju. My tu siedzimy z grupą wielu kibiców, którzy w stanie wojennym wyjechali, osiedli tutaj w Hiszpanii, ale tworzą prawdziwą grupę fantastycznych kibiców i cały czas dopingują naszą drużynę.(...)
***
Warto było uciekać z lekcji, warto było wagarować, warto było w tej Bydgoszczy w czasie mroźnej zimy, kiedy było małym chłopcem, uciekać i podglądać, jak ćwiczą piłkarze Górnika Zabrze, którzy przyjechali na zgrupowanie do rodzinnego miasta Zbigniewa Bońka. Wtedy chłonął, otwierał usta i patrzył na Włodzimierza Lubańskiego i innych zawodników Górnika Zabrze. I wtedy pomyślał „będę piłkarzem”. Ale kiedy wracał do domu, musiał pomagać mamie, szyć rękawice dla wojska. Matka szyła tych rękawic po 200-300 sztuk dziennie, a Zbigniew Boniek musiał je wywijać szybko następnego dnia, odstawić zamówienie do jednostki wojskowej, ale później miał czas, by grać z chłopakami w piłkę nożną, marzyć, nie tylko marzyć, ale i uczyć się wielkiej piłki nożnej. (...)
***
Boniek był blisko strzelenia czwartego gola, ale to przecież byłaby już fantazja. Trzy gole w jednym meczu. Tego przed laty dokonał w spotkaniu z Belgią Janusz Żmijewski, ale 4 gole w finałach mistrzostw świata – to już kiedyś strzelił Polak, Ernest Wilimowski, także wspaniały piłkarz, przed wojną na mistrzostwach świata we Francji, w przegranym pamiętnym meczu Polska-Brazylia.(...)
***
Majewski, lekka broda, ale on u fryzjera by nie spędził dwóch i pół godzin. Żeby ogolić się i wyglądać jak noworodek, Majewski musiałby spędzić tylko pół godziny u fryzjera. (...)
***
Zbigniew Boniek – czego on nie potrafi. Pierwszy gol – siłą, bo strzał był taki, że właściwie piłka złamała poprzeczkę. Drugi gol – no to miał głowę na karku, bo przepiękny strzał, a trzeci gol – to już była fantazja, spryt, cwaniactwo i duża umiejętność Zbigniewa Bońka, który fantastycznie wykorzystał podanie od Grzegorza Laty i wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Custersem. (...)
***
Dośrodkowanie i znów Józef Młynarczyk. Można prowadzić 3 do zera, ale można i w takim meczu być bohaterem. Na razie nie popełnia żadnego błędu, pewnie łapie piłkę w te ogromne ręce. Piłka niczym bochen chleba,trafia do polskiego piekarza czyli Józefa Młynarczyka. (...)
***
Boniek poza linią środkową boiska, na razie niemrawo, ale wierzę że jeszcze będzie nie jedno, nie dwa, nie trzy przyspieszenia ale kilka przyspieszeń Murzyna, jak zwą Bońka koledzy z drużyny. A Murzyn wzięło się stąd, że kiedyś przyszedł w upalny dzień na trening i Józef Młynarczyk mówi, a coś ty taki Murzyn Zbyszku? Boniek tylko się zaczerwienił i powiedział – jeszcze się będziesz ze mnie śmiał w przyszłości. (...)
***
Proszę państwa co tu się będzie działo za kilka dni, gdy będziemy tutaj grali ze Związkiem Radzieckim. To dopiero będzie mecz. To dopiero spotkanie w lipcowy wieczór, przecież u nas stan wojenny i ten mecz nabierze zupełnie innego podtekstu. (...)
***
Niech te minuty płyną – trzy gole to ogromna zaliczka. Jeśli co najmniej zremisujemy ze Związkiem Radzieckim, to będziemy grali dalej no i, panowie działacze, te banany i pomarańcze trzeba będzie wyjmować z turystycznych toreb, a przecież już je zabieraliście do kraju. (...)
***
Strzał z daleka i znów piłka trafia w obiektyw jednego z fotoreporterów. A tam Marek Wielgus, fotoreporter z Polski, który na szyi ma akredytację Stefana Majewskiego. Polski sposób, polski fotoreporter – mimo że nie ma oficjalnie pozwolenia na dokumentowanie tego spotkania, to znalazł się sposób, by oszukać organizatorów i znalazł się sposób, by robić fantastyczne zdjęcia z fantastycznego meczu. (...)
***
Płakał, jak już był zawodnikiem Zawiszy Bydgoszcz, to był mecz gdzieś w Solcu Kujawskim, był chyba młodzikiem i w ostatniej minucie meczu nie strzelił rzutu karnego! Płakał, rozpaczał, trener musiał wezwać matkę, by uspokoiła tego krnąbrnego, i wydawałoby się niemożliwie płaczącego młodego zawodnika. Ale tak było w młodości – uczył się tego hartu, tej twardości i niech mi państwo wierzą, Boniek w najbliższych latach to dopiero pokaże, na co go stać. Był Zawisza Bydgoszcz, był Widzew Łódź, a teraz Juventus Turyn. (...)
***
Nie ma już sił ten piłkarz z Marsa, jak mówią o nim obserwatorzy tego meczu. Wolniutko, dostojnie – Camp Nou bije brawa, Boniek dostojnie wraca, a tymczasem Belgowie już blisko naszego pola karnego. (...) Cudowny wieczór, już blisko północ w naszych domach, a tu Ramblas w Barcelonie – co tam się będzie działo. Dzieje się każdego dnia, ale to Ramblas będzie polskie, będą wszyscy tańczyli, pili, wznosili toasty, będzie Barcelona polskim dniem i oby tak było w kolejnym meczu ze Związkiem Radzieckim. (...)
***
22 metry, jupitery na Bońka, to jakby dodatkowa smuga światła, to wprawdzie złudzenie, ale Boniek ustawia piłkę. Custers tam krzyczy, żeby ustawić szczelny mur. Zaprawą ma być bliskość ciała jednego i drugiego Belga. Jest Boniek, jest także trzeci nasz zawodnik... BONIEK! Odbita piłka od ciała jednego z zawodników i tylko rzut rożny. (...)
***
Jakież emocje w tym meczu, trzy do zera, powinien być spokój, powinienem właściwie mówić – Boniek – Lato – Smolarek. Ale jak się nie cieszyć tak fantastyczną grą naszej drużyny. Rzut wolny. Plessers jeszcze na boisku. Jakby stopa go jeszcze bolała, jakby but piłkarski, to sznurowadło niczym jakiś taki skobel mocno zaciśnięty i ból był mocny, a w tym czasie Boniek z Buncolem wznawiali grę rzutem wolnym. (...)
***
Która to minuta? Ciemniutko. Nie ma żadnej lampki na stanowisku sprawozdawczym polskiego radia w Barcelonie, a przydałaby się choćby jakaś lampka, no może żarówka , może jakiś ogarek, może lampa naftowa ale na moim stoperze to jest 89 minuta gry. Belgowie wiedzą że są przegrani. Polska zapisuje tutaj kawałek historii do historii tego obiektu piłkarskiego, do historii mistrzostw świata. To był fantastyczny mecz naszej drużyny, to był mecz, o którym będziemy mówili latami. (...)
***
Brawa nie tylko od polskich kibiców, ale także od Hiszpanów. Tak gra nasza drużyna. To był futbol piękny, urozmaicony, widowiskowy i przecież wymagająca publiczność w Barcelonie nagradza zawodników drużyny polskiej. Boniek przed polem karnym czyha jak ten lis, ale teraz sprytniejsi od niego Belgowie. (...)
***
Boniek nie otrzyma piłki od Włodzimierza Ciołka, bo jest końcowy gwizdek. Boniek! Król Zbigniew Boniek. Ściągnie tę koszulkę czy nie? Niech ściągnie, niech się wymieni z kimś z przeciwnej drużyny, ale może niech rzuci tę białą, ale przecież biało-czerwoną koszulkę reprezentanta. Boniek bohaterem tego meczu. Polska nadaje rytm i ton mistrzostwom świata. Polska po niemrawym początku, kto wie czy nie będzie miała wspaniałego turnieju. Boniek: 4 minuta, Boniek 27, Boniek 55 minuta. Solidarnie byliśmy z naszymi piłkarzami, a zatem do usłyszenia. Dobranoc. Jesteśmy wspaniali.
Warszawa, 14.10.2007 – Barcelona, 28.06.1982
Zapis komentarza Tomasza Zimocha dzięki Radiu Kampus 97,1 FM
--------------------------
ZOBACZ JAK BYŁO 14.10.2007 na Stadionie X-lecia w Warszawie +TU: TVN24
zobacz film Marcina Latałło z akcji Boniek!
zobacz zdjęcia Mikołaja Długosza: chlodna25.blog.pl
------------------------
Finisaż Stadionu X-lecia i Jarmarku Europa w odcinkach. Odcinek 1:
Organizatorzy: Fundacja Bęc Zmiana, Fundacja Laury Palmer, Szwajcarska Fundacja dla Kultury Pro Helvetia, Stołeczna Estrada, Radio Kampus;
Partnerzy: On Board Public Relations, Euro RSCG, TVP Kultura, CDH Stadion, mamastudio
Patronat honorowy: Ministerstwo Sportu i Turystyki
Partner strategiczny cyklu: Centralny Ośrodek Sportu
Kurator: Joanna Warsza
--------
17 listopada 2007 r. na stadionie w Chorzowie Polska wygrała w eliminacjach do Mistrzostw Europy mecz z Belgią 2:0. Oba gole strzelił Ebi Smolarek, syn Wlodzimierza Smolarka, tego samego który grał w polskiej reprezenatacji w zwycięskim meczu z Belgią, rozegranym na Mistrzostwach Świata w Barcelonie 25 lat wcześniej.

|
|
 |
WYJŚCIE AWARYJNE Powierzono mu
Polski Pawilon na 12.
Biennale Architektury
w Wenecji awaryjnie.
Wraz z Agnieszką
Kurant i Aleksandrą
Wasilkowską
przygotowuje
instalację Emergency
Exit, której tytuł
jest swoistym
komentarzem do
skomplikowanych
losów tegorocznego
konkursu na projekt
prezentowany
w Wenecji. Kim jest
Elias Redstone,
kurator tegorocznego
Pawilonu Polonia,
u źródła dowiadują
się Kaja Pawełek
i Bogna Świątkowska >>>
PYTAJ WIATR, DLACZEGO WIEJE Dla mnie polityka
to styl i sposób
bycia. Promuję
swoją politykę
przez filmowanie
momentów
szczęścia i piękna.
Opowiadam się za
nimi – z Jonasem
Mekasem, jednym
z najważniejszych
twórców
amerykańskiego kina
awangardowego,
rozmawia Paulina Gorlewska >>>
CO PAN CHCIAŁ PRZEZ TO POWIEDZIEĆ? Często pyta się
artystę, co Pan chciał
przez to powiedzieć?
A to pytanie bez
odpowiedzi, bo każdy
nawet poznawszy
interpretację
autora, odbierze
dzieło po swojemu –
z Michałem Gayerem
o transmisji wrażeń
na linii artysta-widz
oraz reprodukcjach
informacji, rozmawia
Alek Hudzik. >>>
KADRY Z RZECZYWISTOŚCI Tekstów o sztuce nie
jestem już w stanie
czytać, nużą mnie
one potwornie, są
zbiorami kalek, które
nie generują żadnej
wiedzy ani informacji.
Moje zdjęcia traktuję
jako rodzaj readymade.
Jest tam
więc wszystko, co
mogłabym zrobić,
ale nie zrobię,
bo to już istnieje
w rzeczywistości
– z Agnieszką
Brzeżańską rozmawia
Agata Pyzik. >>>
OD WEWNĄTRZ Czterdzieści lat temu
należał do Weather
Underground,
radykalnej
studenckiej grupy
protestującej
przeciwko wojnie
w Wietnamie i
niesprawiedliwości
społecznej. Dziś
należy do grupy
edukatorów, którzy
domagają się
znaczącej reformy
szkolnictwa.
Właśnie ukazała
się jego kolejna
książka – tym razem
w formie komiksu,
przedstawiająca jego
poglądy na konieczną
reformę nauczania i
szkolnictwa. Z Billem
Ayersem, rozmawiają
Kamila Rogowska i
Bogna Świątkowska >>>
ZBYT LUDZKO Z Normanem Leto, jednym z najciekawszych polskich artystów młodego pokolenia, w przededniu premiery Sailora, jego pełnometrażowego filmu oraz książki, o widzeniu dźwięków, współczynniku efemeryczności dzieła, galeriach zatęchłych od szkolnych nawyków
i wyższości biologii nad polityką, rozmawia Bogna Świątkowska. >>>
NAJMNIEJ NOWOCZESNE MUZEA Małe muzea są ekscytującą wyprawą na terytoria peryferyjne i dziwne. Prezentowane w nich ekspozycje są jak wyjęte z progamu jakiegoś skrywanego przed nami eksperymentalnego biennale. To biennale odbywa się w każdym mieście, wszędzie tam, gdzie są małe, nienowoczesne muzea. Spieszmy się nimi cieszyć, zanim je zmodernizują! Przewodnik po warszawskich muzeach przygotowała Agnieszka Rodowicz. >>>
ODSZKOLNIANIE SPOŁECZEŃSTWA Ivan Illich, filozof i radykalny humanista, był orędownikiem rewolucji wymierzonej przeciwko instytucjom. O niesłabnącej sile jego idei z Janem Sową rozmawia Bogna Świątkowska. >>>
PROSTA SATYSFAKCJA Kiedy zecydowałem się nieprodukować dzieła do galerii, zdałem sobie pytanie, co mogę robić. Okazało się to niezwykle trudne. Doszedłem do wniosku, że muszę po prostu zacząć pracować - o wartości pracy, niewidzialności artysty, próbach porządkowania świata i surrealizmie najzwyklejszych przedmiotów z Ronaldem Roosem rozmawia Agata Pyzik. >>>
POSTWANDALIZM W niekulturalnych gestach agresji wobec przestrzeni miejskiej dostrzegamy przejawy emocjonalnej kontestacji nieadekwatnych dziś norm estetycznych. Można by powiedzieć, że postvandalizm, to wandalizm uliczny w służbie wandalizmu kulturowego – mówi kolektyw vlepvnet w rozmowie z Bogną Świątkowską. >>>
KONSEKWENCJE MODERNY Nie ulega wątpliwości, że modernistyczna forma, i w architekturze, i we wzornictwie, i w projektowaniu graficznym, jest teraz bardzo na czasie. Chętnie wraca się do tej estetyki. Ale czy modernistyczny etos ma nam jeszcze coś do zaoferowania? Z Andrzejem Szczerskim, kuratorem wystawy Modernizacje, prezentowanej w Muzeum Sztuki w Łodzi, rozmawia Grzegorz Piątek. >>>
ŁĄCZMY WYOBRAŹNIĘ Z RZECZYWISTOŚCIĄ KNOT knoci Warszawę, bałamuci i mutuje miasto. Jest mu blisko do Latającego Cyrku i Latającego Uniwersytetu, autobusu pełnego hippisów i socjalistycznego kina obwoźnego, polowej kuchni i walizkowej galerii – zachwala Kuba Szreder, jeden z pomysłodawców projektu KNOT, o którym mówią Markus Bader i Oliver Baurhenn >>>
CO NAJMNIEJ 1 % Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej domaga się co najmniej 1% z budżetu państwa na kulturę i zamierza zebrać 100 000 podpisów popierających ten pomysł podczas tegorocznej Nocy Muzeów. Z Hanną Wróblewską, wicedyrektorką Zachęty Narodowej Galerii
Sztuki, a zarazem przedstawicielką Stowarzyszenia Obywatelskie Forum
Sztuki Współczesnej, rozmawia Bogna Świątkowska >>>
MINIMAL FETISH O fetyszystycznych detonatorach fantazji i pożądania, z Maurycym Gomulickim, artystą często nawiązującym do kategorii rozkoszy, przy okazji jego najnowszego projektu Minimal Fetish, nieco podejrzliwie
rozmawia Paulina Jeziorek. >>>
BRAK EUFORII JAKO ŹRÓDŁO WALKI W smutku czai się
nowoczesność. Melancholik
staje się
aktywistą, ponieważ
aktywna postawa
jest konsekwencją
rozczarowania.
Dominic Fox, filozof,
literaturoznawca,
poeta i bloger, autor
książki Cold World,
o depresji w sztuce
i aktywizmie politycznym
rozmawia
z Agatą Pyzik. >>>
ZŁOŻONOŚĆ PYTAŃ PODSTAWOWYCH W latach 70. artyści w Polsce zastanawiali się jak definiować sztukę w nowych warunkach.
To pytanie zadajemy sobie do dziś, wciąż na nowo. Interesują mnie te wysiłki zdefiniowania sztuki. Dziś za rzadko zadajemy sobie istotne pytania. W świecie sztuki „dzieje się”, ale o co w tym wszystkim chodzi? – z Łukaszem Rondudą, autorem znakomitej książki Sztuka polska lat 70. Awangarda, rozmawia Bogna Świątkowska. >>>
SIŁA MARGINESÓW Zainteresowanie pozainstytucjonalną awangardą
i geografią artystyczną kierowały moją
uwagę ku marginesom, gdzie spotykały się
różnego rodzaju artystyczne „nie-tożsamości”
– z profesorem Andrzejem Turowskim o miejscu
sztuki w dzisiejszej przestrzeni publicznej,
postkolonializmie antropologii śmieci i współczesnym
piractwie rozmawia Krzysztof Gutfrański. >>>
NARZĘDZIA ZMIANY Weneckie Biennale Architektury w tym roku
odbędzie się po raz 12. Wciąż nazywane jest
największym światowym świętem architektury,
chociaż ten kto szuka nowoczesnego myślenia
o projektowaniu, bywa raczej na Biennale
w Rotterdamie. Hasłem przewodnim tegorocznych
wystaw w Wenecji jest Ludzie spotykają
się w architekturze/People meet in architecture.
Czy ten temat coś zmieni w rozumieniu
architektury? Z Krzysztofem Nawratkiem, antyarchitektem
i meta-urbanistą, rozmawia Bogna
Świątkowska. >>>
MAŁY DOM, WŁASNY DOM Od jakiegoś czasu mnie osobiście miasto jako duży organizm przestało interesować, zdecydowanie bardziej wolę się skupić na swoich małych projektach, które mogę ogarnąć w całości i które na miasto mogą wpływać sposób kameralny. Z Romkiem Rutkowskim, autorem projektu domu o powierzchni 120 metrów kwadratowych, rozmawia Paulina Sieniuć. >>>
WĄSKA PUSTELNIA MIEJSKA Najlepszym gruntem do działania architekta
są ograniczenia. To one, w przeciwieństwie na
przykład do praktyki projektanta mebli, najbardziej
rozbudzają wyobraźnię, kierują w stronę
rozwiązań, które w innym przypadku nigdy by
nam nie przyszły do głowy. Z architektem Jakubem
Szczęsnym (tak, to znowu on!) o jego projekcie
superwąskiego domu-pustelni rozmawia
Paulina Sieniuć. >>>
FENIKS Z GRUZÓW Grupa libańskich artystów przebywała w Warszawie
na warsztatach ramach projektu Fenix
Cities - spotykali się z artystami, kuratorami, historykami,
poznawali historię miasta i sztukę
w przestrzeni publicznej. Na temat sytuacji artystów
w niespokojnym, zburzonymi bombardowaniami
Bejrucie rozmawiali z Agatą Pyzik. >>>
CZYSTA PODRZECZYWISTOŚĆ RZECZY Jest jednym z najbardziej intrygujących artystów.
Kojarzony z surrealną poetyką snu, tworzy
trójwymiarowe obiekty zaburzające poczucie
bezpieczeństwa w rzeczywistości. Jego
prace często wykonane z delikatnej porcelany
noszą ślady destrukcji. Jego najnowsza wystawa
zniszczyła się w transporcie, dlatego obejrzymy
ją nie w grudniu, ale w lutym przyszłego
roku. Z Olafem Brzeskim rozmawia Bogna
Świątkowska. >>>
PLAŻA W POURVILLE Książka towarzysząca serii eksperymentów artystyczno- ekologiczno-egzystencjalnych Zniknij nad Wisłą, jest czymś w rodzaju leksykonuznikania. Podaje znane autorom przykłady, strategie skuteczne i wątpliwe. Tekst Marka Krajewskiego Plaża w Pourville pochodziłby z tego tomu, gdyby z niego nie zniknął. >>>
ROZSZCZELNIANIE SYSTEMU Sztuka i twórczość są częścią procesów dziejowych i mogą wpływać na całość układu, w którym
się znajdujemy. Współczesny świat jest plastycznym tworem, wobec którego nie jesteśmy
wcale bezradni – można go skutecznie zaburzać. Jak? Z Edwinem Bendykiem, ekspertem
od nowych technologii i mediów, otwartym także na sztukę, rozmawia Agata Pyzik. >>>
UTOPIE DEMOTYCZNE O progresywnym dizajnie, demotycznych właściwościach przedmiotów i i szukaniu nowych
dróg w nowej nauce, z Davidem Crowleyem, kuratorem, wykładowcą historii dizajnu w Royal
College of Art i znawcą polskiej sztuki, rozmawia Agata Pyzik. >>>
MOC WODY Woda, czysta woda, jest tematem trzech tegorocznych
projektów architekta Jakuba Szczęsnego.
Najnowszy to instalacja oczyszczająca
wodę z Wisły za pomocą urządzeń fitnesowych.
Z autorem tego zręcznego połączenia dbałości
o formę fizyczną mieszkańców miasta z pracą
na rzecz uzdatniania wody rozmawiała Bogna
Świątkowska. >>>
MAMY DUSZE POWYKRĘCANE JAK NOGI Wykorzystując specyfikę miejsca, swoiste poczucie
humoru oraz osobliwą formę, uprawia
malarstwo nieskrępowane szufladkowaniem.
Maluje w ruinach, tworzy mapę polskiego społeczeństwa.
Ze Sławkiem ZBK Czajkowskim,
laureatem głównej nagrody 9. Konkursu Gepperta
dla debiutujących polskich malarzy, rozmawiał
Krzysztof Gutfrański. >>>
(...) Dzięki współpracy artystek Anny Baumgart i Agnieszki Kurant z Muzeum Historii Żydów
Polskich powstał w Warszawie niezwykły pomnik. Warto przyjrzeć mu się z dalszej perspektywy,
co możemy uczynić dzięki zaproszonemu do dyskusji nad (…) wybitnemu niemieckiemu krytykowi Jörgowi Heiserowi. Przedstawiamy fragment jego wykładu Prawdziwe bękarty wojny. Maski pop-kultury i Holokaust, wygłoszonego w Warszawie tuż przed realizacją (…) na ul. Chłodnej w Warszawie. >>>
PISAĆ GOLONKĄ Najnowszy font dostępny na ich stronie nazywa
się Golonka FA i jest oparty na kroju „barowym“,
pochodzącym z lat 80. Można go pobrać
zupełnie za darmo. Fontarte, czyli Magda
i Artur Frankowscy, zajmują się nie tylko designem,
projektowaniem krojów pism i krytyką
liternictwa. Organizują też spotkania ze światowej
sławy twórcami współczesnej typografii.
Rozmawiał z nimi Karol Betlej. >>>
ŚWIATŁOTRYSK W parku Kępa Potocka na warszawskim Żoliborzu
stanął właśnie jego neon, wielka szklanka
różowej oranżady. Z Maurycym Gomulickim,
piewcą urody życia, przygód miejskich, estetycznych
rozkoszy, w przededniu jego wyjazdu
do drugiego z rodzinnych miast – Meksyku - rozmawia
Bogna Świątkowska. >>>
SZUKAM DZIWNYCH METAFOR Z Rafałem Dominikiem o zaletach nierealizowalnych projektów, kompetentnej urodzie disco
polo jako narzędzia twórcy, a także o ukochaniu polskości, w przedzień obrony przez niego dyplomu z malarstwa, rozmawia Bogna Świątkowska >>>
KRYTYCZNY KREATOR MUTANTÓW Bas van Beek to jeden z najbardziej zagorzałych krytyków współczesnego designu, nazywanego
przez niego „burżuazyjną farsą” i „cyrkiem”. O większości holenderskich projektantów wyraża
się per głąby i idioci, zwracając uwagę na potrzebę prawdziwej i niezależnej krytyki. Tworząc analogię do Hollywood twierdzi, iż jedyne co holenderski design jest w stanie wyprodukować,
to komedie romantyczne, a on stara się jedynie przypominać o istnieniu innych gatunków
filmowych. Z Basem van Beekiem rozmawia Karol Betlej. >>>
ŁĄCZNIK KOLORYSTYCZNY O znaczeniu kolorów w sztuce i architekturze,
a także o barwnych interwencjach urbanistycznych
z Kasią Przezwańską, autorką interwencji
będącej częścią festiwalu Warszawa w Budowie
rozmawia Kamila Rogowska. >>>
NIC NIE JEST ZBYT DOBRE DLA ZWYKŁYCH LUDZI To coś w rodzaju brudnego sekretu, że luksusowe
mieszkanka budowane teraz, są mniejsze,
niż biedne mieszkania z lat 60. Z Owenem
Hatherleyem, teoretykiem architektury, krytykiem
muzycznym, blogerem, autorem książki
Militant Modernism (2009, 0books) rozmawia
Agata Pyzik. >>>
TYMCZASOWE FORMY OPORU To co miało być tymczasowe zostaje na dłużej
lub na zawsze. Chaos się pogłębia, a ruiny współczesnego miasta stają się pożywką dla nowych
budynków – o Wystawie przygotowanej przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie pisze jej współtwórca, Sebastian Cichocki. >>>
CO ZNIKNĄĆ NIE MOŻE Znikanie to taki termin potoczny z życia codziennego. My, fizycy nie mamy nic do powiedzenia na ten temat. Ale w pewien przekorny sposób znikanie leży u podstaw nauki – z profesorem Stanisławem Bajtlikiem, astrofizykiem, w czasie trwania projektu „Zniknij nad Wisłą”* rozmawia Bogna Świątkowska. >>>
DIS NA SZTUKĘ Trzeba wiedzieć, która jest godzina. Paradoks „siły” w sztuce polega na braku pewności, ciągłym wątpieniu w siebie. Odwrotnie niż w sporcie – z Wojciechem Bąkowskim o sztuce, muzyce i penerstwie, rozmawia Michał Lasota. >>>
WINDA KTÓRA DONIKĄD NIE ZABIERA Nie ma nic gorszego niż czekanie. To jak powolna śmierć. Z tego wynika moje wewnętrzne poczucie nieszczęścia. Chciałabym spędzić cały dzień na plaży, ale z drugiej strony nie mogę nie widzieć tego, co się dzieje. Nie ma innego wyboru – z izraelską artystką Shelly Federman rozmawia Bogna Świątkowska. >>>
NIEZALEŻNI Folke Koebberling i Martin Kaltwasser żyją i pracują według swoich przekonań. Budują alternatywne strategie w mikroskali, na najbardziej osobistym, prostym poziomie. Z Martinem Kaltwasserem o pracy, stresie, życiu, pieniądzach i lenistwie rozmawia Kuba Szreder >>>
UKŁAD ZDYSCYPLINOWANY O nadzorze i kontroli można obszernie
teoretyzować, jednak szybko dochodzi się
do prawdy, która mówi, że teoria to jedno,
a praktyka drugie. O wielowymiarowości aparatu
kontroli – odtwarzaniu arcydzieła Rembrandta,
konfrontacji ze stróżami porządku i czeskim
folku z Grzegorzem Drozdem, autorem
projektu Straż Miejska, rozmawia Krzysztof
Gutfrański. >>>
OPLATANIE BRUDNYMI MACKAMI Na Śląsku zalęgła się Ośmiornica. Nastąpiło to w listopadzie 2008 roku dzięki nieformalnej grupie młodych twórców orbitujących wokół katowickiej ASP. Strukturą przypomina tajne organizacje z systemem wewnętrznych kodów, którymi porozumiewają się ich członkowie. Manipulacja informacją zniekształconą przez przekaz. Budowanie legendy wokół miejskich rytuałów wtajemniczenia. Mnożenie wariantów w oparciu o plotkę i powtórzenie. W krąg Ośmiornicy na chwilę wniknęła Bogna Świątkowska. >>>
RZEŹBA KOLEKTYWNA, PARK SPOŁECZNY O Parku Rzeźby na warszawskim Bródnie
w przededniu ujawnienia w nim prac Pawła
Althamera, Moniki Sosnowskiej, Olafura Eliassona
i Rirkrita Tiravaniji, pisze Sebastian Cichocki
(Muzeum Sztuki Nowoczesnej). >>>
WZORCOWY MODEL ZNIKANIA Co robi kurator, kiedy nie ma pieniędzy na wystawy?
Zostaje badaczem. Mimo, że zniknięcie
powszechnie kojarzy się z klęską, to zwycięża
w bitwie o wyobraźnię i tworzenie rewolucyjnych
scenariuszy. O tym, czego nikt nie widział,
o mikropraktykach, o prywatnych utopiach
z Danielem Muzyczukiem, współkuratorem projektu
Poszliśmy do Croatan rozmawiają Bogna
Świątkowska i Krzysztof Gutfrański. >>>
DOMY KULTURY - PO NOWEMU CZY OD NOWA? Jeszcze do początku lat 70. na tych terenach
rozciągały się pola, łąki i sady, a widok pasących
się krów nikogo nie dziwił. Na początku
lat 70. dotarła tam Warszawa i powstały bloki
osiedla Służew nad Dolinką. Ogłoszony w ubiegłym
roku konkurs na koncepcję mającego tam
stanąć budynku Domu Kultury wygrało troje
młodych architektów. Ich wygrana, zbiega się
z dyskusją nad koniecznością gruntownej reformy
funkcjonowania domów kultury. Z autorami
zwycięskiej koncepcji: Natalią Paszkowską,
Marcinem Mostafą i Janem Sukiennikiem,
rozmawia Bogna Świątkowska. >>>
COŚ TAM JEST Już kilka razy miałem takie przypadki, że to co
fotografowałem było potem niszczone, znikało.
Tak jak bym przyciągał złe fatum. No, ale oczywiście
wolałbym, żeby nie było kryzysu – o Banku,
najnowszym projekcie fotograficznym Mikołaja
Grospierre’a, prezentowanym w kwietniu przez
nowojorską galerię Location One, rozmawia
z artystą Bogna Świątkowska. >>>
BROŃ DO WYMIANY IDEI Reel Geographies to projekt dotyczący przemian
politycznych i ekonomicznych, jakie zachodziły
w drugiej połowie XX w. oraz ich konsekwencji
społecznych. Prezentując pochodzące z lat 60.,
70. i 80. filmy artystyczne, dokumentalne, a nawet
materiały operacyjne służb specjalnych,
szczególną uwagę poświęca relacji człowiek-
-massmedia. W przededniu prezentacji polskich
filmów w Londynie, z Aleksandrą Jach i Agnieszką
Kilian, kuratorkami Obrazu kontrolowanego,
rozmawia Krzysztof Gutfrański. >>>
TĘSKNOTA ZA WARIANTAMI PRZYSZŁOŚCI Dominująca w publicznej fonosferze muzyka pop
znajduje się w obecnie martwym punkcie. Przez
dekady była medium, za pomocą którego snuto
futurystyczne wizje utopii, rebelii i nieustającej
zmiany. W pierwszej dekadzie XXI wieku już
nim nie jest. Dlaczego? Odpowiedź w stworzonej
przez Jaquesa Derridę hauntologii znalazł
Mark Fisher, filozof, krytyk popkultury, autor
bloga K-Punk (k-punk.abstractdynamics.org).
Rozmawiał z nim Piotr Kowalczyk. >>>
STRZELAM Moje poprzednie projekty były bardzo analityczne, intelektualne, zimne. Teraz chcę robić
rzeczy, które są gorące, naładowane energią, które nie wynikają z zimnej intelektualnej analizy,
ale z emocji – mówi artysta i fotograf Konrad Pustoła, autor niezwykłego cyklu Dark Rooms
w rozmowie z Bogną Świątkowską. >>>
INSTYTUCJA SEKTORA π [pi] To instytucja kultury zupełnie nowego typu.
Całkowicie niezależna, powołana przez osoby,
znane z antysystemowych poglądów. Jest
czymś więcej niż tylko autonomiczną przestrzenią
działającą bez subsydiów i dotacji, chociaż
istnieje w ułamkowym wymiarze produkcji
kulturowej, w sektorze π. O tym co się kryje za
nazwą Goldex Poldex i jakie są konsekwencje
powołania go, opowiadają Janek Sowa, Janek
Simon i Jakub de Barbaro w rozmowie z Krzysztofem
Gutfrańskim. >>>
ABCADŁO DRUŻYNY A ,,Skromna elegancja’’ to pierwsza myśl jaka nasuwa
się po wejściu do nowopowstałej galerii A.
Sztuka prezentowana przez jej założycielki ma
być świeża i nie przegadana. Będzie to galeria
komercyjna, a jednocześnie miejsce, w którym
toczą się ożywione rozmowy o sztuce. W „Kombinacie
doskonalenia sztuki”, jak nazywają galerię
A jej założycielki, sztuka ma być zarówno
produkowana jak i prezentowana. Z Agnieszką
Skolimowską i Aleksandrą Urbańską rozmawia
Paulina Jeziorek. >>>
CIĘŻKA DOLA KONTESTATORA „Krecha” powstała w 2006 roku z nadmiaru jodu
w mózgach. Łączy społeczny krytycyzm z wyczuciem
absurdu. Do tej pory wyszło siedem
numerów pisma. Wywiad ociera się też o wydarzenia
z ostatnich miesięcy, kiedy wysyłka „Krechy”
do CSW Łaźnia w Gdańsku wywołała antyterrorystyczny
alarm i ewakuację paru instytucji
kulturalnych. O graficznym krytycyzmie,
poczuciu humoru, roli artysty, symbolicznym
terroryzmie, kupowaniu koszulek i cierpieniu
za miliony – z założycielami gdańskiego magazynu
„Krecha” rozmawia Kuba Szreder >>>
BŁĄDZENIE PO TERYTORIUM NIEWIEDZY Prawdziwy progres w wiedzy może zachodzić tylko wtedy, jeśli będziemy brać od uwagę możliwość powiedzenia lub stworzenia kompletnego nonsensu - z AGNIESZKĄ KURANT rozmawia Sebastian Cichocki >>>
UWIĘZIENI W MIESZCZAŃSKIM SALONIE. CO ROBIĆ? Jaka jest przyszłość sztuki, a jaka rewolucji, jakie znaczenie dziś mają protesty, rozruchy i zamieszki z 1968 r., oraz dlaczego trzeba dziś czytać Guy Deborda, z Jankiem Sową, socjologiem, psychologiem i krytykiem kultury, w czasie, gdy Zachęta prezentowała znakomitą wystawę Rewolucje 1968, koresponduje Bogna Świątkowska >>>
NAJWIĘKSZA PRESJA WYPŁYWA Z NAS SAMYCH Nigdy nie dostosowujemy naszych pomysłów do oczekiwań odbiorcy. Mamy swoje cele i je realizujemy, dyskutując proces tejże realizacji z wieloma ludźmi, ale nie zmieniamy zdania w zależności od tego, kim jest słuchający. Z Alejandro Araveną, architektem nagrodzonym
Srebrnym Lwem na tegorocznym Biennale
Architektury w Wenecji, rozmawiają Kamila Rogowska
i Roman Rutkowski. >>>
NIEWIELKA ROLA CENTRALNEJ RĘKI O roli inicjatyw oddolnych, elastycznym projektowaniu
i strategii włączania potrzeb użytkowników
w proces planowania przestrzeni miejskiej,
z architektką Olą Wasilkowską rozmawia
Bogna Świątkowska. >>>
TERAZ TRZEBA ROBIĆ INNE RZECZY Ta rozmowa zaczyna się od prozaicznych problemów lokalowych, od podpytywania o najnowsze strategie jednej z najsłynniejszych w świecie polskich galerii, a kończy na dramatycznej obronie niezależności programowej najmłodszego Centrum Sztuki Współczesnej w Polsce. Z ŁUKASZEM GORCZYCĄ, członkiem Rady Programowej CSW Znaki Czasu w Toruniu, współzałożycielem i współwłaścicielem galerii Raster, rozmawia Bogna Świątkowska >>>
SZALEŃSTWO KREOWANIA KREATYWNOŚCI O pomysłach na unowocześnienie Łodzi poprzez kulturę z JAROSŁAWEM SUCHANEM, dyrektorem Muzeum Sztuki, w przeddzień otwarcia nowego budynku ms2, rozmawia Bogna Świątkowska. >>>
NIKT NIE POTRZEBUJE PRZESTRZENI PUBLICZNEJ Architektura nie może rozwiązywać problemów, ale powinna brać udział w kulturalnych eksperymentach. Budynki mogą być rozwiązaniem problemów technicznych, ale i przyczynkiem problemów społecznych. Niemniej architektura otwiera oczy na to, co istnieje, a to jest istotny aspekt. Otwiera nowe przestrzenie w świecie, o którym sądzimy, że go znamy, i to jest aspekt najistotniejszy – mówi w rozmowie z Jakubem Szczęsnym z grupy projektowej Centrala kurator tegorocznego XI biennale Architektury w Wenecji AARON BETSKY. >>>
REWOLUCJONIŚCI SĄ ZMĘCZENI JAKUB BANASIAK, krytyk młodego pokolenia (rocznik 1980), w sieci znany jako Krytykant, dzięki prowadzonemu serwisowi o krytyce i sztuce najnowszej www.krytykant.pl. „Rewolucjoniści są zmęczeni” to zbiór jego esejów, felietonów i recenzji publikowanych w różnych czasopismach i sieci w czasie ostatnich dwu lat, niejako układających się w streszczenie najważniejszych wydarzeń, ale będących także diagnozą zachodzących w tym czasie zjawisk. >>>
POMYSŁ TAKI DOBRY, A URZĘDNICZY Na terenie Parku Bródnowskiego – otoczonego wielopiętrowymi blokami – ma
powstać Park Rzeźby. Władze Dzielnicy Targówek, na terenie której znajduje
się park, zaprosiły do współpracy światowego formatu artystę Pawła Althamera.
Do udziału w projekcie włączyło się również Muzeum Sztuki Nowoczesnej.
Wspólnymi siłami chcą stworzyć oryginalną i dynamiczną przestrzeń rekreacyjną
dla mieszkańców Warszawy. Z Krzysztofem Buglą, wiceburmistrzem
Dzielnicy Targówek, rozmawia Paulina Jeziorek, październik 2008. >>>
NIE MA SORRY Pierwsza wystawa polskiej sztuki najnowszej w tymczasowej siedzibie Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie to prace ponad 20 artystów urodzonych między rokiem 1979 a 1985, wybranych przez ośmioro studentów Muzealniczych Podyplomowych Studiów Kuratorskich przy Instytucie Historii Sztuki UJ. Wystawa nosi tytuł „Nie ma sorry” i dobrze oddaje sytuację powstającego muzeum, młodych artystów i stawiających swe pierwsze kroki kuratorów. Oczekiwania są duże – przyszłość niepewna. >>>
SOMETHING MUST BREAK Tymczasowa ścieżka dźwiękowa dla miasta M. W Mysłowicach odbywa się wielki muzyczny Off Festival. W tym roku towarzyszy mu niezwykle interesująca wystawa prezentująca związki między muzyką, dźwiękiem a sztuką współczesną, polityką, zjawiskami niewytłumaczalnymi.
O „Something Must Break” mówi SEBASTIAN CICHOCKI, kurator trwającej tylko kilka dni wystawy. >>>
SIŁA SŁABOŚCI Polska jest podręcznikiem architektonicznym nie będącym zbiorem samych dobrych wzorów do naśladowania. Zawiera wiele lekcji, z których dużo można się nauczyć, ale których lepiej nie naśladować. Na przykład garaże wykonywane ze starych grzejników płytowych wyglądają ohydnie, ale świadczą o wielkiej kreatywności. Są odbiciem polskiego charakteru. Tyle współpracy i jednolitości, ile wynika z praktycznych względów. Tyle samodzielności i indywidualizmu, ile to możliwe. Architekt HUBERT TRAMMER dowodzi swoich tez prezentując zdjęcia, które nie pozostawiają cienia wątpliwości – taka jest Polska. >>>
NASTĘPUJE ZNIKNIĘCIE Podobają mi się prace takich artystów, w których pracach jest doza tajemniczości i niepokoju i są w tym subtelni. Najbardziej lubię konsekwencję w działaniu. Spójne postawy – mówi ŁUKASZ JASTRUBCZAK. - Interesują mnie działania na rzeczywistości. Nie wszystkie są przeze mnie skończone. Czasami tylko coś chwytam, zaznaczam, pozostawiam. >>>
TAKI MAMY REAL MIKOŁAJ DŁUGOSZ jest fotografem, którego specjalnością staje się ujawnianie potencjału fotografii uznawanej za mało ważną, nieistotną, a przede wszystkim… cudzą. Wydany niedawno album „Real Foto” to jego zadziorna próba wprowadzenia anonimowych twórców, sprzedawców z serwisu aukcyjnego allegro, w rolę reportażystów, boleśnie szczerze oddających dzisiejszą rzeczywistość. >>>
CHUCK YEAGER. CHCIAŁBYM JUŻ NIE CZEKAĆ W wyobraźni dzieje się dużo więcej niż w rzeczywistości. Mamy to, do czego dążyliśmy – względny pokój, względny, powszechny dobrobyt, nie ma miast do odbudowania, nie ma rewolucji, jeśli są, to jakieś pokątne, w probówce, które okazują się bez pokrycia, bo nie ma o co walczyć. Z NORMANEM LETO rozmawia Bogna Świątkowska >>>
PANOWANIE NAD OBRAZEM Na fotografiach MAĆKA STĘPIŃSKIEGO widać świat przekształcany przez człowieka, uporządkowany, zgeometryzowany i pusty. Jego wystawom czesto towarzyszy wideo. Za jednominutówkę z cyklu „N-113”, dostał nagrodę z rąk Emira Kusturicy. W tym roku prace Maćka Stępińskiego oglądać można na kilku pokazach w Polsce, m.in. na wystawie prezentującej polską fotografię XXI wieku "Efekt Czerwonych oczu” w Warszawie, podczas Miesiaca Fotografii w Krakowie, wystawach indywidualnych w PF Zamek w Poznaniu oraz w Zamku Ujazdowskim w Warszawie. Ukaże się też pierwszy album z pracami artysty. >>>
NIE JEST NAM PRZYKRO, ŻE NADCHODZĄ ZMIANY Zwyciężyli konkurs na kuratorski projekt wystawy w Polskim Pawilonie podczas tegorocznego Biennale Architektury w Wenecji Hotelem Polonia. Naprawdę chcą zamienić Pawilon Polski w hotel, a do tego pokazać w nim wystawę prezentującą „budynków życie po życiu”. Z GRZEGORZEM PIĄTKIEM i JAROSŁAWEM TRYBUSIEM, autorami projektu Hotel Polonia, rozmawia Bogna Świątkowska. >>>
TOMASZ ZIMOCH: BONIEK! Zapis komentarza TOMASZA ZIMOCHA do jednoosobowego odtworzenia meczu Polska – Belgia 1982 (3:0) przez MASSIMO FURLANA. Artysta posługując się „choreografią” kluczowego piłkarza – ZBIGNIEWA BOŃKA, odtworzył mecz w całości: 2 x 45 minut. Boniek! został uznany przez czytelników "Gazety Co Jest Grane" w konkursie kulturalnym Wdechy, za najciekawsze wydarzenie w Warszawie roku 2007. >>>
KOLEDZY ZNACZY KOLLEGEN Artysta KAROL RADZISZEWSKI i fotograf KUBA DĄBROWSKI w dialogu białostockim, powracają do praźródeł swojej twórczości. >>>
NIE JEST ŁATWO ZNALEŹĆ COŚ NA A Z ANDRZEJEM TOBISEM rozmowa o „A-Z”, przygotowywanych przez niego „gablotach edukacyjnych”, pierwszej odsłonie a l f a b e t u, długofalowego projektu bytomskiej Kroniki, obliczonego na 24 lata. >>>
NIKT TAK NIE ROBI, TYLKO MY! O tym jaki jest polski dizajn i postawach wobec świata konsumpcji z TOMKIEM RYGALIKIEM rozmawia (w centrum handlowym) Bogna Świątkowska. >>>
NIEWIDZIALNA CENTRALA Czy rzeczywiście powstaje nowy model debaty publicznej? A może tylko trwa rozmowa o tym, że trzeba stworzyć nowy język? Jak to zrobić? Z ARTUREM ŻMIJEWSKIM rozmawiają Alicja Plachówna i Bogna Świątkowska >>>
CO TO W OGÓLE JEST? "Myśmy chodzili smutni, poważni, a on mówił, co to w ogóle jest, co to za rewolucja. Weź karabin, mówił, i strzelaj, u nas to by po prostu krew się lała na ulicach i w ogóle".
O punku, sile, delikatności i konsekwencji rozmowa z PIOTREM RYPSONEM >>>
Z MIASTAMI DZIEJĄ SIĘ CIEKAWE RZECZY Niewielu w Polsce pisze o mieście tak jak on. Może dlatego, że KRZYSZTOF NAWRATEK (rocznik 1970) pracuje i mieszka za granicą. Jest autorem na razie jednej książki, ale za to mocnej: "Ideologie w przestrzeni. Ćwiczenia z demistyfikacji". Architektura i urbanistyka widziane jako narzędzia, którymi posługują się ich twórcy i zleceniodawcy, by manipulować użytkownikami przestrzeni. Niebawem ukaże się kolejna - tytuł roboczy "Śmierć miasta i zmartwychwstanie Polis. Obywatel plug-in”. Z Krzysztofem Nawratkiemrozmawia Bogna Świątkowska >>>
WIELE MOTYWÓW SIĘ POWTARZA Inspiracją dla TOMKA KOPCEWICZA są zwyczajne elementy miejskiego pejzażu. Kraty w oknach, barierki, słupki, zdobienia na autokarach - chociaż silnie oddziałowują na pejzaż miejski, to pozostają niemal przezroczyste, niezauważalne. Te na pozór "niemalarskie" obiekty, tworzą na jego obrazach dziwne przestrzenie, labirynty, załomy i tajemnicze przejścia. >>>
JESTEM NA MIEJSCU Jak tylko namaluję obraz, to zaraz staram się wrzucać go do galerii. Nie jestem w stanie mieszkać ze swoimi obrazami. Nie mam pracowni, trzymam je u siebie w pokoju. Męczą mnie potwornie. Przebywanie z tym co robię, jest dla mnie bardzo męczące - mówi TOMEK PARTYKA >>>
POP.AMIĘTANE Kultura popularna, której celem jest przeżywanie, a nie interpretowanie, nie jest zwykle poddawana refleksji przez jej użytkowników. Nie próbują nawet dociekać, dlaczego ulegają galopującym modom. Uzasadnienia pozostawiają innym. Badaczom współczesności, takim jak MAREK KRAJEWSKI >>>
INTERESUJĄ MNIE LUKI W PROGRAMIE Podoba mi się kiedy artyści lub krytycy podejmują ryzykowne wyzwania. Zawsze interesowała mnie alternatywa. Czyli projekty lub miejsca, które powstają całkowicie spontanicznie, istnieją zwykle przez ograniczony czas i są poza ogólnie rozumianymi normami - mówi PAULINA OŁOWSKA. >>>
LUBIĘ RZECZYWISTOŚĆ W JEJ NIESKOŃCZONEJ POSTACI O tym do czego może przydać się koniec, jak inspirująca są chaos i nicość, a także o tym jak zachować swoją wolność z AGNIESZKĄ BRZEŻAŃSKĄ rozmawia Marta Tychmanowicz >>>
BUNT INDYWIDUALNY Przeczytaj ciekawą oraz długą rozmowę z JANKIEM SIMONEM – artystą, piromanem, antyhumanistą i ateistą! A także wielkim miłośnikiem sztuki i podróżowania! >>>
SZTUKA JEDNORAZOWA Tymczasowe historie MACIEJA KURAKA >>>
|
|
 |
REKLAMA 
|